Sierpień to dobry moment na sadzenie wielu bylin sprzedawanych w pojemnikach. Ciepła gleba sprzyja ukorzenianiu, a rośliny mają jeszcze kilka tygodni, by dobrze zaaklimatyzować się przed zimą. Jednym z najpiękniejszych gatunków kwitnących o tej porze jest zawilec japoński. Posadzony teraz może zdobić rabatę już w tym sezonie.
WIDEO…
Zawilec japoński zachwyca aż do października. Jego kwiaty wyglądają wyjątkowo lekko
Zawilec japoński (Anemone × hybrida, obecnie zaliczany do rodzaju Eriocapitella) to bylina ceniona za późne kwitnienie. W zależności od odmiany rozwija kwiaty od sierpnia aż do października, a czasem nawet do pierwszych silniejszych przymrozków.
Najczęściej spotkasz odmiany o kwiatach białych lub różnych odcieniach różu. Ich żółte środki pięknie kontrastują z delikatnymi płatkami, a długie, smukłe pędy sprawiają, że kwiaty wydają się unosić nad rabatą. To właśnie ta lekkość sprawia, że zawilec japoński doskonale komponuje się z trawami ozdobnymi, jeżówkami, floksami czy astrami.
Sierpień to dobry termin sadzenia zawilca japońskiego. Wybierz jednak roślinę w pojemniku
Sadzenie bylin z pojemników możliwe jest również latem, pod warunkiem zapewnienia im odpowiedniej ilości wody.
Kupując zawilca japońskiego w sierpniu, najlepiej wybierz egzemplarze z pąkami lub już kwitnące. Dzięki temu od razu zobaczysz efekt na rabacie. Po posadzeniu regularnie podlewaj roślinę przez pierwsze tygodnie, ponieważ letnie upały mogą utrudniać ukorzenianie się przesadzonych roślin.
Nie warto natomiast sadzić o tej porze gołych kłączy zawilca. Znacznie lepiej przyjmują się one wiosną lub jesienią.
Zawilec japoński najlepiej rośnie w półcieniu. W słońcu też sobie poradzi, ale pod jednym warunkiem
Zawilec japoński najlepiej czuje się w lekkim półcieniu, gdzie gleba nie przesycha zbyt szybko. Dobrze rośnie również na stanowisku słonecznym, pod warunkiem że podłoże jest żyzne, próchniczne i stale lekko wilgotne.
Nie lubi natomiast ciężkiej, podmokłej ziemi ani długotrwałego przesuszenia. W czasie upałów warto rozłożyć wokół niego warstwę ściółki z kompostu lub rozdrobnionej kory. Dzięki temu gleba wolniej traci wilgoć, a korzenie są lepiej chronione przed przegrzaniem.
To bylina na długie lata. Z czasem tworzy coraz bardziej okazałe kępy
Zawilec japoński nie należy do roślin, które najlepiej czują się przy częstym przesadzaniu. Gdy znajdzie odpowiednie miejsce, z roku na rok staje się coraz bardziej efektowny.
Po kilku sezonach tworzy szerokie kępy i wypuszcza coraz więcej pędów kwiatowych. Wiosną warto usunąć zeszłoroczne, zaschnięte pędy, a jesienią pozostawić liście i łodygi do naturalnego zaschnięcia. W chłodniejszych regionach Polski młode rośliny dobrze jest przed pierwszą zimą okryć cienką warstwą kompostu lub kory.
To jedna z najpiękniejszych bylin końca lata. Ogród długo nie straci kolorów
Gdy większość letnich kwiatów zaczyna przekwitać, zawilec japoński dopiero rozwija kolejne pąki. Dzięki temu rabaty pozostają atrakcyjne aż do jesieni.
Jeżeli posadzisz w sierpniu zdrową sadzonkę z pojemnika i zapewnisz jej regularne podlewanie po posadzeniu, już w tym sezonie będzie zdobiła ogród delikatnymi różowymi lub białymi kwiatami. W kolejnych latach efekt będzie jeszcze bardziej spektakularny, ponieważ dobrze ukorzeniona bylina każdego sezonu wytwarza coraz więcej pędów kwiatowych.
Czytaj także:
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- Po zbiorach ogórków sieję tę roślinę. Dzięki niej mam kolejne zbiory jeszcze w tym samym sezonie
- Koniecznie posadź te cebulki w sierpniu. Jeszcze tej jesieni zakwitną liliowymi dzwoneczkami



























