Sweter z golfem jest dla mnie jedną z tych rzeczy, przy których nie trzeba specjalnie kombinować. Zakładam go do spodni, dokładam płaszcz, kolczyki i właściwie jestem gotowa. Problem zaczyna się wtedy, gdy kilka takich zestawów pod rząd wygląda niemal identycznie. Dlatego zamiast kolejnego czarnego czy szarego modelu coraz częściej szukam wyjątkowych kolorów. I właśnie tak trafiłam na rudobrązowy sweter Esmara z Lidla za 40,99 zł.
WIDEO…
Ten sweter z Lidla kosztuje 40,99 zł i ma kolor, który robi całą stylizację. Kojarzy mi się z pumpkin spice
Na stronie Lidla model opisano po prostu jako brązowy, ale mnie ten odcień natychmiast skojarzył się z pumpkin spice. Jest ciepły, rdzawy, trochę korzenny. Nie przypomina typowego ciemnego brązu, który czasami może sprawiać wrażenie ciężkiego. Ma w sobie więcej pomarańczowej nuty i właśnie ona przyciągnęła moją uwagę.
Lubię takie kolory przede wszystkim dlatego, że potrafią odświeżyć bardzo zwyczajne zestawy. Nie trzeba od razu szukać nowych spodni, butów i torebki. Sama zaczęłabym od najprostszego połączenia, czyli swetra w kolorze pumpkin spice i granatowych jeansów. Do tego brązowe botki albo mokasyny, jeśli pogoda na nie pozwala, oraz torebka, którą już mam. Niby nic skomplikowanego, a całość ma znacznie więcej charakteru niż zestaw z czarnym golfem.
Ciekawie wyglądałby również z kremowym dołem. Jasne spodnie w połączeniu z tak ciepłym brązem dają bardziej elegancki efekt. To dobry patent zwłaszcza wtedy, gdy jesienią nie mamy ochoty od razu przechodzić na garderobę utrzymaną wyłącznie w ciemnych barwach.
Zwróciłabym też uwagę na zestawienie z czernią. Czarne spodnie wiele z nas już ma, podobnie jak czarne botki czy skórzaną torebkę. Pumpkin spice przełamuje tę bazę i sprawia, że prosty strój przestaje wyglądać zachowawczo. Właśnie za takie zakupy lubię niedrogie sieciówki najbardziej. Jedna rzecz może dać pretekst, żeby ponownie wyciągnąć z szafy ubrania noszone od kilku sezonów.
Cena zwróciła moją uwagę, ale skład zainteresował mnie jeszcze bardziej. Przy 40,99 zł wysoki procent wiskozy w składzie jest bardzo miłą niespodzianką
Przy takiej cenie spodziewałabym się zupełnie innego składu, tymczasem według informacji Lidla sweter wykonano w 82% z wiskozy. To właśnie ten szczegół sprawił, że przyjrzałam się modelowi dokładniej.
Sam fason jest prosty. Mamy tutaj golf, długie rękawy i cienką dzianinę. Nie jest to więc gruby, mięsisty sweter przeznaczony wyłącznie na naprawdę chłodne dni. Ja patrzę na niego raczej jak na praktyczną bazę do warstwowych stylizacji. Taki model można założyć pod marynarkę, płaszcz czy kurtkę bez dokładania stylizacji dużej objętości.
I właśnie tutaj widzę jego największą zaletę. Grube swetry są przyjemne, ale pod dopasowanym płaszczem potrafią być po prostu kłopotliwe. Cieńszy golf daje więcej możliwości. Można potraktować go jak samodzielną górę albo jako pierwszą warstwę całego zestawu.
Sama nosiłabym go również pod marynarką. Czekoladowa, czarna, beżowa czy nawet granatowa stworzy z tym kolorem ciekawy duet. Do pracy wybrałabym proste spodnie z kantem i niewielkie kolczyki. Na mniej formalny dzień zamieniłabym je na jeansy i wygodne buty. Jeden sweter, a efekt zupełnie inny.
Pumpkin spice nie musi oznaczać stylizacji od stóp do głów w jesiennych kolorach. Ja potraktowałabym ten odcień jako mocniejszy punkt spokojnej stylizacji
Najłatwiej przesadzić wtedy, gdy próbujemy dopasować wszystko do jednego motywu. Rdzawy sweter, brązowe spodnie, karmelowy płaszcz, pomarańczowa apaszka i torebka w podobnej tonacji mogą już dać efekt, którego nie każda z nas szuka. Przy tym modelu zrobiłabym dokładnie odwrotnie.
Dałabym mu możliwie proste towarzystwo. Granatowe jeansy i brązowe dodatki będą wersją codzienną. Kremowe spodnie i mokasyny sprawią, że całość zrobi się lżejsza. Czerń nada temu odcieniowi więcej wyrazistości. Można też wykorzystać szarość, szczególnie jeśli w szafie czeka klasyczny szary płaszcz albo spodnie.
Golf ma jeszcze jedną praktyczną zaletę stylizacyjną. Przy zabudowanej górze nie potrzebuję wielu dodatków. Zamiast naszyjnika wybrałabym złote kolczyki, bo ciepły odcień metalu dobrze współgra z rdzawym brązem. Do tego zegarek, prosta torebka i zestaw jest skończony.
Podoba mi się również pomysł połączenia takiego swetra ze spódnicą. Nie szukałabym specjalnie nowego modelu. Czarna spódnica midi, plisowana spódnica, którą wiele z nas ma od kilku sezonów, albo prosty fason w neutralnym kolorze wystarczą. Buty mogą zdecydować o reszcie. Kozaki stworzą bardziej klasyczny zestaw, a proste sneakersy pozwolą nadadzą luzu.
Czytaj także:
- Skórzana spódniczka z Reserved to wybór elegant minimalist. Lekko trapezowy krój wydłuża nogi
- Te półbuciki mają w palcach tyle miejsca, że nie uciskają odstającego palucha. W Deichmannie idealne
- Płaszczyk z wełną i wiskozą z Sinsay sprzedaje się lepiej niż bułeczki z piekarni. Piękna jodełka świetnie sprawdza się w mieście