Jesienią oprócz klasycznej pikówki warto mieć w szafie również bardziej eleganckie okrycie. Można postawić na długi, prosty płaszcz, ale równie ciekawie wyglądają krótsze fasony z nietypowymi detalami. Właśnie takie rzeczy potrafią odmienić nawet bardzo prostą stylizację z jeansami i swetrem. Ostatnio znalazłam wyjątkowo ciekawą propozycję w ofercie bardziej prestiżowej marki i naprawdę długo zastanawiałam się nad zakupem. Na szczęście chwilę później trafiłam na coś bardzo podobnego w Sinsay.

WIDEO…

player placeholder

Płaszcz z szalikiem z COS od razu zwrócił moją uwagę. Ten detal robi tutaj największe wrażenie

Szukając płaszcza na jesień, w oko rzuciła mi się propozycja COS. Od razu spodobał mi się krój, bo nie przypomina typowego długiego płaszcza, który co roku wraca do sklepów w niemal identycznej formie. To krótsze okrycie o prostej, lekko swobodnej linii, z długimi rękawami i klasycznym zapięciem na guziki. Najbardziej charakterystycznym elementem jest jednak szeroki szalik, który stanowi integralną część całości. Układa się miękko wokół szyi, a jego długi koniec swobodnie opada z przodu. Dzięki temu płaszcz wygląda bardziej designersko, ale nadal pozostaje bardzo elegancki i minimalistyczny.

Podoba mi się również to, że nie ma tu zbędnych ozdób. Całość utrzymano w spokojnej szarości, więc uwagę rzeczywiście przyciąga forma. Taki płaszcz bez problemu widzę zarówno z prostymi jeansami i botkami, jak i z bardziej eleganckimi spodniami czy sukienką. Szalik sprawia, że nawet bardzo prosty zestaw wygląda ciekawiej i właściwie nie potrzebuje już wielu dodatkowych akcesoriów.

Zobacz także:

Płaszcz bardzo mi się spodobał, jednak jego cena nieco zwaliła mnie z nóg, bo wynosi aż 900 zł. Oczywiście taka kwota nie bierze się znikąd. Okrycie wykonano z materiału zawierającego 60% wełny, która świetnie sprawdza się w chłodniejszych miesiącach i dobrze zatrzymuje ciepło. Do tego dochodzi renoma marki COS, znanej z minimalistycznych projektów i dobrej jakości materiałów. 

Płaszcz z szalikiem z COS
fot. cos.com

Dla mnie skład ani marka nie były jednak najważniejszymi argumentami przemawiającymi za zakupem, a krój i charakterystyczny szalik. Byłam już bliska wydania tylu pieniędzy na jedno okrycie, na szczęście w Sinsay znalazłam bardzo podobną propozycję.

Płaszcz z Sinsay wygląda zaskakująco podobnie. Tutaj za charakterystyczny krój płacę znacznie mniej

Płaszcz z Sinsay od razu skojarzył mi się z droższą propozycją COS. Na pierwszy rzut oka oba okrycia są naprawdę bardzo podobne. Mają zbliżoną długość, spokojną szarą kolorystykę, prostą linię, ciemne guziki i przede wszystkim szeroki szalik opadający z przodu. To właśnie ten detal najbardziej przyciąga uwagę i sprawia, że całość wygląda ciekawiej niż klasyczny krótki płaszcz.

W Sinsay szalik jest doczepiany, ale efekt wizualny pozostaje bardzo zbliżony. Sam płaszcz ma trapezowy krój, długie rękawy i kieszenie z przodu. Jest prosty, minimalistyczny i nie ma kaptura, dzięki czemu zachowuje bardziej elegancki charakter. Za tę propozycję zapłacimy 99,99 zł, czyli dokładnie dziewięć razy mniej niż za okrycie COS.

Płaszcz z Sinsay
fot. sinsay.com

Największa różnica dotyczy oczywiście składu. Płaszcz z Sinsay wykonano w 100% z poliestru, więc pod tym względem nie może konkurować z droższą wersją z dużą zawartością wełny. W moim przypadku nie był to jednak problem, ponieważ od początku najbardziej zależało mi właśnie na charakterystycznym kroju z szalikiem. Skoro mogłam uzyskać bardzo podobny efekt za ułamek ceny, długo się nie zastanawiałam.

Zobacz też, jakie modne nakrycia głowy warto mieć w szafie na ten sezon: Już nie czapki. Wybrałam TOP 3 modne alternatywy w stylu Dunek z Reserved. Ocieplają, ale bez oklapniętych włosów

Płaszcz z Sinsay zbiera bardzo dobre oceny. Pierwsze opinie klientek wyglądają obiecująco

Płaszcz z Sinsay cieszy się już sporym zainteresowaniem, o czym świadczą pojawiające się opinie klientek. Na stronie sklepu zebrał dotąd 11 ocen, a średnia wynosi aż 4,9 na 5. To nadal niewielka liczba recenzji, ale tak wysoki wynik zdecydowanie zwraca uwagę. Kobiety wspominają w nich między innymi:

Miły materiał, ciekawy fason, świetny płaszczyk przejściowy.

Płaszcz idealny. Bardzo elegancki.

Mięciutki materiał. Śliczny szal. Fajny kolor.

Cieszę się, że nie pospieszyłam się z zakupem droższego płaszcza, choć naprawdę niewiele do tego brakowało. W moim przypadku najważniejszy był wygląd i charakterystyczny szalik, a bardzo podobny efekt znalazłam w Sinsay za znacznie mniejszą kwotę.