Sandały Clara Barson na koturnie w kolorze rose gold znalazłam podczas przeglądania modeli, które mogłabym z czystym przekonaniem polecić kobietom po 60. roku życia. Nie szukałam obuwia wyłącznie na wielkie wyjście ani kolejnej pary płaskich sandałów do codziennych sukienek. Zależało mi na fasonie, który podnosi sylwetkę, ale nie wygląda jak klasyczna szpilka. Ten model od razu zwrócił moją uwagę metalicznym wykończeniem, szeroką podstawą koturna i otwartą formą. To sandały dla kobiety, która lubi dopracowane zestawy, ale nie chce budować stylizacji wokół samych butów.

WIDEO

player placeholder

Dlaczego zwróciłam uwagę właśnie na koturn?

Przez kilka sezonów koturny ustępowały miejsca płaskim klapkom, sportowym sandałom i bardzo cienkim paskom. Teraz znów widzę je w letnich stylizacjach, zwłaszcza tych inspirowanych końcówką lat 90. i początkiem lat 2000. Współczesne modele są jednak prostsze. Nie wymagają sukienki koktajlowej ani stroju na uroczystość. Można je nosić z lnianymi spodniami, koszulową sukienką czy dłuższą spódnicą. Właśnie dlatego wzięłam pod uwagę model Clara Barson. Koturn tworzy równą linię od pięty do śródstopia, więc wysokość nie jest odczuwalna tak samo jak przy bardzo cienkim obcasie.

Przy rekomendowaniu butów kobietom po 60. roku życia nie kieruję się samą metryką. Każda stopa i każdy sposób chodzenia są inne. Zawsze zwracam jednak uwagę na konstrukcję, która daje większą powierzchnię podparcia niż szpilka, oraz na fason łatwy do połączenia z ubraniami, które wiele kobiet ma już w szafie. Te sandały spełniają oba warunki. Koturn nie skraca wizualnie łydki tak jak ciężkie platformy, a odkryte palce i paski zachowują proporcje odpowiednie także przy sukienkach midi. To detal ważny, gdy nie chcę, aby but zdominował całą sylwetkę.

Zobacz także:
Sandały Clara Barson z CCC
Fot. ccc.eu

Metaliczny rose gold, który nie wymaga stroju na specjalną okazję

Najpierw zastanawiałam się, czy metaliczny kolor nie będzie zbyt wyrazisty do codziennych zestawów. Po chwili doszłam do wniosku, że właśnie on odróżnia ten model od wielu beżowych sandałów na koturnie. Wykończenie w odcieniu rose gold działa podobnie jak prosty zegarek lub kolczyki w tym samym odcieniu. Wprowadza elegantszy akcent, ale nie wymusza błyszczącej sukienki ani mocnego makijażu. Sama zestawiłabym je przede wszystkim z bielą, ecru, kremem, karmelowym brązem, granatem i czernią. Przy takich kolorach rose gold wygląda spokojnie i porządkuje stylizację.

Nie łączyłabym ich natomiast z wieloma błyszczącymi dodatkami naraz. Jeśli wybieram sandały w kolorze rose gold, rezygnuję z metalicznej torebki i dużej ilości biżuterii. Wystarczy mała torba w kolorze koniakowym, czarnym albo kremowym oraz prosta bransoletka. Dzięki temu buty pozostają widoczne, ale nie nadają zestawowi przesadnie wieczorowego charakteru. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy chcę wykorzystać koturny do zwykłych letnich wyjść, spotkania z przyjaciółkami, rodzinnego obiadu czy spaceru po mieście.

Detal, który sprawdziłabym przed założeniem

W tym modelu istotne jest regulowane zapięcie na rzep. Z doświadczenia wiem, że właśnie ono często decyduje o tym, czy sandał dobrze układa się na stopie. Pasek można dopasować w okolicy podbicia, co jest przydatne zarówno przy wyższym podbiciu, jak i wtedy, gdy stopa zmienia obwód w ciągu dnia. Uważam, że możliwość regulacji jest rozsądniejsza niż pasek o stałym obwodzie.

Przed wyborem rozmiaru sprawdziłabym długość wkładki i nie zakładałabym, że zawsze pasuje ten sam numer co w innych markach. W sandałach z otwartym noskiem stopa nie powinna wychodzić poza podeszwę ani z przodu, ani przy pięcie. Zwróciłabym też uwagę, czy pasek nie uciska skóry zaraz po założeniu. Koturn może dobrze wyglądać i stabilnie wspierać stopę, ale źle dobrany rozmiar odbierze temu fasonowi jego największą zaletę. Przy tym modelu nie warto wybierać rozmiaru na zapas tylko dlatego, że sandał ma odkryty przód.

Trzy zestawy, które sama rozważyłabym na lato

Pierwszą stylizację zbudowałabym wokół prostej białej sukienki midi z krótkim rękawem lub szerokimi ramiączkami. Do tego dobrałabym torbę z plecioną fakturą albo niewielką skórzaną listonoszkę w kolorze karmelu. Sandały podnoszą taki zestaw, ale nie odbierają mu codziennego charakteru. To propozycja dla kobiet, które lubią sukienki proste w kroju i nie chcą zakładać do nich zupełnie płaskich butów. Przy długości do połowy łydki koturn pomaga zachować bardziej wydłużone proporcje sylwetki.

Drugą opcją byłyby jasne jeansy z prostą nogawką, gładki top i luźna koszula w kolorze ecru lub błękitu. Lubię takie połączenia, ponieważ obuwie w metalicznym kolorze przełamuje typowo codzienny charakter denimu bez potrzeby wkładania marynarki czy wyrazistej biżuterii. Na wieczór wybrałabym z kolei czarne spodnie z lejącej tkaniny oraz top na szerszych ramiączkach. W tym zestawie sandały mogą być jedynym błyszczącym elementem. Model Clara Barson kosztuje obecnie 71,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 119,99 zł), więc poleciłabym go kobietom, które chcą sprawdzić trend na koturny, ale bez obciążenia domowego budżetu.


Czytaj także: