Jesienny makijaż 2026: koniec ery szkła, początek charakteru
Przez ostatnie kilka sezonów nasze twarze konkurowały ze sobą o to, która wygląda bardziej "jak szkło". Glass skin, dewy skin, wielowarstwowe rozświetlacze i esencje nakładane w rytualnej kolejności – pielęgnacja i makijaż zlały się w jeden, wymagający ogromnej dyscypliny performance. Tej jesieni coś jednak pęka. Nie chodzi już o to, żeby skóra świeciła jak po godzinie w spa. Chodzi o to, żeby wyglądać jak Ty – tylko w lepszej, bardziej wypoczętej wersji.
WIDEO…
Mat wraca, bo jesteśmy zmęczone błyszczeniem
Trudno nie zauważyć, że powrót matu do łask zbiega się w czasie z ogólnym zmęczeniem nadmiarem kroków w pielęgnacji. Glass skin wymagał nie tylko dobrego podkładu, ale całego planu: nawilżenia, esencji, rozświetlaczy nakładanych warstwa na warstwę, żeby uzyskać efekt "świecącej od środka" cery. Mat, w przeciwieństwie do tego, jest wybaczający. Nie trzeba godziny przed lustrem, żeby wyglądać dobrze – wystarczy dobrze dobrany podkład i pewność siebie.
Możemy to uznać za naturalnaą reakcję na zmęczenie rutyną, która z czasem stała się bardziej obciążeniem niż przyjemnością. Kobiety chcą dziś makijażu, który daje efekt, a nie generuje kolejny obowiązek w napiętym kalendarzu.
Clean girl kontra zadziorność – dwie strony tej samej monety
Co ciekawe, mat nie oznacza rezygnacji z minimalizmu, który przez ostatnie lata zdominował nasze toaletki. – Clean girl będzie zawsze – zapowiada bez wahania makijażystka gwiazd Kamila Wiedeńska. I rzeczywiście – czysta, naturalna twarz, delikatnie podkreślone brwi i naturalny błysk na ustach to estetyka na tyle uniwersalna i wygodna, że trudno wyobrazić sobie sezon, w którym całkowicie zniknie z map trendów.
Ale obok niej, po raz pierwszy od dłuższego czasu, coraz śmielej rozpycha się jej dokładne przeciwieństwo. Jak precyzuje makijażystka, tegoroczną alternatywą dla uładzonej estetyki jest makijaż graficzny i zadziorny – wyraziste, geometryczne kreski, ostro zarysowane linie, odwaga w miejscach, gdzie do tej pory obowiązywała subtelność.
Burgund, śliwka, czekolada – paleta, która nie ma prawa się znudzić
Jeśli miałabyś zapamiątać jeden kolor z tego sezonu, niech to będzie burgund. – Jesienią zdecydowanie królują burgundy – na ustach, oczach i w monochromatycznych zestawieniach – podkreśla K. Wiedeńska. To kolor, który działa niemal wszędzie: jako pełna, matowa szminka, jako delikatny cień rozprowadzony po całej powiece, albo jako subtelna kredka na wewnętrznej linii oka.

Obok burgunda stabilnie trzyma się też brąz – kolor, który od trzech sezonów regularnie wraca w zapowiedziach trendów, co mogłoby sugerować, że branża po prostu nie ma pomysłu na nic nowego. Zdaniem ekspertki to jednak błędna interpretacja. – Czekoladowe brązy to już nie chwilowy trend, ale ponadczasowa elegancja, która pasuje niemal każdej kobiecie – wyjaśnia makijażystka. Innymi słowy: brąz nie wraca, bo branża się powtarza. Brąz został, bo działa – tak jak mała czarna, która nie jest "trendem na sezon", tylko stałym elementem szafy.
Dla odważniejszych: rockowy smokey i metaliczne srebro
Jeśli paleta burgundowo-czekoladowa wydaje Ci się zbyt bezpieczna, jesień 2026 ma dla Ciebie coś więcej. – Dla odważniejszych piękny będzie rockowy smokey eye, a metaliczne srebro na oku świetnie przygotowuje nas na sezon sylwestrowy – zdradza Wiedeńska. To właśnie ten kierunek – mocny, dymny, z metalicznym błyskiem – najlepiej łączy się z wcześniej wspomnianą "zadziornością". To makijaż, który nie prosi o pozwolenie, tylko po prostu jest.

Po czterdziestce i pięćdziesiątce: francuski minimalizm zamiast maski
Największym mitem sezonowych trendów jest przekonanie, że dotyczą one wszystkich kobiet w jednakowym stopniu. Zapytana wprost, co poleca, a co zdecydowanie odradza kobietom po czterdziestym i pięćdziesiątym roku życia, Kamila Wiedeńska nie ma wątpliwości. – Jako makeup artist wierzę, że u kobiet 40+ i 50+ zawsze obroni się francuski minimalizm – piękna, zadbana cera, świeżość i naturalny glow – mówi.

Znacznie więcej miejsca w rozmowie poświęca jednak temu, czego robić nie warto. – Największym błędem jest przesada: za dużo pudru, bronzera, korekty owalu czy różu potrafi zabrać twarz i zamiast podkreślić urodę, stworzyć efekt maski – ostrzega makijażystka. To zdanie, które warto zapamiętać niezależnie od wieku: makijaż ma dodawać, a nie odejmować. – Makijaż powinien być szacunkiem do naszej urody, a nie jej przykrywaniem – podsumowuje.
Ten sam mechanizm potwierdza, pytana wprost, na który z jesiennych trendów patrzy z entuzjazmem, a na który niekoniecznie. – Burgundy cieszą, mocny konturing nie za bardzo – odpowiada ekspertka.
Największa pułapka jesieni: kopiowanie Instagrama 1:1
Jest jednak coś, przed czym Wiedeńska przestrzega najmocniej – i dotyczy to zarówno miłośniczek francuskiego minimalizmu, jak i fanek rockowego smokey eye. – Największy błąd? Kopiowanie instagramowego, artystycznego makijażu jeden do jednego na co dzień – mówi wprost. – Trend powinien inspirować, ale zawsze musi być dopasowany do naszej twarzy, wieku i charakteru.
To zdanie warto przykleić sobie do lusterka na cały sezon. Bo makijaż, który świetnie wygląda na zdjęciu wykonanym w idealnym świetle, przez profesjonalnego fotografa, z dziesiątkami poprawek – niekoniecznie sprawdzi się przy porannym wyjściu do pracy. Sztuka tej jesieni nie polega na wiernym odtwarzaniu trendów, tylko na umiejętności wyciągnięcia z nich tego, co naprawdę pasuje do Twojej twarzy.

Kamila Wiedeńska — makijażystka gwiazd rozpoznawalna przede wszystkim dzięki podejściu "make-up no make-up" i umiejętności podkreślania naturalnego blasku skóry. Na co dzień maluje m.in. Kasię Sokołowską, Joannę Przetakiewicz i Anię Jagodzińską, a jej portfolio obejmuje pracę przy produkcjach telewizyjnych ("Dzień Dobry TVN", "Top Model", "Must Be The Music"), pokazach mody, kampaniach reklamowych oraz okładkach magazynów. Prowadzi też autorskie warsztaty makijażowe i jest autorką książki "Lekcja makijażu".
Zobacz także:
Szklana pułapka "glass skin". Kosmetykoreksja dotyczy coraz młodszych osób
Jeden krem tego nie załatwi. Dlaczego po 40. wszystko nagle się zmienia?



























