Znalezienie wygodnych spodni do pracy bywa większym wyzwaniem, niż mogłoby się wydawać. Jedne świetnie wyglądają na wieszaku, ale po kilku godzinach siedzenia przy biurku zaczynają uwierać. Inne są wprawdzie wygodne, lecz trudno nazwać je eleganckimi. Dlatego szczególnie lubię zakupy, które pozwalają połączyć te dwie rzeczy bez wydawania fortuny. Ostatnio właśnie taką niespodziankę sprawiły mi spodnie kupione w Lidlu.
WIDEO…
Koleżanki nie mogły uwierzyć, że te eleganckie spodnie kupiłam w Lidlu. Granatowy kolor i ozdobne guziki dodają im klasy
Kiedy koleżanki zaczęły pytać, gdzie kupiłam swoje nowe spodnie, nie spodziewały się chyba mojej odpowiedzi. Okazało się, że eleganckie spodnie z Lidla potrafią zrobić równie dobre wrażenie jak ubrania z popularnych sklepów odzieżowych. Sama wybrałam granatową wersję marki Esmara i przyznam, że bardzo spodobał mi się jej klasyczny wygląd.
Granat jest głęboki, stonowany i niezwykle elegancki. Świetnie komponuje się z bielą, kremowym beżem czy jasnym błękitem, dlatego łatwo stworzyć z nim stylizację do pracy. Najciekawszym detalem są ozdobne guziki umieszczone po bokach pasa. Nawiązują trochę do spodni marynarskich i sprawiają, że całość wygląda bardziej szykownie.
Na stronie Lidla dostępna jest również wersja beżowa, która prezentuje się nieco delikatniej. Jej ozdobą są dwa złote guziki umieszczone przy górnych krawędziach pasa. Ten subtelny detal dodaje spodniom elegancji i pięknie komponuje się z jasnym odcieniem materiału.
A cena? Zaledwie 49,99 zł. Moim zdaniem to naprawdę niewiele za spodnie, które z powodzeniem można nosić do biura, na spotkania czy rodzinne uroczystości. Za podobnie wyglądające ubrania w wielu sieciówkach trzeba zapłacić znacznie więcej.
Wysoki stan i elastyczny pas pomagają podkreślić talię. Szerokie nogawki nie opinają ud i zapewniają swobodę
Największą zaletą tych spodni jest dla mnie ich krój. Mają wysoki stan, który ładnie zaznacza talię i pomaga optycznie uporządkować okolice brzucha. Bardzo praktyczna jest także gumka z tyłu. Dzięki niej pas delikatnie dopasowuje się do ciała, zamiast sztywno uciskać podczas siedzenia. To szczególnie przydatne w pracy biurowej, kiedy większość dnia spędzamy przy biurku.
Spodnie wide leg mają proste, szerokie nogawki, które swobodnie opadają wzdłuż nóg. Nie przylegają do ud ani łydek, dlatego mogą być świetnym wyborem dla kobiet, które chcą dyskretnie zamaskować masywniejsze partie nóg. Taki krój pozwala też wygodnie chodzić i siadać, bez uczucia skrępowania ruchów.
Co ważne, szerokie nogawki wcale nie odbierają tym spodniom elegancji. Wręcz przeciwnie, ich długa, prosta linia może optycznie wydłużać sylwetkę. Wystarczy dobrać koszulę, cienki golf lub dopasowaną marynarkę, żeby stworzyć schludny zestaw do biura.
Jeansy z Pepco też kuszą. Zobacz: Koleżanki myślą, że to jeansy marki premium, a ja je kupiłam w Pepco. Leżą jak ulał, a na dodatek mają boski kolor steel grey
Aż 65% wiskozy sprawia, że spodnie są przyjemne dla skóry. Oddychający materiał sprawdzi się również jesienią i zimą
W przypadku tych spodni bardzo pozytywnie zaskoczył mnie również skład. Aż 65% materiału stanowi wiskoza, która jest znana ze swojej miękkości i przewiewności. Dzięki niej tkanina jest przyjemna w dotyku, dobrze się układa i nie sprawia wrażenia sztywnej.
Spodnie z wiskozą często kojarzą nam się przede wszystkim z wiosną i latem. Tymczasem oddychające materiały są równie ważne jesienią i zimą. Szczególnie wtedy, gdy przechodzimy z chłodnego powietrza do mocno ogrzewanych pomieszczeń. Przewiewna tkanina pomaga ograniczyć uczucie przegrzania i poprawia komfort noszenia przez wiele godzin.
Oczywiście sama wiskoza nie zapewnia takiej izolacji jak gruba wełna. Podczas wyjątkowo mroźnych dni można jednak założyć pod szerokie nogawki cienką odzież termiczną. Dzięki temu łatwiej dostosować strój do temperatury, nie rezygnując z eleganckiego wyglądu.