Jesienią najczęściej sięgam po buty, które pasują do większości moich ubrań. Nie chcę codziennie zastanawiać się, czy do spodni lepiej założyć eleganckie kozaki, czy może sportowe sneakersy. Zależy mi na czymś pośrodku, co dobrze wygląda z jeansami, materiałowymi spodniami i dłuższym płaszczem. Właśnie dlatego tak spodobały mi się botki Lasocki z CCC. Nie są przesadnie eleganckie ani typowo sportowe. Mają prosty fason, ale ich wykończenie sprawia, że nawet zwykły zestaw z jeansami nabiera charakteru.
WIDEO…
Botki Lasocki z CCC mają fason, który docenią 60-latki. Miękka cholewka i niski obcas to połączenie, którego szukam na co dzień
W tych botkach od razu zwróciłam uwagę na cholewkę. Jest dość krótka, ma elastyczną wstawkę po boku i charakterystyczny dla sztybletów kształt. Takie rozwiązanie wygląda znacznie lżej niż wysokie, masywne botki, które czasami trudno dopasować do nogawek spodni.
Model Lasocki ma również praktyczny zamek z boku, więc nie trzeba za każdym razem mocować się z wkładaniem butów. Dla mnie to spory plus, szczególnie w codziennym obuwiu, które zakładam kilka razy dziennie.
Cholewka wygląda na miękką i dobrze układającą się wokół kostki. Oczywiście jej rzeczywistą elastyczność i komfort najlepiej sprawdzić podczas przymiarki. Właśnie okolice kostek bywają problematyczne, gdy botki mają sztywne wykończenie.
Spodobała mi się też podeszwa. Jest płaska, z niewielkim, szerokim obcasem i wyraźnym bieżnikiem. Nie trzeba więc chodzić na wysokim słupku, żeby buty wyglądały stylowo. Taki fason wydaje mi się znacznie praktyczniejszy na codzienne wyjścia, zakupy czy spotkanie z przyjaciółką.
Co ciekawe, podeszwa jest dość solidna, ale nie wygląda przesadnie ciężko. Ma delikatnie zaznaczoną linię przeszyć, która dobrze komponuje się z brązowym akcentem przy pięcie. Ten drobny szczegół sprawia, że czarne botki nie wyglądają zupełnie zwyczajnie.
W CCC model Lasocki został pokazany w cenie 249,99 zł.
Czarne sztyblety nie muszą wyglądać ciężko i staromodnie. Z prostymi jeansami tworzą zestaw, który odejmuje stylizacji powagi
Najbardziej lubię takie botki w połączeniu z jeansami o prostej nogawce. Nie muszą być bardzo szerokie ani obcisłe. Wystarczy klasyczny model w granatowym lub niebieskim kolorze, który kończy się tuż nad cholewką.
Na zdjęciu produktowym Lasocki zestawiono właśnie z podwiniętymi jeansami. Moim zdaniem wygląda to naprawdę dobrze. Widać cały but, a masywniejsza podeszwa ciekawie kontrastuje z denimem. Sama dołożyłabym do tego kremowy sweter, beżowy płaszcz i niedużą skórzaną torebkę.
Taki zestaw nie jest ani przesadnie młodzieżowy, ani zbyt oficjalny. Można go nosić niezależnie od wieku, ale szczególnie podoba mi się jako propozycja dla pań po 60., które cenią klasykę i chcą dodać jej trochę współczesnego charakteru.
Czarne botki dobrze wyglądają również ze spodniami w odcieniu czekoladowego brązu. To połączenie, po które sama chętnie sięgam jesienią. Do tego jasna koszula, miękki kardigan i gotowe. Brązowy detal na butach dodatkowo łączy się kolorystycznie z resztą stroju.
A co ze spódnicami? Tutaj postawiłabym na dzianinową midi o prostym kroju. Do tego grubsze rajstopy i sweter z delikatnie zaznaczoną talią. Botki na płaskiej podeszwie sprawią, że całość będzie wyglądała bardziej swobodnie niż z klasycznymi kozakami na obcasie.
Zwróciłabym tylko uwagę na długość spódnicy. Przy szerszej podeszwie dobrze wygląda fason, który odsłania fragment nogi albo kończy się wyraźnie poniżej kolana. Nie chodzi o żadne sztywne zasady dotyczące wieku czy sylwetki. Po prostu takie proporcje pozwalają wyeksponować buty, zamiast całkowicie chować je pod ubraniem.
Lubię też zestawienie czarnych sztybletów z jasnymi spodniami. Ecru, piaskowy beż czy jasna szarość tworzą z nimi przyjemny kontrast. Wystarczy powtórzyć czerń w torebce lub pasku, żeby całość wyglądała spójnie.
Po 60. wygoda butów ma dla mnie szczególne znaczenie. Przy zakupie botków zwracam uwagę nie tylko na miękką cholewkę
Nawet najładniejsze buty przestają mnie interesować, kiedy po godzinie chodzenia zaczynają uwierać. Dlatego przy wyborze jesiennych botków patrzę przede wszystkim na wysokość obcasa, sposób zakładania i to, jak cholewka układa się wokół kostki.
Lasocki mają kilka cech, które przemawiają na ich korzyść. Niski, szeroki obcas nie wymaga takiego ustawienia stopy jak wysokie słupki, a boczny zamek ułatwia zakładanie. Elastyczna wstawka może również pomóc w dopasowaniu cholewki podczas ruchu.
Przy przymierzaniu sprawdziłabym przede wszystkim, czy palce mają wystarczająco dużo miejsca i czy pięta nie przesuwa się podczas chodzenia. Zwróciłabym również uwagę na górną krawędź cholewki. Nawet miękko wyglądający materiał może nieprzyjemnie naciskać, jeśli but jest źle dopasowany.
Ważna jest też podeszwa. W tym modelu widać wyraźny bieżnik, który nadaje botkom bardziej codzienny charakter. Nie zakładałabym jednak, że automatycznie zapewnia on dobrą przyczepność na mokrych czy śliskich nawierzchniach. Taką właściwość trzeba sprawdzić osobno.
Zaletą tych butów jest dla mnie również ich spokojna kolorystyka. Czerń łatwo zestawić z jesienną garderobą, a niewielkie brązowe wstawki sprawiają, że całość nie wygląda monotonnie. Nie potrzebuję więc specjalnie dobierać do nich nowych ubrań.
W ofercie pokazano również brązowy wariant, ale osobiście zaczęłabym od czarnego. Pasowałby mi zarówno do granatowych jeansów, jak i do grafitowych spodni, które często noszę z dłuższym płaszczem. To właśnie takie praktyczne połączenia najbardziej przekonują mnie do zakupu.
Czytaj także:
- Długa pikowana kurteczka z Reserved ma system water repellent. Kto powiedział, że deszczu nie da się przetrwać w wielkim stylu?
- Reserved wyprzedaje najmodniejsze spodnie na jesień 2026. Mają drobną kratę, szerokie nogawki i elegancki pasek
- W CCC znalazłam botki, które idealnie pasują do włoskiego klimatu. Mają elegancką koniakową cholewkę i niski słupek