Przy zakupie butów staram się nie myśleć wyłącznie o jednym sezonie. Wolę wydać pieniądze na model, który dobrze pasuje do mojej garderoby, jest porządnie wykonany i po kilku miesiącach nadal będę chciała wyciągnąć go z szafy. Dzięki temu w jednych butach potrafię chodzić przez kilka lat i nie muszę każdej jesieni zaczynać poszukiwań od początku. Właśnie takim trafionym zakupem okazały się moje botki Rieker, które poleciłam już niemal wszystkim koleżankom. Co ciekawe, nadal można znaleźć je w CCC, choć z dostępnością rozmiarów robi się coraz trudniej.
WIDEO…
Botki Rieker kupiłam już jesienią 2025 roku. Do dziś uważam je za jeden z najlepszych wyborów na chłodne miesiące
Te botki Rieker znalazłam w CCC ubiegłej jesieni i właściwie od pierwszych chłodniejszych dni stały się jednymi z najczęściej noszonych przeze mnie butów. Początkowo przekonał mnie przede wszystkim ich ponadczasowy wygląd. Są czarne, proste i pozbawione rzucających się w oczy ozdób, dlatego zakładam je zarówno do jeansów, jak i materiałowych spodni czy dzianinowych sukienek.
Cholewka została wykonana z połączenia zamszu i materiału syntetycznego, a jej górę wykończono szaro-czarnym materiałem. Jest też nieco wyższa niż w typowych krótkich botkach. Całość mierzy 19 cm, więc dobrze osłania kostkę i sięga wyżej w stronę łydki. Na stopie te buty nie wyglądają jednak ciężko.
Zaokrąglony nosek i dość smukła linia równoważą wyższą cholewkę, a czarna podeszwa tworzy z nią spójną całość. Ma 4 cm grubości i przypomina mikrokoturn, który delikatnie unosi sylwetkę, ale nadal pozostaje wygodny na co dzień. Z boku znajduje się suwak, więc botki szybko się zakłada i zdejmuje. Spodobały mi się na tyle, że poleciłam je również mamie i ona także zdecydowała się je kupić. Teraz nadal są dostępne w CCC za 379,99 zł, ale rozmiary powoli znikają.

Botki z membraną Rieker Tex są ocieplane, ale pozwalają stopom oddychać. Właśnie za to najbardziej je lubię
Ocieplane botki zwykle zaczynam wyciągać dopiero wtedy, gdy temperatura wyraźnie spada, ale w przypadku tych Riekerów robię to wcześniej. Wkładkę oraz wnętrze wykończono syntetycznym futerkiem, dlatego zapewniają przyjemne otulenie podczas chłodnych poranków. Jednocześnie nie mam w nich wrażenia, że po kilku godzinach stopy robią się nieprzyjemnie wilgotne. Mogę chodzić w nich praktycznie przez cały dzień i właśnie ten komfort po roku użytkowania doceniam najbardziej. Duże znaczenie ma tutaj zastosowana technologia Rieker Tex.
Membrana Tex znajduje się pomiędzy materiałem zewnętrznym a wyściółką i ma kilka zadań. Ogranicza wpływ wilgoci, chłodu i wiatru, a jednocześnie jest oddychająca. Wilgotne powietrze może wydostawać się z wnętrza buta, co pomaga utrzymać przyjemniejszy mikroklimat wokół stopy. Nie oznacza to oczywiście, że ocieplane botki stają się nagle letnim obuwiem, ale w moim przypadku różnica podczas dłuższego noszenia jest naprawdę odczuwalna. Właśnie dlatego wyciągam je już na początku chłodniejszej jesieni, a później korzystam z nich również wtedy, gdy pogoda robi się znacznie mniej przyjemna.
Zerknij też na te boskie buty: Na jesień wybieram te buciki dark choco suede z Deichmanna. Idealne do jeansów i dzianinowych sukienek
Botki na jesień zbierają świetne oceny w CCC. Znikające rozmiary nie są jedynym sygnałem ich popularności
O zainteresowaniu tym modelem świadczy nie tylko coraz słabsza dostępność rozmiarów. Na stronie CCC botki zebrały już 39 ocen klientek, a ich średnia wynosi aż 4,9 na 5. To bardzo wysoki wynik, szczególnie że nie opiera się na zaledwie kilku głosach. Sama po kolejnym sezonie użytkowania również rozumiem, skąd tak dobre noty.
Kobiety wspominają m.in.:
Buty wygodne i ciepłe.
Buty bardzo lekkie i wspaniale dopasowane.
Typowa rozmiarówka. Super wygodne, jak to Rieker. Przy tym zgrabne, ładnie leżą na nodze. Polecam.
Po roku nie żałuję tego zakupu i właśnie tak rozumiem dobrze wydane pieniądze na jesienne buty. Zamiast szukać co sezon czegoś nowego, wolę wrócić do sprawdzonych botków, które nadal pasują do mojej garderoby, są wygodne i radzą sobie ze zmienną pogodą. Te Riekery zdecydowanie zostają ze mną na kolejną jesień.



























