Zimowy płaszcz zajmuje w stylizacji znacznie ważniejsze miejsce niż kurtka czy marynarka noszona od czasu do czasu. Przez kilka miesięcy zakładamy go niemal codziennie, często do zupełnie różnych ubrań. Raz do jeansów i botków, innym razem do sukienki, eleganckich spodni czy zwykłego swetra. Dlatego najbardziej przekonują mnie modele, które dobrze wyglądają zarówno w codziennych, jak i bardziej eleganckich zestawieniach.

WIDEO…

player placeholder

Ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na okrycia z ciekawie wykończonym kołnierzem, szerokimi klapami albo dodatkowym elementem otulającym szyję. Taki szczegół potrafi zmienić charakter całego płaszcza. Nie potrzeba już wzorzystego szalika ani dużej biżuterii, żeby stylizacja wyglądała interesująco. Właśnie na tej zasadzie opiera się model, który wypatrzyłam w H&M.

H&M przecenił elegancki płaszcz z szalem. Ten detal sprawia, że wygląda znacznie drożej

W H&M znalazłam beżowy płaszcz z szalem, który od razu skojarzył mi się z eleganckimi okryciami z droższych kolekcji. Największą rolę odgrywa tutaj szeroki, miękko układający się wokół szyi szal. Można ułożyć go blisko twarzy albo pozwolić, żeby jeden z końców swobodnie opadał z przodu. W obu przypadkach wygląda jak przemyślany element stylizacji, a nie dodatek dobrany w ostatniej chwili.

Zobacz także:

Sam płaszcz ma klasyczny charakter. Prosty krój, długość sięgająca okolic kolan i oszczędne wykończenie sprawiają, że uwagę przyciąga przede wszystkim górna część okrycia. Podoba mi się również beżowy melanż. Nie jest to jasny, kremowy odcień, który może wydawać się zbyt delikatny na zimę, lecz bardziej stonowany kolor z domieszką szarości i brązu. W połączeniu z ciemnymi dodatkami wygląda bardzo szykownie.

Najbardziej zaskoczyła mnie jednak cena. Płaszcz z H&M został przeceniony z 279,99 zł na 189,99 zł, czyli o 90 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 279,99 zł). Jak na okrycie o tak dopracowanym fasonie, jest to propozycja, której przyjrzałabym się bliżej. 

Takie modele nie wyglądają przesadnie ozdobnie. Nie ma tutaj dużych klamer, kontrastowych przeszyć ani dekoracji, które po jednym sezonie mogłyby się znudzić. Cały efekt opiera się na kolorze, proporcjach i sposobie ułożenia materiału wokół szyi. Właśnie takie szczegóły często decydują o tym, czy niedrogi płaszcz wygląda zwyczajnie, czy przypomina znacznie droższe okrycie.

Beżowy płaszcz z szalem H&M
Fot. www2.hm.com

Beżowy płaszcz z szalem pasuje do ubrań, które już mamy w szafie. Najchętniej połączyłabym go z tymi trzema kolorami

Największą zaletą beżowego melanżu jest dla mnie to, że nie narzuca jednego sposobu ubierania się. Zamiast dopasowywać do płaszcza całą garderobę, można wykorzystać rzeczy, które od dawna dobrze nam służą. Szczególnie udane wydają mi się połączenia z czernią, czekoladowym brązem i écru.

Czarny golf, proste spodnie i skórzane botki to zestaw, który założyłabym bez zastanowienia. Beżowy płaszcz rozjaśnia ciemną bazę, a szal dodaje jej miękkości. Nie potrzebowałabym już wielu dodatków. Wystarczyłaby czarna torebka i niewielkie kolczyki. Taki zestaw sprawdzi się podczas wyjścia do miasta, spotkania ze znajomymi czy wizyty w restauracji.

Jeszcze ciekawiej może wyglądać połączenie z czekoladowym brązem. Ten kolor świetnie współgra z beżem, zwłaszcza gdy zależy nam na spokojnej, eleganckiej stylizacji bez mocnych kontrastów. Wyobrażam sobie brązowe spodnie z szerszą nogawką, jasny sweter i płaszcz z H&M. Do tego botki w odcieniu gorzkiej czekolady. Całość wyglądałaby nowocześnie, ale bez przesadnego podążania za trendami.

Na co dzień postawiłabym natomiast na écru i klasyczny denim. Jasny sweter, granatowe jeansy z prostą nogawką i wygodne skórzane buty to ubrania, które wiele z nas ma już w swojej garderobie. Płaszcz z szalem dodałby im elegancji, nie odbierając codziennego charakteru.

Płaszcz z wbudowanym szalem to sprytny pomysł na zimę. Przed zakupem zwróciłabym uwagę na jedną rzecz

Wbudowany szal ma tę przewagę nad osobnym dodatkiem, że kolorystycznie i stylistycznie współgra z płaszczem. Nie trzeba zastanawiać się, czy lepiej wybrać gładki, wzorzysty, jasny czy ciemny model. Wszystko tworzy jedną całość.

Doceniam to szczególnie przy eleganckich okryciach. Zbyt gruby szalik potrafi zmienić linię kołnierza, a kontrastowy wzór odciągnąć uwagę od samego płaszcza. Tutaj ten problem właściwie znika. Szal można potraktować jako część fasonu, która nadaje mu charakteru i pozwala ograniczyć liczbę dodatków.

Zwróciłabym też uwagę na wygodę. Szeroki szal wygląda bardzo efektownie, ale powinien dawać się swobodnie układać, szczególnie gdy nosimy pod płaszczem grubszy sweter. Sprawdziłabym, czy nie ogranicza ruchów głowy, nie przeszkadza podczas zapinania okrycia i czy dobrze leży również wtedy, gdy pozostawimy go luźno.

Podoba mi się to, że taki płaszcz nie wymaga szczególnie wymyślnej stylizacji. Można założyć go do prostych ubrań, a i tak wyglądać na osobę, która poświęciła trochę czasu na dobranie dodatków. Dla mnie właśnie na tym polega dobrze przemyślana zimowa garderoba. Nie na dużej liczbie rzeczy, ale na fasonach, które ułatwiają codzienne ubieranie.

Beżowy płaszcz z H&M jest ciekawą alternatywą dla klasycznych modeli z wykładanym kołnierzem. Szal dodaje mu charakteru i może okazać się jednym z bardziej praktycznych zakupów na nadchodzące chłodne miesiące.


Czytaj także: