Zimowe zakupy odzieżowe potrafią być sporym wyzwaniem. Z jednej strony zależy mi na tym, żeby ubrania były praktyczne i zapewniały komfort, a z drugiej nie chcę rezygnować z eleganckiego wyglądu. Szczególnie trudno znaleźć okrycie wierzchnie, które dobrze układa się na sylwetce i nie sprawia wrażenia przesadnie obszernego. Na szczęście coraz więcej marek proponuje rozwiązania łączące wygodę z kobiecym stylem. Ostatnio właśnie taki płaszcz wypatrzyłam w Mohito.

WIDEO…

player placeholder

Pikowany płaszcz z paskiem nie musi poszerzać sylwetki. Ten z Mohito pięknie zaznacza talię

Nie przepadam za zimowymi płaszczami, które przez grube pikowanie zupełnie ukrywają figurę. Dlatego od razu zwróciłam uwagę na płaszcz z Mohito. Jest długi, porządnie wypełniony i bardzo ciepły, a mimo to nie przypomina bezkształtnej puchówki. Wszystko dzięki przemyślanemu krojowi.

Największą różnicę robi tutaj materiałowy pasek. Wystarczy przewiązać go w talii, żeby podkreślić jej wcięcie i nadać sylwetce ładniejszych proporcji. Dzięki temu nawet grubsze okrycie układa się bardziej kobieco, zamiast optycznie poszerzać całą figurę. To właśnie ten detal najbardziej mnie przekonał.

Zobacz także:

Płaszcz sięga za kolana, dlatego osłania nie tylko tułów, ale również sporą część nóg. Ma wyraźne, poziome pikowania, które nadają mu klasyczny zimowy charakter. U góry znajduje się obszerny kaptur z puszystym futerkowym wykończeniem. Całość uzupełniają dwie boczne kieszenie oraz zapięcie na zamek błyskawiczny i zatrzaski.

Co ciekawe, ten zimowy płaszcz z Mohito można teraz kupić za 379,99 zł zamiast 479,99 zł. Oznacza to dokładnie 100 zł oszczędności. Biorąc pod uwagę jego wygląd i naturalne wypełnienie, uważam tę cenę za całkiem atrakcyjną. Mnie udało się go upolować, jednak rozmiary znikają bardzo szybko i niektóre już się wyprzedały, więc nie polecam zwlekać z zakupem.

Płaszcz z Mohito
fot. mohito.com

Naturalny puch zapewnia ciepło bez zbędnego ciężaru. Wypełnienie 90% puchu i 10% pierza to duża zaleta

W przypadku zimowych okryć zawsze zwracam uwagę na to, czym zostały wypełnione. Nawet najładniejszy płaszcz nie spełni przecież swojego zadania, jeśli nie zapewni odpowiedniego komfortu podczas chłodnych dni. Tutaj producent postawił na naturalny puch, co moim zdaniem jest sporą zaletą.

Wypełnienie składa się aż w 90% z puchu i w 10% z pierza. To bardzo korzystna proporcja, ponieważ puch słynie ze swoich właściwości izolacyjnych. Jego delikatna, przestrzenna struktura zatrzymuje powietrze, tworząc warstwę ograniczającą utratę ciepła. Dzięki temu dobrze zaprojektowane ubrania puchowe mogą zapewniać wysoki komfort cieplny bez konieczności stosowania ciężkiego wypełnienia.

To szczególnie ważne w przypadku dłuższego płaszcza. Nikt przecież nie chce nosić przez cały dzień okrycia, które krępuje ruchy albo niepotrzebnie obciąża ramiona. Naturalny puch pozwala połączyć odpowiednią objętość z relatywnie niewielką wagą, choć ostatecznie wiele zależy również od konstrukcji całego ubrania.

Na te buty też warto zerknąć: Mediolańskie ulice są ich pełne, a u nas jeszcze nie widziałam. Botki z Deichmanna to hit na miarę stolic mody, ale w wygodnym wydaniu

Beżowy płaszcz z Mohito wygląda wyjątkowo elegancko. Klasyczna czerń to propozycja na wiele sezonów

Mohito przygotowało dwa warianty kolorystyczne tego płaszcza. Ja zdecydowałam się na beżowy, ponieważ od razu spodobał mi się jego ciepły, stonowany odcień. Ma w sobie coś z koloru kawy z mlekiem, dzięki czemu prezentuje się subtelnie i bardzo elegancko.

Beż pięknie współgra również z puszystym wykończeniem kaptura. Całość wygląda miękko i przytulnie, ale nie traci szyku. Taki płaszcz chętnie zestawię z kremowym golfem, czekoladowymi kozakami i jasnym szalikiem. Równie dobrze będzie wyglądał z klasycznymi jeansami i ciemniejszymi dodatkami.

Druga propozycja to ponadczasowa czerń. Ten wariant jest bardziej minimalistyczny i świetnie sprawdzi się u kobiet, które lubią uniwersalne okrycia pasujące niemal do wszystkiego. Czarny płaszcz można połączyć zarówno z eleganckimi botkami, jak i bardziej sportowym obuwiem.