Skandynawski styl od dawna kojarzy mi się z ubraniami, które można nosić przez kilka sezonów i wciąż wyglądać świetnie. Proste płaszcze, szerokie jeansy, miękkie swetry i porządnie wyglądające buty tworzą zestawy, w których nie ma nic przypadkowego. Nie trzeba przy tym wydawać fortuny ani wymieniać połowy szafy. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek. Ostatnio podczas przeglądania oferty CCC zwróciłam uwagę na botki w głębokim odcieniu ebony. Od razu wyobraziłam je sobie z moimi ulubionymi jeansami i długim, wełnianym płaszczem.

WIDEO…

player placeholder

Botki ebony z CCC wyglądają jak z kopenhaskiego butiku. Ten kolor jest znacznie ciekawszy od klasycznej czerni

Wśród jesiennych butów najczęściej wybieramy czerń, bo pasuje praktycznie do wszystkiego. Sama jednak coraz chętniej przyglądam się ciemnym brązom, szczególnie tym, które na pierwszy rzut oka można pomylić z czernią. Odcień ebony jest właśnie takim kolorem. Głęboki, stonowany, przypominający ciemne drewno hebanowe, dodaje stylizacjom trochę więcej miękkości niż klasyczna czerń.

W CCC znalazłam botki marki Jenny za 189,99 zł, które od razu przyciągnęły moją uwagę. Mają zaokrąglone noski, szeroką, wyraźnie profilowaną podeszwę z bieżnikiem oraz elastyczne wstawki po bokach cholewki. Całość uzupełnia pasek z metalową klamrą. To właśnie ten drobny detal sprawia, że buty nie wyglądają jak kolejne zwykłe sztyblety.

Zobacz także:

Podoba mi się również kontrast między ciemnobrązową cholewką a czarną podeszwą. Dzięki niemu buty mają nieco bardziej zdecydowany charakter, ale wciąż pozostają oszczędne w formie. Nie ma tu zbędnych ozdób, połyskujących aplikacji ani przesadnie dekoracyjnych przeszyć.

Takie zestawienie kojarzy mi się z modą uliczną Kopenhagi. Skandynawki często budują swoje stylizacje na prostych fasonach, a charakteru dodają im właśnie butami o mocniejszej konstrukcji. Masywniejsza podeszwa świetnie przełamuje delikatność dzianin, eleganckich płaszczy czy prostych spódnic.

Co ciekawe, odcień ebony dobrze współgra nie tylko z beżem i kremową bielą. Spróbowałabym połączyć go również z grafitem, granatem, oliwkową zielenią i bordowym swetrem. Takie kolory tworzą spokojną, jesienną paletę, która wygląda elegancko bez przesadnego kombinowania.

Botki ebony z CCC
Fot. ccc.eu

Masywna podeszwa wcale nie musi oznaczać ciężkiej stylizacji. W tych botkach wygoda może iść w parze z modnym wyglądem

Najbardziej zainteresowała mnie podeszwa. Jest gruba, płaska i ma wyraźny bieżnik, a to zupełnie inny charakter niż w przypadku klasycznych botków na cienkim obcasie. Taki fason pozwala zrezygnować z wysokich obcasów, nie rezygnując przy tym z wyrazistego wyglądu.

Oczywiście sama konstrukcja nie daje jeszcze gwarancji wygody. O tym, czy buty rzeczywiście sprawdzą się podczas wielogodzinnego spaceru, decydują również ich waga, elastyczność podeszwy, dopasowanie do stopy i wyprofilowanie wnętrza. Tych rzeczy nie da się ocenić wyłącznie patrząc na buty, więc sugerowałabym, by je przymierzyć. 

Zwróciłam też uwagę na wysokość cholewki. Botki kończą się w okolicy kostki, dlatego można ciekawie zestawić je ze spodniami o różnych długościach. Na zdjęciach sklepu pokazano je z podwiniętymi jeansami i muszę przyznać, że taki duet bardzo mi odpowiada.

Szeroka podeszwa ma jeszcze jedną zaletę wizualną. Nadaje stylizacji współczesny charakter, nawet gdy pozostałe ubrania są zupełnie klasyczne. Wyobrażam sobie te botki z prostymi czarnymi spodniami, białą koszulą i beżowym trenczem. Bez dodatkowych ozdób, a jednak całość nie wyglądałaby nudno.

Szczególnie podoba mi się to, że masywniejsze buty nie są zarezerwowane wyłącznie dla młodszych dziewczyn. Po pięćdziesiątce również można nosić takie fasony, zwłaszcza gdy lubi się swobodną elegancję. Sama postawiłabym na spokojne kolory i dobre proporcje. Zamiast bardzo obcisłych spodni wybrałabym proste nogawki, które delikatnie opadają na cholewkę.

Tak nosiłabym brązowe botki z CCC tej jesieni. Trzy proste połączenia wyglądają wyjątkowo stylowo

Pierwszy zestaw, który od razu przyszedł mi do głowy, to ciemne jeansy z prostą nogawką, kremowy golf i długi płaszcz w kolorze camelowym. Botki ebony świetnie dopełniłyby taką stylizację, ponieważ ich ciemny odcień stanowiłby wyraźny kontrast dla jasnej góry. Dodałabym jeszcze niewielką skórzaną torebkę w kolorze czekolady i prosty szalik.

To zestaw, który bez problemu założyłabym na zakupy, spotkanie z przyjaciółką czy weekendowy spacer po mieście. Nie wymaga specjalnych dodatków, a mimo to wygląda na przemyślany. Właśnie za takie podejście lubię skandynawską modę.

Druga propozycja jest trochę bardziej kobieca. Połączyłabym botki z dzianinową spódnicą midi, luźnym swetrem i krótszą kurtką. Masywne buty stworzyłyby ciekawy kontrast z miękkim materiałem spódnicy. Przy takim zestawie zwróciłabym uwagę na rajstopy. Ciemnobrązowe albo grafitowe pozwoliłyby zachować spójność kolorystyczną i uniknąć zbyt wielu kontrastujących elementów.

Lubię również połączenie cięższych butów z dłuższymi spódnicami, ponieważ daje ono trochę nonszalancki efekt. Nie trzeba od razu sięgać po eleganckie kozaki na obcasie, żeby dobrze wyglądać w spódnicy. Botki na grubszej podeszwie mogą nadać jej bardziej codzienny charakter.

Trzeci zestaw to coś dla miłośniczek klasyki. Grafitowe spodnie z szeroką nogawką, jasna koszula, granatowy kardigan i właśnie te botki z CCC. Całość uzupełniłabym dużą torbą typu shopper. Taka stylizacja świetnie sprawdziłaby się w pracy, podczas załatwiania codziennych spraw albo na wyjściu do miasta.

Przy szerokich spodniach szczególnie ważna jest długość nogawki. Najchętniej wybrałabym taką, która lekko opiera się na bucie, ale nie ciągnie po ziemi. W ten sposób masywna podeszwa pozostaje częściowo widoczna, a sylwetka zachowuje harmonijne proporcje.


Czytaj także: