Jesień to pora roku, kiedy przykładamy bardzo dużą wagę do kompleksowej pielęgnacji. To właśnie teraz możemy sobie pozwolić na wprowadzenie mocniejszych składników aktywnych - np. kwasów czy retinolu. To też dobry moment, aby zadbać o skórę wokół oczu. Czas bowiem na regenerację, nawilżenie i wygładzenie cery, a także odbudowanie jej po wakacjach. Stąd kluczowe jest dobranie kosmetyków o odpowiednich składnikach. Postanowiłam przetestować nowości dostępne na rynku i spośród nich oraz kremów, które już dobrze znałam, wybrałam dla was 5 perełek, z których na pewno będziecie zadowolone - niezależnie od tego, czy macie 30, 40, czy 50 lat.
WIDEO…
Kremy pod oczy, które wybrałam opierają się na różnych składnikach aktywnych, ale ich cel jest taki sam - nawilżenie i wygładzenie skóry wokół oczu. Są to produkty na bazie kofeiny, kolagenu, PDRN oraz peptydów. Cudnie pielęgnują, ale też chronią barierę hydrolipidową skóry, co jest kluczowe podczas regeneracji. Moja 30-letnia cera jest z nich bardzo zadowolona, ale już wiem, że świetnie sprawdzą się także w pielęgnacji skóry dojrzałej.
1. KLOO - Eye Serum
Marka KLOO wydała właśnie na rynek świeżynkę, która działa wielozadaniowo (lubimy takie kosmetyki). Cudownie nawilża, ale też wygładza skórę wokół oczu i ją rozjaśnia. Dodatkowo odświeża spojrzenie, więc świetnie nadaje się nie tylko na noc, ale też na dzień.
Serum zawiera kwas traneksamowy 1%, który świetnie rozjaśnia skórę. Kompleks kofeinowy zmniejsza cienie wokół oczu, a tripeptyd optycznie wygładza skórę, zapeniając jej efekt soft-focus. Dla mnie dużym plusem jest metalowa, chłodząca końcówka, która z samego rana cudnie koi i zmniejsza worki pod oczami.
2. Veoli Botanica - rozświetlające serum pod oczy ze złotym mikropigmentem
To serum działa dwutorowo. Z jednej strony błyskawicznie wchłania się w skórę i nawilża dzięki kompleksowi kwasu hialuronowego, a z drugiej działa okluzyjnie, rozświetlając cerę wokół oczu dzięki złotym drobinkom. Zapewnia efekt soft-focus, sprawiając, że buzia wygląda na wygładzoną.
Kluczowym składnikiem tego kosmetyku jest BeautifEye™ Complex 3%, który unosi powiekę i zmniejsza widoczność kurzych łapek. Z kolei peptydy intensywnie wygładzają i odbudowują cerę, a ferment z czernej herbaty oraz kofeina sprawiają, że cienie pod oczami stają się niemal niedostrzegalne.
3. BasicLab - odbudowujący krem pod oczy
To krem dla fanek kosmetyków o bogatej konsystencji. Zawiera 0,3% czystego PDRN, który daje skórze booster do regeneracji. Oprócz tego mamy tu 2% hydrolizowanego kolagenu, który rozprawia się ze zmarszczkami jak żaden inny składnik. Z kolei glikoina zapewnia cerze witalność i sprawia, że skóra wokół oczu prezentuje się świeżo.
Zdecydowaną przewagą tego kosmetyku jest jego konsystencja - gęsta, mocno nawilżająca - doskonała dla fanek kremów, które "czuć" na skórze. Błyskawicznie redukuje suchość cery, zapewniając jej wygładzenie i efekt napięcia.
4. Vichy - Liftactive Collagen Specialist
To już klasyczek wśród kremów pod oczy, ale nie bez powodu kobiety go kochają. Ja stosuję go od lat i chętnie do niego wracam - szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Jego podstawowym składnikiem jest kolagen, który wygładza skórę wokół oczu, redukując kurze łapki, zmarszczki mimiczne i worki pod oczami. Świetnie uelastycznia cerę i przywraca jej uczucie komfortu.
Kompleks prokolagenowy, na którym oparte jest działanie tego kremu, świetnie też nawilża skórę i przywraca jej żywotność. Rewelacyjnie radzi sobie zarówno z delikatną, jak i uporczywą cerą.
5. Clarins - Double Serum Eye
Podwójne serum przeciwzmarszczkowe o działaniu odżywczym? W to mi graj. Ten kosmetyk zmniejsza obrzęk pod oczami i doskonale nawilża oraz niweluje cienie. Rozjaśnia spojrzenie, zapewniając mu młody wygląd. Z kolei zmarszczki stają się wygładzone już po kilku użyciach.
Warto dodać, że to serum błyskawicznie się wchłania, więc jest świetną alternatywą dla kobiet, które nie przepadają za warstwami okluzyjnymi. To dobra opcja zarówno na cieplejsze, jak i na chłodniejsze dni, więc jeżeli masz ją w swojej kosmetyczce po wakacjach - nie musisz z niej rezygnować tylko dlatego, że nadeszła jesień.
Czytaj także:
- Przetestowałam dziesiątki kosmetyków do skóry 40+. Tych 5 naprawdę stoi w mojej łazience
- Od 3. miesięcy stosuję retinol na twarz. Początki były trudne, ale teraz nie żałuję
- 5 kosmetyków-kołderek, które odbudowują skórę po letnich eksperymentach i dają ukojenie na początku jesieni