Skandynawskie stylizacje zimowe lubię przede wszystkim za ich swobodę. Dunki potrafią połączyć obszerną kurtkę, gruby sweter i masywne buty w taki sposób, że całość wygląda bardzo stylowo, ale bez przesadnego kombinowania. Nie ma tu miejsca na niewygodne ubrania noszone wyłącznie dla efektu. Liczą się dobre proporcje, spokojne kolory i dodatki, które rzeczywiście przydają się na co dzień. Właśnie w takim klimacie widzę jedną z kurtek, które znalazłam w H&M. Szczególnie spodobało mi się to, że pasuje zarówno do jasnych, zimowych zestawów, jak i do klasycznych ciemnych spodni, które większość z nas ma już w szafie.
WIDEO…
Pufferka z H&M wygląda jak z zimowej kolekcji skandynawskiej marki. Kolor warm latte i futrzany kołnierz robią tutaj całą robotę
Wśród czarnych, granatowych i oliwkowych kurtek ta od razu zwróciła moją uwagę. H&M ma w ofercie pufferkę oversize w odcieniu określanym jako jasny brązowoszary, który na zdjęciach przypomina kawę latte z dużą ilością mleka. Jest delikatny, lekko przygaszony i zdecydowanie mniej oczywisty niż klasyczny beż. Właśnie takie kolory kojarzą mi się z garderobą Dunek, które często budują zimowe stylizacje na różnych odcieniach kremowych, szarości i brązu.
Najciekawszym elementem kurtki jest jednak duży kołnierz z futrzanym wykończeniem. Nadaje jej miękkości i sprawia, że obszerna, pikowana forma nie wygląda tak sportowo. Sama najchętniej nosiłabym ją z kołnierzem wyłożonym na ramiona. W połączeniu z jasnym golfem daje to bardzo przyjemny dla oka efekt, trochę w stylu zimowych kurtek z droższych butików.
Podoba mi się również sam fason. Kurtka ma szerokie, poziome pikowania, obszerniejsze rękawy i długość sięgającą okolic bioder. Nie przypomina dopasowanych puchówek sprzed lat, które mocno podkreślały talię. Tutaj cała stylizacja opiera się na swobodniejszej sylwetce. Wbrew pozorom taki krój wcale nie musi przytłaczać, pod warunkiem że odpowiednio dobierzemy dół.
Na stronie H&M kurtka kosztuje 164,99 zł, co przy takim wyglądzie uważam za naprawdę interesującą propozycję. Dostępne w ofercie warianty kolorystyczne obejmują również czerń i ciemny brąz, ale to właśnie jasny brązowoszary wybrałabym do stylizacji inspirowanych Kopenhagą. Ciemne kurtki są praktyczne, lecz jasna pufferka potrafi zupełnie zmienić charakter zimowego zestawu.
Nie traktowałabym jej jednak jak eleganckiego płaszcza na każdą okazję. To przede wszystkim kurtka o swobodnym charakterze, którą najlepiej połączyć z codziennymi ubraniami. Futrzany kołnierz i stonowany kolor sprawiają natomiast, że można nadać jej bardziej dopracowany wygląd bez sięgania po formalne dodatki.
Ze śniegowcami wygląda jak z ulic Kopenhagi. Tak nosiłabym tę kurtkę na co dzień
Do tej pufferki od razu dobrałabym śniegowce w kolorze piaskowym, kremowym albo jasnobrązowym. Nie muszą być identyczne jak kurtka. Nawet lepiej, gdy różnią się o ton lub dwa, bo wtedy całość nie wygląda jak gotowy komplet. Szczególnie podobają mi się modele z zaokrąglonym noskiem, grubszą podeszwą i miękką cholewką. Mają ten charakterystyczny, nieco masywny wygląd, który świetnie współgra z obszernymi kurtkami.
Pod spód założyłabym jasne, proste jeansy i gruby sweter w kolorze śmietankowym. Taki zestaw ma w sobie sporo skandynawskiego luzu, ale nadal wygląda schludnie. Nie trzeba nawet specjalnie dobierać dodatków. Wystarczy czapka z prążkowanej dzianiny i niewielka torebka przewieszona przez ramię. Najlepiej brązowa, żeby delikatnie przełamać jasną kolorystykę.
Mam też drugi pomysł, trochę bardziej miejski. Czarne spodnie z prostą nogawką, ciemne śniegowce i pufferka warm latte na wierzchu. Kontrast jasnej góry z ciemnym dołem wygląda bardzo dobrze, a przy okazji pozwala wykorzystać ubrania, które prawdopodobnie już masz. Dodałabym do tego czarną czapkę i skórzaną torebkę. Bez wzorów, bez mocnych kolorów, za to z ciekawą grą faktur.
Przy takich kurtkach zwracam szczególną uwagę na proporcje. Oversize na górze i bardzo szerokie spodnie mogą stworzyć dość ciężką całość, zwłaszcza gdy dołożymy masywne buty. Dlatego na początek wybrałabym jeansy o prostej nogawce albo spodnie delikatnie zwężane przy kostce. Nie oznacza to, że trzeba rezygnować z szerokich fasonów. W ich przypadku dobrze sprawdzi się nieco krótsza nogawka, która nie będzie zbierała się na śniegowcach.
Co ciekawe, tę kurtkę widzę również w zestawie ze spódnicą. Dzianinowa midi w kolorze czekoladowym, grube rajstopy i zimowe botki stworzyłyby bardziej kobiecą wersję codziennej stylizacji. Lubię takie połączenia, bo sportowa kurtka przestaje wyglądać jak element stroju na spacer, a zaczyna być częścią przemyślanego zestawu.
Pufferka oversize po 50. roku życia? Postawiłabym na spokojne kolory i dobre proporcje
Nie przekonuje mnie zasada, że po pięćdziesiątce należy wybierać wyłącznie dopasowane kurtki i klasyczne płaszcze. Obszerna pufferka może wyglądać bardzo dobrze również w dojrzałej garderobie. Najwięcej zależy od tego, z czym ją połączymy. W przypadku modelu z H&M dużym ułatwieniem jest stonowany kolor, który nie konkuruje z resztą ubrań.
Sama zestawiłabym ją z rzeczami, które już od kilku sezonów noszę jesienią i zimą. Grafitowe spodnie, kaszmirowy lub wełniany golf, skórzana torebka i wygodne buty na płaskiej podeszwie to wystarczająca baza. Jasna kurtka rozświetli taki zestaw i nada mu mniej formalny charakter.
Zwróciłabym też uwagę na kołnierz. Futrzane wykończenie jest na tyle wyraziste, że nie potrzebuje konkurencji w postaci ogromnego szalika. Wybrałabym raczej cienki golf albo prosty szalik schowany pod kurtką. Przy twarzy zostaje wtedy miękka, jasna oprawa, a całość wygląda lekko mimo objętości pufferki.
Za 164,99 zł H&M proponuje model, który wizualnie daje sporo możliwości. Najbardziej podoba mi się w nim to, że nie wymaga wymiany połowy szafy. Wystarczy kilka prostych ubrań i wygodne zimowe buty, żeby uzyskać ten niewymuszony, skandynawski efekt.
Czytaj także:
- Te botki z CCC nie uciskają odstającego palucha, a wyglądają jak modne Chelsea. Jak znalazł dla eleganckich 50-latek
- Te ocieplane buciki przenosisz aż do wiosny. Skandynawki już by stały po nie w kolejce, a u nas są w Deichmannie
- Polki mu przyznały 5/5, ale Dunki równie chętnie by nosiły. Dzianinowy komplecik to gotowa stylizacja na miasto