W sezonie na rogale świętomarcińskie przy cukiernianej ladzie łatwo nabrać skromności. Po zerknięciu na cenę nagle okazuje się, że do kawy w zupełności wystarczy połówka rogala, a drugą najlepiej zostawić na później... W domu podchodzę jednak do sprawy inaczej i skoro już wyciągam wałek, przygotowuję wielką porcję deseru dla całej rodziny. Choć jest to mocno uproszczona wersja tradycyjnych rogali świętomarcińskich, wyglądem i smakiem wcale nie odbiega ona od wzorca z cukierni. Zobacz dokładny przepis i też przygotuj sobie taki listopadowy przysmak w domowym zaciszu.
WIDEO…
Jak zrobić rogale świętomarcińskie? Najprostsza możliwa wersja
Lubię listopadowy zwyczaj jedzenia rogali, ale mniej entuzjastycznie podchodzę do rachunku, gdy trzeba kupić po jednym dla każdego domownika. A przecież przy rodzinnym stole zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie sięgnie po dokładkę. Dlatego zamiast przeliczać sztuki w cukierni, wolę przygotować domową porcję. W tej wersji odpada również wymówka, że na pieczenie trzeba przeznaczyć pół dnia, bo korzystam ze zwykłego ciasta francuskiego i gotowej masy z białego maku.
Do takiej bazy potrzebuję już tylko jajka, prostego lukru oraz orzechowo-migdałowej posypki. Lista składników jest więc wyjątkowo krótka, a najważniejsze czynności to wycinanie trójkątów, nakładanie nadzienia i zwijanie. Mamy tu więc najprostszą możliwą wersję kultowych listopadowych rogali, ale i tu trzeba pamiętać o kilku kwestiach. Po pierwsze, ciasto francuskie wyjmij z lodówki krótko przed pracą. Powinno pozostać chłodne, lecz dać się rozwinąć bez pękania. Jeżeli masz w kuchni ciepło, przygotuj najpierw rogale z jednego arkusza, a drugi zostaw jeszcze w lodówce. Miękki, ogrzany płat trudniej przenieść na blachę, łatwiej też przypadkowo go rozciągnąć.
Zwróć też uwagę na wielkość rogali. Z dwóch arkuszy otrzymasz różną liczbę sztuk zależnie od sposobu krojenia. Jeśli przygotowujesz je na jeden podwieczorek, staraj się zachować podobny rozmiar trójkątów z ciasta. Dzięki temu łatwiej dopilnujesz pieczenia całej partii. Mniejsze rogaliki szybciej nabiorą koloru, natomiast większe mogą potrzebować pełnych 20 minut, a czasem odrobinę dłużej. Ostatecznie oceń ich wypieczenie, zamiast kierować się wyłącznie minutnikiem.
Szybka wersja domowych rogali świętomarcińskich
Składniki:
- 2 arkusze gotowego ciasta francuskiego
- 1 puszka gotowej masy makowej z białego maku
- 1 jajko
- 1 szklanka cukru pudru
- 1-2 łyżki soku z cytryny
- po pół szklanki orzechów włoskich i płatków migdałowych
Sposób przygotowania:
- Na początek rozgrzej piekarnik do 200 stopni C. Przygotuj też płaską blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
- Rozwiń arkusze ciasta francuskiego i podziel je na trójkąty podobnej wielkości.
- Posmaruj trójkąty masą makową, pozostawiając ok. 5 mm wolnego brzegu z każdej strony.
- Zwijaj ciasto od podstawy ku wierzchołkowi, a na koniec delikatnie wygnij końce, nadając wypiekom kształt rogali.
- Ułóż rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi trochę odstępu. Końcówki trójkątów schowaj pod spodem.
- Wbij jajko do miseczki, roztrzep je dokładnie widelcem i posmaruj nim wierzch rogali przy pomocy kuchennego pędzelka.
- Piecz rogaliki przez ok. 20 minut, aż ciasto się rozwinie i zrumieni.
- W międzyczasie gdy rogaliki się pieką, przygotuj szybki lukier. Wymieszaj cukier puder z 1 łyżką soku z cytryny na gładką pastę. Jeśli wyjdzie zbyt gęsta, dodaj jeszcze 1 łyżkę wody i ponownie dokładnie rozmieszaj całość.
- Upieczone rogale odstaw do lekkiego przestudzenia, a potem polej je lukrem i posyp orzechami włoskimi oraz migdałami.
Czytaj także:
- Kruche rogaliki z jabłkami to ulubiony deser mojej rodziny. Upiekłam chyba 40 raz, mąż wycałował mnie siarczyście
- Najlepszą szarlotkę robię migusiem. Bez mozolnego krojenia czy ścierania jabłek na tarce
- W końcu nauczyłam się robić wafle przekładane jak z PRL-u. Chrupiące, bogato nadziane i pięknie zastygające