Włoski styl najbardziej lubię za swobodę. Wystarczy spojrzeć na kobiety spacerujące ulicami Mediolanu czy Florencji. Często mają na sobie zupełnie zwyczajne ubrania, ale świetnie dobierają kolory, fasony i dodatki. Zamiast przesadnie eleganckich zestawów wybierają dobrze skrojone spodnie, miękkie dzianiny, marynarki i skórzane buty. Sama coraz częściej szukam właśnie takich połączeń. Chcę wyglądać elegancko, ale bez wrażenia, że spędziłam przed lustrem pół poranka. Dlatego od razu zwróciłam uwagę na koniakowe botki, które znalazłam w CCC.
WIDEO…
Koniakowe botki z CCC wyglądają jak z włoskiego butiku. Najbardziej spodobał mi się ich prosty, elegancki fason
Przeglądając nową kolekcję CCC, zatrzymałam się przy skórzanych botkach Gino Rossi. Mają ciepły, koniakowy odcień brązu, lekko zaokrąglony nosek i niski, szeroki słupek w czarnym kolorze. Cholewka sięga ponad kostkę, a jej gładka powierzchnia i delikatne przeszycia sprawiają, że całość wygląda bardzo schludnie. Nie ma tutaj dużych klamer, łańcuchów ani innych ozdób. I właśnie to podoba mi się najbardziej.
Od razu skojarzyły mi się z butami, jakie Włoszki noszą do prostych spodni i długich płaszczy. Są eleganckie, ale nie przesadnie oficjalne. Nie wyglądają też jak typowe botki na specjalne okazje, które przez większość tygodnia stoją w szafie. Ich największą zaletą jest dla mnie fason, który można wykorzystać w codziennych stylizacjach.
Szczególnie dobrze prezentuje się kolor. Koniakowy brąz jest cieplejszy od klasycznej czerni, a jednocześnie nie rzuca się w oczy tak mocno jak jaśniejsze odcienie karmelu. Lubię go zwłaszcza w połączeniu z granatem, kremową bielą i szarością. Przy takich barwach wygląda elegancko, a cały zestaw nabiera trochę bardziej wyrafinowanego charakteru.
W CCC model Gino Rossi kosztuje 329,99 zł i dostępny jest w rozmiarach od 36 do 41.
Niski słupek i smukła cholewka to bardzo udane połączenie. Takie botki założyłabym zarówno do jeansów, jak i eleganckich spodni
Nie przepadam za wysokimi obcasami na co dzień, dlatego niski słupek od razu uznałam za duży plus. Dodaje butom elegancji, ale nie wygląda tak zobowiązująco jak cienka szpilka. Szeroka podstawa obcasa może też zapewniać większą stabilność, choć rzeczywistą wygodę zawsze najlepiej sprawdzić podczas przymiarki.
Najchętniej zestawiłabym te botki z ciemnogranatowymi jeansami o prostych nogawkach. Do tego kremowy golf, brązowy pasek i klasyczny płaszcz. Nic skomplikowanego, a efekt bardzo przypomina stylizacje, które podpatruję u Włoszek. Szczególnie podoba mi się połączenie koniakowej skóry z ciemnym denimem. Brąz wyraźnie odcina się od granatu, ale oba kolory świetnie ze sobą współgrają.
Przy takich botkach zwróciłabym uwagę na długość nogawek. Na zdjęciu produktowym zestawiono je z szerokimi jeansami kończącymi się tuż nad cholewką i moim zdaniem wygląda to naprawdę dobrze. Buty są widoczne, a spodnie nie marszczą się niepotrzebnie przy kostkach. Podobny efekt można uzyskać z prostymi spodniami o długości 7/8.
Druga stylizacja, którą chętnie bym wypróbowała, jest trochę bardziej elegancka. Wyobrażam sobie spodnie w kolorze czekoladowego brązu, jasną koszulę i beżową marynarkę. Koniakowe botki świetnie uzupełniłyby taki zestaw, bo nie tworzyłyby mocnego kontrastu z resztą ubrań. Całość wyglądałaby spokojnie, ale nie nudno.
Podoba mi się również pomysł noszenia ich z dzianinową sukienką midi. Najlepiej w odcieniu ecru, oliwkowym albo ciemnoszarym. Przy sukience o luźniejszym kroju dodałabym skórzany pasek i niewielką torebkę. W ten sposób można uzyskać kobiecy zestaw bez zakładania wysokich obcasów. Trzeba tylko sprawdzić, jak górna krawędź cholewki układa się na nodze i czy długość sukienki dobrze z nią współgra.
Włoszki uwielbiają elegancję bez przesady. Koniakowe botki pozwalają uzyskać podobny efekt bez wymiany całej garderoby
Zauważyłam, że w stylizacjach inspirowanych włoską modą bardzo często powtarza się jedna zasada. Ubrania nie muszą być szczególnie wyszukane, ale kolory i dodatki powinny tworzyć spójną całość. Koniakowe buty świetnie nadają się do takich zestawień, bo dobrze wyglądają zarówno z jasnymi, jak i ciemnymi ubraniami.
Jesienią najchętniej łączyłabym je z odcieniami kawy z mlekiem, czekolady i śmietankowej bieli. Nie oznacza to jednak, że do brązowych botków trzeba dobierać brązową torebkę. Wręcz przeciwnie. Bardzo podoba mi się zestawienie koniakowych butów z bordową torebką albo granatowym płaszczem. Taki niewielki kontrast sprawia, że stylizacja wygląda ciekawiej.
Przy okazji tych botków pomyślałam też o czerni, której jesienią mam w szafie całkiem sporo. Kiedyś pilnowałam, żeby do czarnych spodni zakładać wyłącznie czarne buty. Dziś znacznie bardziej podobają mi się mniej oczywiste połączenia. Czarne spodnie, jasny sweter i koniakowe botki mogą wyglądać naprawdę stylowo. Dodałabym tylko jeszcze jeden detal w podobnej tonacji, na przykład pasek albo apaszkę z brązowym wzorem.
Nie bez znaczenia jest też sam charakter tego modelu. Botki Gino Rossi nie mają ciężkiej, masywnej podeszwy, która nadawałaby stylizacji sportowy wygląd. Ich fason jest bardziej klasyczny, dlatego widzę je przede wszystkim z płaszczami, marynarkami i eleganckimi dzianinami. Do puchowej kurtki czy bardzo sportowego zestawu wybrałabym raczej inne obuwie.
Przed zakupem sprawdziłabym jeszcze dopasowanie cholewki i ilość miejsca na palce. Przy botkach noszonych jesienią lubię mieć możliwość założenia nieco grubszej skarpetki. Sam niski obcas nie gwarantuje przecież komfortu, zwłaszcza gdy planujemy spędzić w butach kilka godzin.
Najbardziej przekonuje mnie jednak to, że koniakowe botki nie wymagają specjalnie dobranych ubrań. Mogłabym założyć je do ulubionych jeansów, prostego płaszcza i swetra, a innym razem wykorzystać w bardziej eleganckim zestawie. Właśnie tak rozumiem włoski styl. Bez przesadnego kombinowania, za to z dużą dbałością o fasony, kolory i dodatki. I mam wrażenie, że te botki z CCC bardzo dobrze oddają jego charakter.
Czytaj także:
- 50-latki zgarniają je z półek bez wahania. Te buty za kostkę z CCC sprawiają, że krok jest lekki nawet po całym dniu na nogach
- Te buciki z CCC przypominają vintage cudo. Wyglądają szykownie, a wygodny obcas zapewnia stabilny krok
- Świetny skład, niska cena. W Lidlu dorwałam boski sweterek w odcieniu pumpkin spice. To praktycznie czysta wiskoza, a tylko 40,99 zł