Przyglądając się jesiennym stylizacjom, zauważyłam, że dopasowane jeansy wcale nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Owszem, szerokie nogawki są teraz bardzo popularne, ale nie zawsze pasują do butów, które chcemy założyć. Szczególnie dobrze wiedzą o tym miłośniczki wysokich kozaków. W ich przypadku klasyczne rurki bywają po prostu wygodniejszym rozwiązaniem pod względem stylizacji. Nie trzeba zastanawiać się, jak ułożyć nogawkę ani czy materiał będzie nieestetycznie wystawał ponad cholewkę. A kiedy spodnie mają jeszcze wysoki stan i klasyczny kolor, możliwości robi się naprawdę sporo.

WIDEO…

player placeholder

Te jeansy z Sinsay kosztują 39,99 zł. Wysoki stan pięknie zaznacza talię i nadaje sylwetce proporcje

W ofercie Sinsay znalazłam czarne jeansy skinny z wysokim stanem za 39,99 zł. Przyznam, że najbardziej spodobała mi się ich prostota. Nie mają dziur, ozdobnych naszyć ani mocnych przetarć. Są dopasowane, ciemne i mają klasyczny krój, który można wystylizować na wiele sposobów. Właśnie takie spodnie najłatwiej połączyć z ubraniami, które już mamy.

Dużą rolę odgrywa tutaj podwyższony stan. Pas znajduje się wyżej niż w klasycznych biodrówkach, przez co może wyraźniej zaznaczyć talię. W połączeniu z dopasowanymi nogawkami daje to efekt bardziej uporządkowanej sylwetki. Szczególnie dobrze wygląda z bluzką lub cienkim swetrem częściowo wpuszczonym w spodnie.

Zobacz także:

Lubię ten sposób noszenia jeansów, ponieważ nie wymaga żadnych specjalnych dodatków. Wystarczy prosty golf, pasek i botki, żeby całość wyglądała schludnie. Wysoki stan pozwala też ciekawie bawić się proporcjami. Można założyć krótszy kardigan, marynarkę kończącą się na wysokości bioder albo koszulę z delikatnie podwiniętymi rękawami.

Czarne jeansy mają jeszcze jedną zaletę. Nie wyglądają tak swobodnie jak modele w jasnym, mocno spranym denimie. Łatwiej nadać im elegancki charakter, zwłaszcza gdy połączymy je z ciemnymi butami i dobrze skrojonym płaszczem. Sama chętnie wykorzystuję takie zestawienia, kiedy chcę wyglądać bardziej szykownie, ale nie mam ochoty zakładać materiałowych spodni.

Przy fasonie skinny szczególnie ważne jest odpowiednie dopasowanie. Spodnie powinny przylegać do nóg, ale nie ograniczać ruchów. Dlatego przed zakupem sprawdziłabym przede wszystkim, jak układają się w pasie i na udach.

Czarne jeansy z Sinsay
Fot. sinsay.com

Do wysokich kozaków trudno znaleźć lepszy fason. Czarne rurki tworzą z nimi wyjątkowo zgrabne połączenie

Najbardziej przekonuje mnie w tych jeansach to, jak łatwo można zestawić je z wysokimi kozakami. Wąskie nogawki dobrze mieszczą się w odpowiednio dobranej cholewce, więc całość wygląda gładko i estetycznie. Nie ma nadmiaru materiału, który marszczy się wokół kolan czy kostek.

Sama wybrałabym do nich klasyczne czarne kozaki przed kolano, najlepiej na niewysokim, stabilnym obcasie. Do tego dłuższy beżowy sweter i wełniany płaszcz w odcieniu camel. Takie zestawienie jest kobiece, ale jednocześnie bardzo praktyczne. Sprawdzi się zarówno podczas codziennych wyjść, jak i na spotkanie w kawiarni czy rodzinny obiad.

Ciekawą alternatywą są kozaki w kolorze ciemnego brązu. W połączeniu z czernią wyglądają znacznie ciekawiej, niż mogłoby się wydawać. Szczególnie gdy dodamy do tego kremowy golf, brązową torebkę i złotą biżuterię. Lubię takie spokojne zestawienia kolorystyczne, ponieważ sprawiają wrażenie dopracowanych, nawet jeśli składają się z bardzo prostych ubrań.

Przy rurkach świetnie prezentują się również oficerki na płaskiej podeszwie. Mają nieco bardziej swobodny charakter, dlatego chętnie zestawiłabym je z dłuższą koszulą i pikowaną kurtką. To dobra opcja na dzień, w którym mamy sporo chodzenia, a nie chcemy rezygnować z eleganckiego wyglądu.

Zwróciłabym jedynie uwagę na szerokość cholewki. Nie każde kozaki będą dobrze współpracowały z jeansami, nawet bardzo dopasowanymi. Zbyt ciasna cholewka może uciskać łydkę, a nadmiar materiału przy kostkach sprawi, że spodnie zaczną się marszczyć. Najładniejszy efekt uzyskamy wtedy, gdy nogawka swobodnie układa się wewnątrz buta.

Co ciekawe, przy takim połączeniu nie trzeba koniecznie wybierać długiego swetra. Równie dobrze może wyglądać krótka marynarka albo dopasowany golf. Wysoki stan spodni zaznaczy talię, a kozaki stworzą wyraźną, pionową linię. Szczególnie w czarnym zestawie można uzyskać efekt optycznie dłuższych nóg.

Rurki znów wyglądają bardzo stylowo, ale liczy się sposób ich noszenia. Z tymi dodatkami zyskują bardziej elegancki charakter

Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że dopasowane jeansy na dobre ustąpiły miejsca szerokim fasonom. Tymczasem moda coraz częściej pozwala nam wybierać spośród różnych krojów, zamiast narzucać jeden obowiązujący model. I bardzo dobrze, bo nie każda z nas lubi spodnie z szerokimi nogawkami.

Moim zdaniem sekret współczesnego noszenia rurek tkwi przede wszystkim w odpowiednich proporcjach. Zamiast bardzo obcisłej bluzki i krótkiej kurtki wybrałabym luźniejszą marynarkę, miękki kardigan albo sweter o prostym kroju. Dopasowany dół i nieco swobodniejsza góra tworzą ciekawy kontrast, który wygląda naturalnie.

Na co dzień postawiłabym na szary sweter z dekoltem w serek, białą koszulę wystającą spod spodu i czarne mokasyny. Jeansy z Sinsay mogłyby być tutaj spokojną bazą, a cała stylizacja nabrałaby nieco eleganckiego, miejskiego charakteru. Wystarczyłaby jeszcze nieduża skórzana torebka.

Na wieczorne wyjście zmieniłabym jedynie kilka elementów. Zamiast swetra założyłabym satynową bluzkę w kolorze szampana, a mokasyny zamieniła na botki na słupku. Do tego delikatne kolczyki i czarna marynarka. Taki zestaw nie wymaga drogich ubrań, żeby wyglądał efektownie.

Czarne rurki dobrze łączą się również z kolorami, które chętnie nosimy jesienią. Szczególnie podoba mi się zestawienie z bordo, ciemną zielenią i czekoladowym brązem. Wystarczy jeden sweter w mocniejszym odcieniu, żeby całość nie była zbyt zachowawcza. Nie rezygnowałabym też z jasnych barw. Kremowy kardigan czy błękitna koszula potrafią pięknie rozświetlić stylizację opartą na czarnych spodniach.

W przypadku jeansów skinny ważne jest jednak, żeby wybrać fason zgodny z własnymi upodobaniami. Nie każda z nas lubi mocno przylegające nogawki i nie ma powodu, żeby się do nich przekonywać na siłę. Osobiście zwróciłabym też uwagę na to, czy pas nie uciska podczas siedzenia i czy materiał nie zbiera się nad kolanami.

Model z Sinsay za 39,99 zł zainteresował mnie przede wszystkim połączeniem wysokiego stanu, dopasowanego kroju i klasycznej czerni. To właśnie te trzy elementy sprawiają, że spodnie mogą wyglądać znacznie bardziej elegancko, niż sugerowałaby ich cena. A gdy dołożymy do nich wysokie kozaki, ulubiony płaszcz i prosty sweter, naprawdę niewiele więcej potrzeba do udanej jesiennej stylizacji.


Czytaj także: