Sandały Lasocki z CCC w beżowo-złote paseczki wybrałabym na sierpień przede wszystkim ze względu na ich prostą formę. W letnich stylizacjach coraz częściej stawiam na wyraźne paski, neutralną bazę i niewielki metaliczny akcent zamiast ciężkich platform czy mocno zabudowanych fasonów. Beż nie odcina się ostro od skóry, a złote elementy dobrze wyglądają przy ubraniach bez wzorów. Ten model wykonano ze skóry licowej i wyposażono w zapięcie na sprzączkę. Cena wyprzedażowa wynosi 103,99 zł, a najniższa cena z 30 dni przed obniżką wynosiła 149,99 zł.

WIDEO

player placeholder

Beż i złoto w moich prostych zestawach

Latem najchętniej wybieram sandały o oszczędnej formie. Zamiast wielu ozdób szukam cienkich lub średniej szerokości pasków, brązów, beży i pojedynczych metalicznych wykończeń. Beżowo-złota kolorystyka sandałów Lasocki dokładnie odpowiada temu kierunkowi. Nie odbieram jej jako tak formalnej jak srebro ani tak wyrazistej jak buty w całości pokryte lustrzanym złotem. Złoty detal traktuję jak delikatną biżuterię przy prostym stroju. Gdy zakładam gładką sukienkę, lnianą koszulę albo spodnie z szeroką nogawką, nie dokładam już wielu ozdób.

Przy takich sandałach zwracam uwagę na proporcje całej stylizacji. Najlepiej wyglądają dla mnie wtedy, gdy dół ubrania nie kończy się dokładnie na wysokości kostki. Chętnie połączyłabym je z sukienką midi z rozcięciem, spódnicą do połowy łydki albo spodniami, które odsłaniają stopę podczas chodzenia. Do krótkich szortów i minispódnic także je wybieram, bo beżowy kolor nie dominuje nad zestawem. Mogę wtedy pozwolić sobie na bardziej wyrazistą górę, na przykład koszulę w szerokie pasy, top z marszczeniem lub bluzkę w kolorze czekoladowym.

Zobacz także:
Płaskie sandały Lasocki z CCC
Fot. ccc.eu

Do sukienki i szerokich spodni

Najłatwiej zestawiłabym te sandały z sukienką w kolorze ecru, maślanym żółtym, jasnym błękicie albo przygaszonym różu. Złote paseczki połączyłabym z drobnymi kolczykami, zegarkiem na metalowej bransolecie lub torebką z klapką w odcieniu koniaku. Nie dobierałabym dodatków w identycznym odcieniu złota. W letnich zestawach wolę łączyć ciepłe neutralne barwy niż tworzyć komplet z każdego elementu. Gdy zakładam sukienkę z mocnym nadrukiem, ograniczam pozostałe dodatki do małej torebki i prostych okularów przeciwsłonecznych.

Ten sam model wykorzystałabym też w miejskim zestawie ze spodniami. Założyłabym jasne jeansy o prostym kroju, biały T-shirt i luźną marynarkę w odcieniu piaskowym. W bardziej eleganckiej wersji wybrałabym spodnie palazzo z wiskozy lub lnu, dopasowany top i koszulę noszoną rozpiętą. Beżowo-złote sandały byłyby dla mnie subtelniejsze niż czarne obuwie, a jednocześnie wyraźniejsze niż całkowicie cieliste modele. Po taki zestaw sięgnęłabym w dni, gdy noszę neutralne kolory, ale nie chcę tworzyć jednolitej stylizacji od stóp do głów.

Jak nosiłabym je w sierpniu?

W sierpniu wybieram ubrania, które łatwo zmieniam w ciągu dnia. Do tych sandałów założyłabym prostą sukienkę na ramiączkach i narzuciłabym na nią oversizeową koszulę z bawełny albo lnu. Rano koszula osłoniłaby ramiona, a po południu przewiesiłabym ją przez ramię. Drugą propozycją byłyby bermudy z wysokim stanem, top bez nadruku i cienki kardigan. Przy takim zestawie złote detale butów potraktowałabym jako jedyną ozdobę, więc nie dodawałabym dużej biżuterii ani torebki z błyszczącymi aplikacjami.

Sandały Lasocki zestawiłabym również z tkaninami o naturalnym wyglądzie. Len, bawełna, wiskoza i matowa satyna dobrze łączą się dla mnie z beżem oraz złotem. Nie wybrałabym ich natomiast do bardzo sportowych legginsów, grubych dresów ani ubrań z dużą liczbą metalowych detali. W takich zestawach paski przestają być jedynym wyraźnym akcentem. Gdybym stawiała na minimalizm, połączyłabym je z białą koszulową sukienką i plecioną torbą. Do miejskiego stylu dobrałabym luźne jeansy, top w kolorze espresso i małą torebkę w odcieniu kremowym. To para, którą wybrałabym wtedy, gdy szukam skórzanych sandałów w neutralnej palecie z delikatnym połyskiem.


Czytaj także: