Nikt z nas nie potrzebuje kolejnej żmudnej rutyny pielęgnacyjnej. Jesteśmy wystarczająco zabiegani i przebodźcowani, więc nie mamy ochoty pamiętać o dodatkowych ćwiczeniach twarzy. A gdybym ci powiedziała, że nie musisz specjalnie wygospodarować na nie czasu, bo wystarczy włączyć je do codziennych czynności? O tym przekonuje Olga Szemley-Goudineau, która jest gościnią nowego odcinka podcastu "Mądre Polki". 

Czy mięśnie twarzy trzeba ćwiczyć codziennie? 

Joga twarzy brzmi jak kolejny trend z TikToka. W rzeczywistości jednak jest czymś znacznie więcej, co może korzystnie wpłynąć na nasz wygląd. Co dokładnie może nam zagwarantować? 

- Jak poćwiczymy twarz, to zyskujemy jej świadomość i wtedy, jak czujemy napięcie, to uczymy się odpuszczać. Rano i wieczorem warto zrobić bardzo prosty masaż. Jest niezwykle ważne, aby nie iść spać z napiętą twarzą - szczególnie żuchwą czy też napięciami wokół oczu. Bo wtedy one w nocy będą się utrwalać, zamiast tej cudownej nocnej regeneracji. Praca manualna z twarzą, szczególnie ćwiczenia króciuteńkie, maluteńkie, bo to nie są jakieś protokoły półgodzinne, ani nawet piętnastominutowe, naprawdę zmieniają nasze nawyki i czucie twarzy - mówi Olga Szemley.

Zobacz także:

Specjalistka podkreśla, że joga twarzy to nie musi być przykry obowiązek, tylko przyjemny rytuał. A żeby taki się stał, należy włączyć go do codzienności, a nie specjalnie się na nim skupiać. 

- Well-aging powinien się opierać na rytuałach, rytualikach, rzeczach robionych w międzyczasie. Takich, które naprawdę możemy wpisać w nasze życie. Bo jeśli to ma być kolejny żmudny obowiązek, to będzie chwilowy entuzjazm - tydzień pracy i potem zupełnie nic - podkreśla. 

Jak często zatem wykonywać jogę twarzy, żeby się nie zniechęcić, ale zobaczyć efekty? To pytanie ciśnie się na usta nam wszystkim i zadały je również nasze prowadzące.

- Na pewno robiłabym to regularnie i po troszeczku. Zawsze mówię, że międzyczas to jest taki cudowny czas, kiedy się bardzo dużo da zrobić. Nawet opracowałam taką naklejkę elektrostatyczną na lustro, żeby nam przypominała, co możemy zrobić dosłownie w te 3 minuty w łazience. (...) Kiedy czekamy, aż się zrobi kawusia w ekspresie można rozluźnić szczęki, przemasować, udać, że ziewamy, zrobić przeróżne proste ćwiczenia. Można pootwierać szeroko oczy, jak jesteśmy pasażerem w taksówce czy w samochodzie.

Ekspertka wskazuje, że to może nie wyjść codziennie i nie należy się tym przejmować. Ale warto wyrobić sobie nawyk masowania twarzy, sprawienia sobie takiego rytuału dla siebie, a wpłynie to nie tylko na nasz wygląd, ale też dobrostan w głowie. 

Nowy odcinek "Mądrych Polek" o jodze twarzy

Nowy odcinek podcastu "Mądre Polki" jest już dostępny na naszym kanale w serwisie YouTube. Olga Szemley-Goudineau rozmawia w nim z Martą Kabulską i Anną Rajch o tym, czym ta joga twarzy tak naprawdę jest. Pokazuje też ćwiczenia, które warto włączyć do swojej rutyny. Koniecznie zobaczcie cały odcinek.


Czytaj także: