Pierwszego listopada zwykle spędzamy sporo czasu na nogach. Odwiedzamy groby bliskich, przechodzimy między cmentarzami, czasem zatrzymujemy się na dłuższą rozmowę z rodziną. Moja mama zawsze powtarza, że na taką okazję trzeba ubrać się przede wszystkim rozsądnie. Nie oznacza to jednak, że rezygnuje z elegancji. Wręcz przeciwnie, lubi klasyczne płaszcze, porządne buty i dobrze skrojone spodnie. Dlatego wcale mnie nie zdziwiło, gdy zwróciła uwagę na granatowy model z Mohito. Sama przyjrzałam mu się bliżej i muszę przyznać, że ma kilka szczegółów, które szczególnie docenią panie lubiące swobodniejsze fasony.

WIDEO…

player placeholder

Moja mama wypatrzyła te spodnie z wełną w Mohito. Luźne nogawki wyglądają elegancko i dają więcej swobody

Granatowe spodnie z Mohito mają szerokie, długie nogawki i zakładki z przodu, które nadają im charakter eleganckich spodni garniturowych. Nie przylegają ciasno do ud ani łydek, co od razu zwróciło moją uwagę. Właśnie takie kroje moja mama wybiera najchętniej, bo nie przepada za obcisłymi spodniami, szczególnie gdy czeka ją kilka godzin poza domem.

Podoba mi się również to, że materiał układa się miękko, a nogawki tworzą długą, spokojną linię. Nie ma tutaj zbędnych ozdób, kontrastowych przeszyć ani detali, które utrudniałyby dobieranie pozostałych ubrań. Całość wygląda klasycznie, ale zdecydowanie nie staromodnie.

Zobacz także:

Dużym plusem jest też dodatek wełny w składzie. Wełna jest włóknem cenionym za właściwości termoizolacyjne, dlatego chętnie zwracam na nią uwagę przy wyborze jesiennych ubrań. Oczywiście sam dodatek wełny nie oznacza jeszcze, że spodnie zastąpią zimowe ocieplenie. Dużo zależy od jej procentowej zawartości, grubości materiału i pogody. Mimo wszystko na przełomie października i listopada taki skład wydaje mi się rozsądniejszym kierunkiem niż przypadkowe, cienkie spodnie wizytowe.

W Mohito model kosztuje obecnie 169,99 zł, podczas gdy wcześniejsza cena wynosiła 249,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 249,99 zł). Obniżka o 80 zł jest całkiem przyjemna, szczególnie że nie mówimy o spodniach przeznaczonych wyłącznie na jedną uroczystość. Widzę je również w codziennych zestawach, choćby z dzianinowym swetrem i botkami.

Przy zakupie zwróciłabym tylko uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to długość nogawek, ponieważ szerokie spodnie powinny dobrze układać się na wybranych butach i nie ciągnąć po ziemi. Druga to dopasowanie w pasie. Luźniejsze nogawki dają przestrzeń podczas chodzenia, ale o tym, czy spodnie rzeczywiście nie uciskają podczas siedzenia, najlepiej przekonać się przy przymiarce.

Spodnie z wełną z Mohito
Fot. mohito.com

Granatowe spodnie zamiast czarnych na Wszystkich Świętych? Z jasnym płaszczem wyglądają bardzo szykownie

Moja mama przez lata na Wszystkich Świętych wybierała głównie czerń. Czarne spodnie, czarny płaszcz, ciemne buty. Tym razem spodobał jej się granat i wcale się temu nie dziwię. Jest równie stonowany i odpowiedni na taką okazję, ale daje nieco więcej możliwości przy dobieraniu kolorów.

Sama najchętniej zestawiłabym te spodnie z kremowym golfem i prostym płaszczem w odcieniu camelowym. Granat bardzo dobrze wygląda przy ciepłych beżach, a jasna góra sprawia, że cała stylizacja nie wydaje się ciężka. Do tego ciemnobrązowe botki na niewysokim, stabilnym obcasie i nieduża torebka. Bez przesadnej liczby dodatków, za to z eleganckim efektem.

Mama woli jednak ciemniejsze okrycia, dlatego zaproponowałam jej grafitowy płaszcz i jasnoszary sweter. Moim zdaniem to bardzo udane połączenie. Szarość i granat dobrze ze sobą współgrają, a szerokie nogawki dodają zestawowi współczesnego charakteru.

Przy takiej stylizacji szczególnie uważałabym na buty. Na cmentarzu nietrudno trafić na nierówną alejkę, mokre liście czy śliskie kamienie. Zamiast cienkich szpilek wybrałabym skórzane botki z antypoślizgową podeszwą albo eleganckie, płaskie obuwie z odpowiednim bieżnikiem. Wygoda chodzenia jest tutaj znacznie ważniejsza niż kilka dodatkowych centymetrów wzrostu.

Szeroka nogawka dobrze prezentuje się także z butami o lekko wydłużonym nosku. Trzeba jedynie sprawdzić, czy materiał nie zakrywa całego obuwia. Moja mama nie lubi, gdy spodnie plączą się wokół kostek, więc w jej przypadku ewentualne skrócenie nogawek byłoby zupełnie naturalnym rozwiązaniem.

Nie zapomniałabym również o cieplejszej warstwie pod płaszczem. Wełniany sweter, miękki szalik i rękawiczki mogą okazać się znacznie ważniejsze niż sama grubość spodni. Przy chłodniejszej pogodzie rozważyłabym też cienką warstwę termiczną pod spodem, pod warunkiem że nie będzie odznaczać się pod materiałem i ograniczać swobody.

Te spodnie z Mohito nie muszą czekać w szafie na specjalne okazje. Z miękkim swetrem stworzą wygodny zestaw na co dzień

Najbardziej przekonują mnie ubrania, które po jednym wyjściu nie lądują na dnie szafy. Dlatego granatowe spodnie z Mohito podobają mi się nie tylko jako element stroju na Wszystkich Świętych. Ich krój daje sporo możliwości, a elegancki charakter można łatwo złagodzić bardziej codziennymi dodatkami.

Wyobrażam sobie moją mamę w tych spodniach, miękkim swetrze w kolorze ecru i wygodnych mokasynach. Taki zestaw sprawdziłby się podczas rodzinnego obiadu, wizyty u znajomych czy wyjścia do miasta. Nie wymaga marynarki ani eleganckiej koszuli, a nadal wygląda schludnie.

Na co dzień połączyłabym je również z cienkim kardiganem zapinanym na guziki. Szczególnie dobrze wyglądałby model w kolorze czekoladowego brązu lub jasnego beżu. Do tego skórzany pasek, niewielkie kolczyki i prosta torebka. Właśnie takie stylizacje lubię najbardziej, bo nie trzeba kompletować do nich całej nowej garderoby.

Szerokie spodnie mają jeszcze jedną zaletę. Można ciekawie bawić się proporcjami. Przy obszerniejszych nogawkach najchętniej wybieram górę, która kończy się w okolicy bioder albo daje się delikatnie wsunąć za pasek. Nie chodzi o podkreślanie talii za wszelką cenę, ale o zachowanie proporcji sylwetki.

Długi, luźny sweter również może wyglądać dobrze, choć wtedy zwróciłabym większą uwagę na buty i długość płaszcza. Nie każda stylizacja musi być idealnie dopasowana. Czasem właśnie miękkie, swobodne fasony tworzą najciekawszy zestaw.

Co ciekawe, granatowe spodnie można też wykorzystać w bardziej formalnej stylizacji. Wystarczy biała koszula, marynarka w zbliżonym odcieniu i klasyczne czółenka. Taki zestaw spokojnie sprawdzi się podczas rodzinnej uroczystości czy ważniejszego spotkania. Zmieniając tylko górę i obuwie, otrzymujemy zupełnie inny efekt.

Moja mama najbardziej ceni właśnie takie ubrania. Nie chce zastanawiać się, czy coś nadal jest modne, ani kupować osobnych spodni na każdą okazję. Woli jeden dobrze dobrany fason, który pasuje do jej płaszczy, swetrów i ulubionych butów.

Dlatego rozumiem jej wybór na tegoroczne Wszystkich Świętych. Granatowe spodnie z dodatkiem wełny mają elegancki wygląd, szerokie nogawki i kolor, który łatwo zestawić z jesienną garderobą. A za 169,99 zł można kupić model, który przy odpowiednim dopasowaniu posłuży nie tylko podczas listopadowego wyjścia na cmentarz. Sama chętnie przymierzyłabym je również do swoich codziennych stylizacji.


Czytaj także: