Jeszcze kilka lat temu welurowe dresy kojarzyły mi się głównie z modą początku lat 2000. Dziś patrzę na nie zupełnie inaczej. Coraz bardziej podobają mi się ubrania, które pozwalają wyglądać schludnie i kobieco nawet wtedy, gdy nie mam ochoty zakładać jeansów czy eleganckich spodni. Szczególnie jesienią doceniam takie rozwiązania. Lubię mieć pod ręką coś swobodnego, ale jednocześnie na tyle estetycznego, żeby nie czuć się w tym jak w przypadkowym stroju po domu. Dlatego zainteresował mnie welurowy komplet Esmara, który znalazłam w internetowej ofercie Lidla.
WIDEO…
Welurowy komplet z Lidla kosztuje tylko 39,99 zł. Najbardziej spodobał mi się jego elegancki kolor
Przyznam, że początkowo zwróciłam uwagę na zdjęcie, a dopiero później spojrzałam na cenę. 39,99 zł za welurowy dres z Lidla to naprawdę niewiele, szczególnie gdy porównam go wizualnie z podobnymi kompletami, które widuję w sklepach odzieżowych. Nie chodzi nawet o sam materiał, ale o to, jak całość prezentuje się na sylwetce.
Model marki Esmara składa się z bluzy z kapturem, zapinanej na zamek, oraz pasujących do niej spodni. Bluza ma swobodny fason, długie rękawy i ściągacze przy mankietach oraz na dole. Spodnie tworzą z nią spójną całość, a ich luźniejsza linia sprawia, że zestaw nie wygląda jak typowy sportowy dres przeznaczony wyłącznie do ćwiczeń.
Mnie najbardziej przekonuje jednak beżowy kolor. Jest spokojny, delikatny i świetnie współgra z charakterystycznym połyskiem weluru. Właśnie to połączenie sprawia, że komplet wygląda na zdjęciach drożej, niż wskazywałaby jego cena. Nie ma tutaj krzykliwego logo, kontrastowych napisów ani zbędnych ozdobników. Całość jest prosta, a przez to znacznie łatwiejsza do wystylizowania.
Beż ma jeszcze jedną zaletę. Dobrze wygląda w towarzystwie bieli, czekoladowego brązu, écru czy karmelu. Sama najchętniej zestawiłabym go z jasnymi sneakersami i niewielką brązową torebką. Taki zestaw byłby spójny kolorystycznie, ale nie przesadnie wystudiowany.
W ofercie widoczna jest również czarna wersja kompletu. To dobra alternatywa dla osób, które wolą ciemniejsze ubrania i nie przepadają za jasnymi dresami. Beżowy wariant ma jednak w sobie więcej lekkości i moim zdaniem właśnie on najlepiej pokazuje, jak ciekawie może wyglądać welur w codziennej garderobie.
Na stronie Lidla widnieją rozmiary od XS (32/34) do XL (48/50). Przy wyborze zwróciłabym uwagę przede wszystkim na to, jak bluza układa się na ramionach i jaką długość mają spodnie. W przypadku kompletu o swobodnym kroju te dwa elementy potrafią mocno wpłynąć na ostateczny efekt.
Welurowy dres nie musi wyglądać jak ubranie wyłącznie po domu. Z odpowiednimi dodatkami nabiera zupełnie innego charakteru
Najbardziej lubię takie ubrania, których nie trzeba długo stylizować. Zakładam dwa pasujące do siebie elementy, dobieram buty i właściwie jestem gotowa. Welurowy komplet ma pod tym względem sporą przewagę nad przypadkowo zestawioną bluzą i spodniami. Jednolity kolor sprawia, że całość wygląda bardziej przemyślanie.
Beżowy dres z Lidla widziałabym przede wszystkim w codziennych stylizacjach. Na szybkie zakupy, spacer, wyjazd za miasto czy spokojny weekend. Do tego białe sportowe buty, niewielka listonoszka i prosty płaszcz. Szczególnie podoba mi się pomysł połączenia weluru z klasycznym, dłuższym okryciem w kolorze camelowym. Taki kontrast między swobodnym dresem a bardziej elegancką warstwą wierzchnią wygląda współcześnie.
