Moja mama ma do butów bardzo konkretne podejście. Mogą wyglądać elegancko, ale jeśli trzeba w nich ostrożnie stawiać każdy krok albo po godzinie marzy się o zmianie obuwia, szybko przestają ją interesować. Zresztą trudno mi się z nią nie zgodzić. Sama coraz częściej zwracam uwagę na to, czy dany fason rzeczywiście nadaje się do codziennego chodzenia, a nie tylko do przymierzenia przed lustrem. Dlatego zainteresowały mnie czarne kozaki, które wypatrzyła w CCC. Mają kilka szczegółów, na które zwykle zwracamy uwagę dopiero wtedy, gdy zaczynamy szukać naprawdę praktycznych butów.

WIDEO…

player placeholder

Mama znalazła w CCC kozaki, które wyglądają znacznie drożej. Najbardziej spodobał jej się prosty fason i niski obcas

Czarne kozaki marki Jenny z CCC kosztują 199,99 zł i muszę przyznać, że pod względem wyglądu trudno mi znaleźć w nich coś, co szybko mogłoby wyjść z mody. Nie mają przesadnych ozdób, dużych klamer ani masywnej podeszwy. Zamiast tego postawiono na prostą, wysoką cholewkę, zaokrąglony nosek i niewielki, szeroki obcas. Całość wygląda schludnie, kobieco i zdecydowanie bardziej elegancko, niż mogłaby sugerować cena.

Najbardziej przekonuje mnie właśnie obcas. Jest na tyle niski, że nie zmienia kozaków w typowo wyjściowe obuwie, ale jednocześnie delikatnie podnosi sylwetkę. Szeroka podstawa wygląda też znacznie praktyczniej niż cienka szpilka. Mama zwróciła też uwagę na okrągły nosek. Nie przepada za mocno wydłużonymi, spiczastymi fasonami, szczególnie w butach, które zamierza nosić przez większą część dnia. Zaokrąglony przód wygląda łagodniej i dobrze współgra z klasyczną linią cholewki..

Zobacz także:

Podoba mi się również subtelny detal przy podeszwie. Cienka, jasna lamówka przełamuje czerń i sprawia, że buty nie wyglądają ciężko. To drobiazg, ale właśnie takie wykończenia często decydują o tym, czy proste obuwie prezentuje się zwyczajnie, czy bardziej elegancko.

Nie tylko moja mama dala im ocenę 5/5. Na stronie sklepu możemy zobaczyć, że jest więcej zadowolonych klientek.

Czarne kozaki z CCC
Fot. ccc.eu

Czarne kozaki na niskim obcasie nie muszą wyglądać staromodnie. Z odpowiednimi ubraniami tworzą bardzo współczesne stylizacje

Zauważyłam, że wysokie kozaki na płaskiej lub niemal płaskiej podeszwie bywają niesłusznie kojarzone wyłącznie z bardzo zachowawczym stylem. Tymczasem wystarczy spojrzeć na to, jak dobrze prezentują się z prostymi ubraniami, żeby zmienić zdanie. Nie trzeba do nich kupować nowego płaszcza ani specjalnej sukienki. 

Ja zaczęłabym od dzianinowej sukienki midi. Najchętniej wybrałabym model w odcieniu czekoladowego brązu, grafitu albo jasnego beżu. Czarne kozaki w takim zestawieniu nadają całości wyraźniejszy charakter, a niski obcas pozwala zachować codzienny, swobodny wygląd. Do tego długi wełniany płaszcz, niewielka torebka i właściwie niczego więcej nie potrzeba.

Druga propozycja to spódnica o kroju litery A, miękki sweter i klasyczne kozaki. Szczególnie lubię takie połączenia, bo nie są przesadnie eleganckie, a mimo to wyglądają na przemyślane. Przy długości midi zwróciłabym tylko uwagę na miejsce, w którym kończy się spódnica. Najlepiej, gdy jej brzeg lekko zachodzi na cholewkę albo pozostawia zamierzony odstęp. Przypadkowe przecięcie linii nóg potrafi niepotrzebnie zaburzyć proporcje.

A co ze spodniami? Tutaj również widzę kilka możliwości. Czarne kozaki Jenny można zestawić z wąskimi jeansami wpuszczonymi do cholewki, o ile pozwala na to jej szerokość. Do tego wystarczy dłuższy kardigan i prosty golf. Taki zestaw sprawdzi się na spacerze, zakupach czy podczas zwykłego dnia poza domem.

Nie rezygnowałabym też z kolorów. Czerń świetnie wygląda w towarzystwie bordo, oliwkowej zieleni, karmelu i szarości. Szczególnie podoba mi się pomysł połączenia tych kozaków z bordową spódnicą i jasnym swetrem. Całość byłaby kobieca, ale bez nadmiernej elegancji.

Właśnie dlatego uważam, że podobne fasony mają sens również po 50. czy 60. roku życia. Nie chodzi o dopasowywanie butów do metryki, tylko do własnego stylu i codziennych potrzeb. Klasyczne kozaki mogą wyglądać bardzo nowocześnie, gdy zestawimy je z ubraniami o prostych krojach i zadbamy o proporcje.

Wygodne kozaki po 60. roku życia to nie tylko kwestia obcasa. Przed zakupem sprawdziłabym jeszcze kilka szczegółów

Mama zawsze powtarza, że buty najlepiej ocenia się nie po tym, jak wyglądają na półce, ale po tym, czy ma się ochotę założyć je następnego dnia. Trudno o lepszą zasadę. Szczególnie w przypadku wysokich kozaków, gdzie znaczenie ma nie tylko dopasowanie do stopy, ale również szerokość i wysokość cholewki.

W modelu Jenny z CCC najbardziej obiecująco wygląda połączenie niskiego obcasa z zaokrąglonym przodem. Takie rozwiązanie może odpowiadać osobom, które nie lubią chodzić na wysokich obcasach, ale jednocześnie nie przepadają za zupełnie płaskimi butami. 

Przed zakupem zwróciłabym szczególną uwagę na łydkę. Wysokie kozaki powinny dobrze układać się na nodze, ale nie mogą nieprzyjemnie uciskać podczas siadania czy chodzenia. Zbyt ciasna cholewka szybko staje się uciążliwa, nawet jeśli sam rozmiar buta jest odpowiedni. Z drugiej strony bardzo szeroka może układać się inaczej, niż oczekujemy. Dlatego przymierzyłabym je również z rajstopami albo spodniami, z którymi planuję je najczęściej nosić.

Pod względem ceny kozaki również zwracają uwagę. W CCC kosztują 199,99 zł, a przy zakupie co najmniej dwóch dowolnych produktów sklep informuje o rabacie 30% naliczanym w koszyku. Przy spełnieniu warunków promocji cena samych kozaków wyniosłaby około 139,99 zł. Oczywiście przed zakupem sprawdziłabym aktualne zasady akcji, bo oferty sklepowe mogą się zmieniać.

I chyba właśnie to najbardziej podoba mi się w wyborze mojej mamy. Nie szukała butów, które mają przyciągać uwagę z daleka. Postawiła na fason, który łatwo połączyć z ulubionymi ubraniami, wygląda elegancko i nie wymaga chodzenia na wysokim obcasie. Sama chętnie przymierzyłabym tę parę, szczególnie z myślą o dzianinowych sukienkach i długich płaszczach. Czasami naprawdę wystarczy dobrze dobrany, klasyczny model, żeby codzienne stylizacje nabrały charakteru.


Czytaj także: