Poskręcane młode liście, lepkie końcówki pędów i zdeformowane pąki mogą świadczyć o wcześniejszym żerowaniu szkodników. Jeżeli na złocieniu nadal znajdują się żywe owady, samo nadejście chłodniejszych dni nie jest powodem, żeby je ignorować, szczególnie gdy zamierzasz zimować roślinę w szklarni lub innym osłoniętym miejscu.
WIDEO…
Poskręcane wierzchołki złocieni nie biorą się znikąd. Sprawdź rośliny, zanim nadejdą zimowe dni
Najpierw obejrzyj złocienie dokładnie, bez pośpiechu. Rozchyl liście i popatrz na końce pędów, młode listki oraz pąki. Mszyce najczęściej zbierają się właśnie tam, gdzie tkanki są miękkie i soczyste. Zaatakowany wierzchołek bywa poskręcany, zniekształcony, lepki albo wyraźnie słabszy od reszty rośliny. Czasem zobaczysz drobne owady, a czasem tylko ślady ich obecności, czyli pomarszczone listki, ciemne naloty i pąk, który nie rozwinął się prawidłowo.
Nie ignoruj takich objawów tylko dlatego, że sezon kwitnienia już mija. Uszkodzony fragment nie odzyska dawnej formy, a pozostawienie go na roślinie nie daje jej nic dobrego. Złocień będzie musiał utrzymywać chore, osłabione tkanki, choć przed zimą powinien spokojnie gromadzić siły. Przy okazji sprawdź, czy na pędach nie ma mrówek. Często kręcą się tam, gdzie wcześniej żerowały mszyce, bo korzystają ze słodkiej wydzieliny tych szkodników.
Kontrolę zrób najpóźniej na początku października. Wybierz suchy dzień, kiedy liście nie są mokre od deszczu ani rosy.
Reguła 2-3 cm przy mszycach sprawdza się najlepiej. Nie tnij tuż przy miejscu uszkodzenia
Gdy znajdziesz poskręcany lub oblepiony mszycami wierzchołek, sięgnij po czysty sekator. To ważne, bo brudne ostrza mogą przenieść na kolejne rośliny choroby i szkodniki. Przed pracą przetrzyj sekator środkiem do dezynfekcji albo umyj go ciepłą wodą z detergentem, a potem dokładnie osusz. Przy większej liczbie roślin warto przecierać ostrza także w trakcie pracy.
Uszkodzony pęd albo pąk wytnij 2-3 cm poniżej miejsca, które wygląda na chore. Nie skracaj go dokładnie przy granicy zniszczenia. Mszyce mogły żerować również trochę niżej, choć na pierwszy rzut oka łodyga wydaje się zdrowa. Ten niewielki zapas daje ci większą pewność, że usuwasz cały osłabiony kawałek. Tnij zdecydowanie, jednym ruchem. Nie miażdż łodygi i nie odrywaj końcówek palcami, bo rana będzie nierówna i trudniej się zagoi.
Po cięciu spójrz jeszcze raz na roślinę. Zostaw mocne, zdrowe pędy z normalnie wybarwionymi liśćmi. Nie przesadzaj z radykalnym skracaniem, zwłaszcza gdy złocień nadal ma sporo zielonych części. Celem nie jest ogolenie kępy do ziemi, tylko usunięcie miejsc, które były siedliskiem mszyc i nie mają już szans dobrze się rozwinąć.
Odciętych pędów nie wrzucaj na kompost. Zamknij je od razu w worku na odpady zmieszane
To krok, o którym wiele osób zapomina, a później dziwi się, że problem wraca. Odcięte wierzchołki, pąki i liście od razu wkładaj do worka na odpady zmieszane. Nie odkładaj ich na ziemię obok rabaty, nie zostawiaj w taczce i nie przenoś przez pół ogrodu bez zabezpieczenia. Na takich resztkach mogą zostać mszyce, ich jaja albo inne drobne szkodniki. Im szybciej zamkniesz je w worku, tym mniejsze ryzyko, że rozniesiesz problem na sąsiednie rośliny.
Nie dawaj tych odpadów na kompost. Domowy kompost często nie nagrzewa się równomiernie i wystarczająco mocno, aby unieszkodliwić wszystkie niechciane organizmy. Lepiej nie ryzykować, zwłaszcza gdy na rabacie masz też astry, róże, dalie, pelargonie, które mszyce lubią odwiedzać. Worek szczelnie zawiąż i wyrzuć zgodnie z zasadami odbioru odpadów w twojej okolicy.
Na koniec zgrab opadłe liście i resztki spod złocieni. Nie chodzi o sterylną rabatę, tylko o usunięcie wyraźnie chorych i posklejanych fragmentów. Zdrowe liście możesz wykorzystać jako lekką osłonę dla innych roślin, ale te z objawami żerowania lepiej wyrzuć. Potem umyj sekator, schowaj go w suche miejsce i jeszcze raz rzuć okiem na całą kępę. Taka krótka jesienna kontrola nie zajmuje dużo czasu, a da ci spokój. Wiosną złocienie szybciej odbiją, będą wyglądały zdrowiej i nie przywitają cię od razu osłabionymi pędami.
Czytaj także:
- Chryzantemy na balkonie czy tarasie warto chronić nie tylko przed zimnem. Sąsiad zdradził mi sekret ich długiego kwitnienia
- Zamiokulkas wypuszcza nowy pęd? Zrób to raz na całą jesień, żeby roślina wyglądała lepiej niż kiedykolwiek
- Chcesz, żeby wrzosy w gruncie były prawdziwą ozdobą? Posadź je dokładnie w ten sposób, a zamienią się w kwitnący dywan