Hosty często rosną u mnie przez kilka lat bez żadnego ruszania. Potem zauważam, że środek kępy robi się mniej gęsty, liście drobnieją albo roślina zaczyna wychodzić na ścieżkę i zagłuszać sąsiadów. Wtedy nie czekam do wiosny. W sierpniu dzielę dużą hostę ostrożnie, ale tylko częściowo. Dzięki temu nie osłabiam całej rośliny, a przy okazji przygotowuję sadzonkę, która szybko przyjmie się w nowym miejscu.

WIDEO

player placeholder

Ten sposób szczególnie lubię przy starych, rozrośniętych roślinach. Nie muszę wykopywać całej ciężkiej bryły korzeniowej ani prosić kogoś o pomoc. Wystarczy, że zachowasz część korony z mocnymi korzeniami, a hosta poradzi sobie naprawdę dobrze. Ważne jest tylko właściwe przygotowanie, spokojny dzień i regularne podlewanie po zabiegu.

Duża hosta w sierpniu daje mi wyraźny sygnał. Nie dzielę jej jednak całej naraz!

Sierpniowy podział hosty robię wtedy, gdy roślina jest już mocno rozrośnięta, ale nadal ma zdrowe, jędrne liście. Najlepiej wybierz pochmurny poranek albo dzień po deszczu, gdy ziemia nie jest sucha jak pieprz. Nie zabieraj się za to podczas upału, zwłaszcza gdy przez kilka dni nie padało. Hosta po takim zabiegu potrzebuje wilgoci i trochę spokoju, a nie palącego słońca.

Zobacz także:

Przyjrzyj się kępie z bliska. Szukaj fragmentu na obrzeżu, który ma kilka wyraźnych rozet liściowych. To właśnie tam najłatwiej odciąć część rośliny bez naruszania całego środka. Nie wybieraj kawałka z żółknącymi liśćmi, śladami zgnilizny ani mocno pogryzionego przez ślimaki. Zdrowa sadzonka powinna mieć co najmniej dwie lub trzy rozety, fragment korony i porządny pęk korzeni.

Korona hosty to miejsce, z którego wyrastają liście i nowe pąki. Nie może zostać uszkodzona ani zasypana zbyt głęboko po przesadzeniu. Właśnie dlatego nie rozcinam rośliny na drobne kawałeczki. Wiem, że czasem kusi, żeby z jednej kępy zrobić pięć czy sześć sadzonek, ale przy sierpniowym terminie lepiej zachować umiar. Jedna silna część szybciej się ukorzeni, lepiej przezimuje i w kolejnym sezonie wypuści więcej liści.

Zdrowe korzenie zostawiam przy koronie bez szarpania. Ten prosty sposób pomaga hoście szybko ruszyć po podziale!

Zanim zaczniesz, przygotuj ostry szpadel, sekator, wiadro z wodą i rękawice. Narzędzia powinny być czyste, bo przez świeże rany łatwo przenieść choroby. Najpierw podlej hostę obficie, nawet gdy ziemia wydaje się lekko wilgotna. Po godzinie podłoże będzie bardziej miękkie, a korzenie łatwiej odejdą od ziemi bez niepotrzebnego urywania.

Wbij szpadel pionowo około 15 do 20 centymetrów od brzegu kępy. Odetnij wybrany fragment jednym zdecydowanym ruchem, a potem delikatnie podważ go od dołu. Nie ciągnij za liście, bo łatwo wyrwiesz je razem z koroną. Chwyć roślinę nisko, przy nasadzie ogonków, i wyjmij ją wraz z ziemią. Gdy korzenie są bardzo zbite, rozluźnij je palcami albo ostrożnie przetnij sekatorem tylko tam, gdzie naprawdę trzeba.

Po wyjęciu sadzonki obejrzyj jej spód. Jasne, sprężyste korzenie są dobrym znakiem. Usuń tylko te ciemnobrązowe, miękkie albo puste w środku. Nie oczyszczaj rośliny do gołej korony i nie płucz jej długo pod kranem. Zostaw trochę ziemi między korzeniami, bo wtedy hosta mniej odczuje zmianę miejsca.

  • Zostaw przy sadzonce kilka zdrowych rozet liściowych.

  • Zachowaj możliwie dużo grubych, jasnych korzeni.

  • Nie rozrywaj korony rękami, gdy stawia wyraźny opór.

  • Usuń uszkodzone i chore liście jeszcze przed sadzeniem.

  • Skróć bardzo duże liście o jedną trzecią, gdy jest gorąco i sucho.

Skracanie liści nie jest obowiązkowe, ale przy dużej sadzonce bardzo pomaga. Roślina traci wtedy mniej wody przez liście i skupia siły na odbudowie korzeni. Nie obcinaj jednak wszystkiego. Hosta potrzebuje zielonych liści, żeby dalej się odżywiać. Zostaw najzdrowsze, a usuwaj tylko te podarte, pożółkłe lub leżące na ziemi.

Po przesadzeniu hosty najważniejsza jest wilgotna ziemia. Nie rozpieszczaj jej nawozem, tylko daj jej czas!

Nowe miejsce dla hosty przygotuj wcześniej, zanim wytniesz fragment starej kępy. Wykop dołek szerszy niż korzenie sadzonki. Na dno wsyp trochę kompostu wymieszanego z ziemią ogrodową, ale nie dawaj świeżego obornika ani silnego nawozu mineralnego. W sierpniu roślina nie potrzebuje gwałtownego pobudzenia do wzrostu. Musi przede wszystkim wypuścić nowe korzenie i przygotować się do zimy.

Posadź hostę na tej samej głębokości, na jakiej rosła wcześniej. Korona powinna znaleźć się tuż przy powierzchni ziemi, nie głęboko pod nią. Zasyp korzenie, dociśnij podłoże dłońmi i podlej powoli, ale bardzo obficie. Woda ma dotrzeć głęboko, a nie tylko zwilżyć wierzchnią warstwę. Potem rozłóż wokół rośliny cienką warstwę kory, kompostu liściowego albo drobnych zrębków. Ściółka zatrzyma wilgoć i ograniczy chwasty, które mogłyby zabierać sadzonce wodę.

Przez pierwsze dwa lub trzy tygodnie zaglądaj do hosty co kilka dni. W upalne dni sprawdzaj ziemię palcem. Gdy pod ściółką jest sucho, podlej ją rano lub wieczorem. Nie lej codziennie po trochu, bo wtedy korzenie zostaną płytko. Lepiej podlewać rzadziej, ale porządnie. Uważaj też na ślimaki, bo młode, miękkie liście są dla nich prawdziwym przysmakiem. Rozsyp wokół rośliny naturalną barierę albo zbieraj ślimaki wieczorem, zanim zdążą oszpecić nowe liście.

Stara część hosty, która została na rabacie, też wymaga troski. Zasyp miejsce po odcięciu świeżą ziemią, podlej je i dosyp kompostu. Nie przejmuj się, gdy przez kilka dni liście lekko oklapną. To normalna reakcja po naruszeniu korzeni. Przy dobrej wilgotności kępa szybko odzyska formę, a w następnym sezonie zwykle zagęści się jeszcze ładniej. Właśnie za to lubię sierpniowy podział hosty. Nie robię wielkiego zamieszania w ogrodzie, a z jednej dorodnej rośliny mam odnowioną rabatę i nową, silną kępę do posadzenia w cieniu.


Czytaj także: