Jesienią nie odkładam wszystkich ogrodowych porządków na później. Właśnie wtedy robię jedną rzecz, która zajmuje niewiele czasu, a naprawdę pomaga ograniczyć szkody w warzywniku i na rabatach. Zaglądam pod doniczki, deski, kamienie, obrzeża i wszystkie miejsca, gdzie długo utrzymuje się wilgoć.
WIDEO…
Ślimaki nie potrzebują wielkiej kryjówki. Wystarczy im kawałek starej deski przy kompostowniku, ciężka donica stojąca bezpośrednio na ziemi albo kamień, którego od miesięcy nikt nie ruszał. Pod taką osłoną ziemia jest chłodniejsza, mokra i spokojna. To dobre miejsce, żeby złożyć jaja i zostawić je tam na zimę.
Nie chodzi o to, żeby przekopać cały ogród do gołej ziemi. Ja działam spokojnie, kawałek po kawałku, przy okazji jesiennego sprzątania. Dzięki temu wiosną mam mniej młodych ślimaków na sałacie, hostach, truskawkach i młodych sadzonkach.
Jaja ślimaków łatwo przeoczyć. Wystarczy chwila uwagi, żeby je rozpoznać
Skupiska jaj ślimaków wyglądają trochę jak drobne, jasne perełki ukryte w ziemi. Najczęściej są białe, kremowe albo lekko przezroczyste. Mają zwykle kilka milimetrów średnicy i leżą razem, blisko siebie. Gdy ziemia jest bardzo mokra, mogą sprawiać wrażenie błyszczących. Czasem znajdziesz ich kilka, a czasem całą garść w jednym miejscu.
Najczęściej trafiam na nie podczas podnoszenia doniczek, które stały na rabacie przez całe lato. Lubię też sprawdzić miejsce pod skrzynką, pod starą płytą chodnikową, obok beczki na deszczówkę i przy kompostowniku. Warto zajrzeć również pod gęste kępy roślin, zwłaszcza tam, gdzie ziemia jest przykryta liśćmi albo grubą warstwą ściółki. Nie musisz szukać głęboko. Jaja często leżą tuż pod powierzchnią gleby, w małych zagłębieniach i szczelinach.
Nie pomyl ich z granulkami nawozu, które bywają podobne z daleka. Nawóz zwykle ma równy kolor i twardszą powierzchnię, a jaja są delikatniejsze, bardziej kuliste i ułożone w skupisku. Gdy masz wątpliwość, nie rozgniataj wszystkiego od razu w ziemi. Nabierz trochę znaleziska na łopatkę albo rękawiczkę i obejrzyj z bliska. Po kilku takich kontrolach od razu będziesz wiedzieć, na co patrzysz.
Najwięcej znajduję po deszczu albo po kilku chłodniejszych dniach, gdy podłoże nie wysycha. To dobry moment na obchód ogrodu. Załóż rękawice, weź małe wiaderko i przygotuj sobie krótką listę miejsc do sprawdzenia. Nie musisz robić wszystkiego jednego dnia. Zacznij od warzywnika i roślin, które ślimaki zjadają najchętniej.
Pod donicami i deskami ślimaki czują się bezpiecznie. Rusz te miejsca, zanim zrobi się naprawdę zimno
Największy błąd to zostawienie na ziemi wszystkich letnich rzeczy dokładnie tam, gdzie stały. Donice z pelargoniami, pustą skrzynkę po ziołach czy kawałek deski używany przy grządkach łatwo przeoczyć. A przecież pod nimi przez wiele tygodni panują warunki, które ślimaki bardzo lubią. Jest cień, wilgoć i osłona przed ptakami.
Ja podnoszę każdą donicę, nawet tę małą i lekką. Robię to powoli, żeby nie rozsypać ziemi i dobrze obejrzeć podłoże. Gdy widzę ślimaka, przenoszę go poza ogród, najlepiej daleko od warzywnika. Gdy znajduję jaja, zbieram je łopatką do pojemnika. Nie wyrzucaj ich na kompost, bo tam również mogą przetrwać. Nie wrzucaj ich też na rabatę ani pod żywopłot tuż obok działki, bo problem tylko zmieni miejsce.
Zebrane jaja najlepiej wyrzuć do odpadów zmieszanych, szczelnie zamknięte w woreczku. Możesz też zostawić je w zamkniętym pojemniku na kilka dni, żeby wyschły, a dopiero później je wyrzucić. Nie rozsypuj na nie soli. Sól szkodzi glebie i roślinom, a do tego łatwo przesadzić z jej ilością. W ogrodzie nie warto robić porządków kosztem ziemi, o którą później tak dbasz.
Po kontroli przestaw donice na nóżki, cegły albo stojaki. Dzięki temu powietrze będzie krążyć pod spodem, a ziemia szybciej przeschnie. Nie chodzi o to, żeby wszystkie pojemniki postawić wysoko. Wystarczy niewielka przerwa między dnem donicy a podłożem. To prosty sposób, który utrudnia ślimakom znalezienie spokojnej kryjówki.
Deski, stare płytki i kamienie też warto od czasu do czasu przesunąć. Nie musisz ich wyrzucać, zwłaszcza gdy są ci potrzebne w ogrodzie. Po prostu nie zostawiaj ich miesiącami w jednym wilgotnym miejscu. Gdy po jesiennych porządkach zmienisz ich położenie, rozbijesz wiele kryjówek. Przy okazji zobaczysz, czy pod nimi nie zebrały się jaja, młode ślimaki albo mokre liście.
Jesienne porządki ograniczą plagę ślimaków wiosną. Zrób kilka prostych zmian i nie daj im wygodnego schronienia
Samo zbieranie jaj daje dużo, ale najlepszy efekt widzę wtedy, gdy łączę je z porządkowaniem ogrodu. Ślimaki lubią bałagan, zalegające liście, wilgotne resztki roślin i ciasne zakamarki. Nie namawiam cię do sterylnego ogrodu, bo sucha gałąź czy kupka liści w spokojnym kącie mogą być potrzebne pożytecznym zwierzętom. Warto jednak oddzielić takie miejsce od warzywnika i rabat z młodymi roślinami.
Jesienią usuwam z grządek zgniłe liście sałaty, opadłe owoce, miękkie resztki cukinii i wszystko, co długo leży mokre. Zbieram też liście z bezpośredniego sąsiedztwa truskawek, host i kapusty. Nie zostawiam grubej, zbitej warstwy ściółki przy samych roślinach, które ślimaki szczególnie lubią. Rozgarniam ją lekko, żeby ziemia miała dostęp do powietrza i szybciej obsychała po deszczu.
Przy okazji sprawdź, czy woda nie stoi w jednym miejscu po każdym większym opadzie. Czasem wystarczy lekko wyrównać ziemię, udrożnić odpływ przy rynnie albo przesunąć donicę, żeby wilgotna plama nie utrzymywała się tygodniami. Ślimaki nie znikną z ogrodu całkowicie i nie ma takiej potrzeby. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy mają pod dostatkiem kryjówek, pożywienia i miejsc do rozmnażania.
Ja powtarzam taki przegląd dwa albo trzy razy, zanim ogród zapadnie w zimowy sen. Pierwszy robię pod koniec lata, drugi podczas większych jesiennych porządków, a ostatni wtedy, gdy chowam puste donice i narzędzia. To nie jest ciężka praca. Wystarczy dwadzieścia minut z rękawicami i wiaderkiem, żeby przejść najważniejsze miejsca.
Wiosną naprawdę czuć różnicę. Nie budzę się nagle z podziurawioną sałatą i nie szukam w panice sposobu na ślimaki, gdy młode rośliny są już zjedzone. Jesienne zaglądanie pod donice i deski nie rozwiąże każdego problemu, ale pozwoli ci mocno ograniczyć liczbę nieproszonych gości. A to właśnie takie małe, regularne działania najbardziej ułatwiają pracę w ogrodzie.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- Nie rozpędź się i nie zrób tego rododendronom latem. Wiosną odcierpią taką nadgorliwość



