Nie próbowałabym jednak robić z tego kompletu stroju na każdą okazję. Welur ma wyraźnie casualowy charakter i właśnie w takich zestawieniach prezentuje się najlepiej. Zamiast na siłę dodawać do niego szpilki czy elegancką biżuterię, postawiłabym na kilka prostych dodatków, które podkreślą jego spokojną kolorystykę.
Ciekawie wyglądałaby również sama bluza. Można ją rozpiąć i założyć na biały T-shirt, a zamiast dresowych spodni wybrać klasyczne jeansy z prostą nogawką. W ten sposób otrzymujemy zupełnie inny zestaw, nadal wygodny i niezobowiązujący. Beżowa bluza dobrze współgrałaby też z ciemnogranatowym denimem.
Spodnie również nie muszą być noszone wyłącznie w komplecie. Połączyłabym je z gładkim, kremowym swetrem lub prostą bluzką z długim rękawem. Przy takiej stylizacji ważne są proporcje. Gdy dół jest luźniejszy, dobrze wygląda góra, która nie dodaje nadmiernej objętości. Nie musi być obcisła, wystarczy, że ma nieco bardziej uporządkowaną linię.
I właśnie za takie możliwości lubię komplety. Kupuję jeden zestaw, a później mogę wykorzystywać jego elementy osobno. Nie trzeba od razu dokupować nowych ubrań. Często wystarczą rzeczy, które od dawna wiszą w szafie.
Po 50. roku życia też chętnie założyłabym taki dres. Wygodny fason i spokojny beż mogą wyglądać bardzo kobieco
Nie przepadam za przekonaniem, że w pewnym wieku trzeba rezygnować z dresów na rzecz bardziej eleganckich ubrań. Moim zdaniem znacznie ważniejsze jest to, jak dany fason leży i z czym go połączymy. Dobrze dobrany komplet potrafi wyglądać znacznie lepiej niż niewygodne spodnie czy zbyt sztywna marynarka założona tylko dlatego, że wypada.
W przypadku welurowego zestawu z Lidla podoba mi się przede wszystkim swobodna forma. Bluza zapinana na zamek pozwala regulować sposób noszenia, co jest praktyczne przy ubieraniu się warstwowo. Można zostawić ją rozpiętą, odsłaniając jasną koszulkę, albo zapiąć niemal pod szyję. Kaptur dodaje całości sportowego charakteru, ale nie dominuje nad prostym krojem.
Welurowa faktura również robi swoje. W odróżnieniu od zwykłej, matowej dzianiny delikatnie odbija światło, przez co nawet jednolity kolor wygląda ciekawiej. Właśnie dlatego nie dodawałabym do takiego stroju zbyt wielu błyszczących akcesoriów. Małe kolczyki, zegarek i klasyczna torebka w zupełności by mi wystarczyły.
Za 39,99 zł taki komplet wydaje mi się ciekawą propozycją dla osób, które szukają niedrogiego stroju na mniej formalne dni. Nie porównywałabym jego jakości z droższymi markami bez sprawdzenia składu i wykonania, ale pod względem samego wyglądu beżowy model Esmara naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył.
Najbardziej przekonuje mnie to, że nie wygląda przesadnie sportowo, a jednocześnie nie udaje eleganckiego garnituru. Jest dokładnie tym, czym powinien być dobrze wystylizowany dres: prostym, swobodnym kompletem, w którym można czuć się dobrze i wyglądać schludnie. A cena poniżej 40 zł tylko sprawia, że przyglądam mu się z jeszcze większym zainteresowaniem.
Czytaj także:
- 50-latki zgarniają je z półek bez wahania. Te buty za kostkę z CCC sprawiają, że krok jest lekki nawet po całym dniu na nogach
- Te buciki z CCC przypominają vintage cudo. Wyglądają szykownie, a wygodny obcas zapewnia stabilny krok
- Świetny skład, niska cena. W Lidlu dorwałam boski sweterek w odcieniu pumpkin spice. To praktycznie czysta wiskoza, a tylko 40,99 zł