Znalezienie wygodnych butów na zimę potrafi być nie lada wyzwaniem, szczególnie kiedy mamy nieco wyższe podbicie. Sama doskonale znam problem zbyt ciasnych modeli, do których trudno wsunąć stopę, a kiedy już się uda, materiał nieprzyjemnie uciska ją od góry. Dlatego od pewnego czasu zwracam uwagę nie tylko na wygląd, ale też na konstrukcję i możliwość regulacji. Ostatnio w poszukiwaniu idealnych zimowych butów przeglądałam ofertę CCC, jednak nic nie przekonało mnie na tyle, żeby zdecydować się na zakup. Zupełnie niespodziewanie znacznie ciekawsze rozwiązanie znalazłam w Sinsay.

WIDEO…

player placeholder

Buty z Sinsay mają naturalną skórę i wełnę. Za taką jakość 119,99 zł to niewiele

Przeglądając nowości Sinsay, natrafiłam na zimowe śniegowce, które początkowo zainteresowały mnie swoim przytulnym wyglądem. Jednak największe zaskoczenie przyszło, kiedy zajrzałam do składu. Okazało się, że nie są to kolejne buty wykonane wyłącznie z syntetycznych materiałów. Ich cholewka zawiera aż 70% naturalnej skóry, a jeszcze ciekawiej prezentuje się skład podeszwy wewnętrznej i wkładki, ponieważ znajdziemy tam 50% wełny.

Przyznaję, że po Sinsay nie spodziewałam się takiego połączenia materiałów, szczególnie w tej kategorii cenowej. Naturalna skóra wyróżnia się miękkością, elastycznością i zdolnością do dopasowywania się do stopy. Z kolei wełna ma właściwości termoizolacyjne, dzięki czemu pomaga ograniczać utratę ciepła. Dodatkowo potrafi pochłaniać wilgoć, co ma znaczenie podczas dłuższego noszenia zimowego obuwia.

Zobacz także:

Wnętrze butów zostało również ocieplone, a miękkie futerko otula okolice kostki. Takie wykończenie przyjemnie osłania stopę przed chłodem i sprawia, że buciki wyglądają jeszcze bardziej przytulnie. Co ważne, podeszwa została wykonana z PVC i ma wyraźnie zaznaczony bieżnik.

Ogromnym plusem jest dla mnie również sznurowanie. Pozwala ono regulować dopasowanie w górnej części stopy, dzięki czemu osoby z wyższym podbiciem mogą zyskać nieco więcej swobody. Oczywiście wiele zależy od indywidualnej budowy stopy, ale takie rozwiązanie jest zdecydowanie praktyczniejsze niż całkowicie sztywna cholewka bez regulacji.

Za te śniegowce trzeba zapłacić 119,99 zł. Moim zdaniem to naprawdę niewiele jak na model z tak dużym udziałem naturalnej skóry i wełny. Co ciekawe, buty dopiero pojawiły się w ofercie Sinsay, a już przy niektórych rozmiarach wyświetlają się informacje o ostatnich sztukach. Wygląda więc na to, że zainteresowanie nowością jest spore.

Futerko jak z zimowego kurortu w Aspen. Te buciki mają skandynawski szyk

Nie wiem, co takiego jest w tych mięciutkich, futrzanych butach, że od razu kojarzą mi się z zimowymi wyjazdami w góry. Model z Sinsay wygląda jak coś, co mogłabym zobaczyć na nogach eleganckiej turystki spacerującej po Aspen. Ma w sobie tę charakterystyczną mieszankę swobody, przytulności i sportowej elegancji, która świetnie wpisuje się również w styl skandynawski.

Buty z Sinsay
fot. sinsay.com

Najbardziej uwagę przyciąga szeroki, puszysty kołnierz otaczający kostkę. Futerko ma ciepły, karmelowy odcień i wygląda niemal jak mięciutki pluszowy miś. Zestawiono je z cholewką w kolorze jasnego koniaku. Całość prezentuje się bardzo spójnie, bez przesadnych ozdób czy krzykliwych detali.

Charakterystycznym elementem są również grube, plecione sznurówki, które nadają butom nieco bardziej górskiego charakteru. Nie przypominają delikatnych sznurowadeł ze zwykłych sneakersów, lecz solidniejsze wiązania znane z obuwia trekkingowego. Dzięki nim buciki wyglądają swobodnie, ale nie tracą swojego uroku.

Właśnie takie buty kojarzą mi się z modą skandynawską, w której wygoda nie oznacza rezygnacji ze stylu. Pasują do grubych, wełnianych swetrów, pikowanych kurtek, puchowych kamizelek i miękkich dzianin. Mają przytulny wygląd, a jednocześnie nie przypominają zwykłych domowych kapci.

Na te buty też warto zerknąć: Te kozaki Badura dają efekt maksymalnie uniesionej sylwetki. Mięciutka skórzana wkładka otula stopy, a obniżka -40% kusi

Nowość z Sinsay już zbiera maksymalne oceny. Klientki zaczęły dzielić się opiniami

Choć te zimowe śniegowce dopiero pojawiły się w ofercie Sinsay, na stronie sklepu można już znaleźć pierwsze opinie klientek. Aktualnie jest ich niewiele, bo zaledwie 3, ale średnia ocen wynosi już maksymalne 5/5. To bardzo obiecujący początek, szczególnie że mamy do czynienia z nowością. Kobiety wspominają w swoich opiniach między innymi:

Buty super. Ciepłe, bardzo dobrze wykonane.

Cudowne, świetnie wykonane buty. Materiał, rozmiar, wszystko się zgadza.

Mnie najbardziej przekonuje połączenie naturalnej skóry, wełny i regulowanego sznurowania. Za niecałe 120 zł Sinsay proponuje buty, które nie tylko wyglądają jak z modnego zimowego kurortu, ale mają również kilka praktycznych zalet. Szczególnie warto zwrócić na nie uwagę, jeśli podobnie jak ja szukasz czegoś wygodniejszego na wyższe podbicie.