Sandały Lasocki to czarny model na koturnie z otwartym noskiem, szerokim paskiem z przodu i sprzączką przy kostce. Ja zwróciłam na nie uwagę, bo idealnie wpisują się w powrót do prostych, minimalistycznych fasonów. Nie widzę tu plecionek, błyszczących aplikacji ani wielu cienkich rzemyków, które mogą kojarzyć się bardziej z chwilowymi trendami niż czymś ponadczasowym i uniwersalnym. Jest za to czarna skóra licowa i wyraźnie zaznaczona podeszwa. Taki fason łatwo zestawiłabym z ubraniami, które już mam w szafie. Cena 169,99 zł również wyróżnia ten model wśród skórzanych sandałów na koturnie.
WIDEO…
Dlaczego zwróciłam uwagę na szeroki pasek?
Przy odstającym dużym palcu sama nie patrzyłabym wyłącznie na to, jak wyglądają sandały. Sprawdziłabym przede wszystkim, gdzie przebiega pasek nad przednią częścią stopy. Cienkie i sztywne paski mogą kończyć się dokładnie przy krzywym paluchu albo przechodzić przez jego najbardziej wystający punkt. W tym modelu szeroki pas zakrywa większą część przodu, więc linia cholewki wygląda spokojniej i nie dzieli stopy na kilka wąskich fragmentów.
Ja widzę też zaletę tego paska w stylizacji. Jest bardziej wyrazisty niż kilka delikatnych rzemyków, dlatego dobrze wygląda przy ubraniach o luźniejszym kroju. Nie budowałabym całego zestawu wokół butów. Czerń dobrze łączy się z ciemnymi spodniami, a przy jasnej sukience daje uporządkowany kontrast. W trendzie na sandały z szerszym przodem i stabilniejszą podeszwą właśnie to podoba mi się najbardziej. Zamiast drobnych, dekoracyjnych elementów częściej wybierane są modele z jedną mocniejszą linią przy palcach oraz regulowanym paskiem przy kostce. Ten fason dobrze pokazuje ten kierunek, ale nie wygląda przesadnie modowo.

Tak nosiłabym ten koturn na co dzień
W tym modelu obcas ma 5 cm wysokości, a koturn biegnie na całej długości podeszwy. Ja od razu odróżniam go od sandałów na cienkiej szpilce, ponieważ daje zupełnie inny efekt przy chodzeniu i inaczej układa się przy stopie. Buciki Lasocki mają otwarty nosek oraz sprzączkę, dzięki której sama mogłabym dopasować pasek wokół kostki. Skórzaną cholewkę pielęgnowałabym kremem lub sprayem przeznaczonym do skóry. To prosty sposób, by czarny kolor pozostał równy, a powierzchnia nie straciła szybko estetycznego wyglądu.
Ja nosiłabym te sandały w zestawach inspirowanych końcówką lat 90. i początkiem lat 2000, ale bez kopiowania dawnych stylizacji jeden do jednego. Wybrałabym proste jeansy o pełnej długości, biały top i lnianą koszulę narzuconą na ramiona. Dobrze widzę je też z czarną spódnicą midi o lekko rozszerzanym kroju oraz gładkim T-shirtem wsuniętym w pas. Do sukienki wybrałabym fason bez wielu falban i ozdobnych wiązań. Koturn oraz szeroki pasek wyraźnie zaznaczają dół sylwetki, dlatego ja postawiłabym na prostą sukienkę na ramiączkach, koszulową midi albo model z dzianiny. Takie połączenie wygląda spójniej niż bardzo romantyczne fasony.
Co sprawdziłabym podczas przymiarki?
Przy stopie z odstającym paluchem sama nie wybrałabym sandałów wyłącznie na podstawie zdjęcia albo standardowego rozmiaru. Założyłabym oba buty i przeszła kilka kroków po twardej powierzchni. Sprawdziłabym, czy szeroki pasek zostaje na miejscu, nie przesuwa się w stronę palców i nie nachodzi na najbardziej wystającą część stopy. Zobaczyłabym też, czy sprzączka nie jest zapięta zbyt ciasno. Przy zbyt mocno dopiętym pasku stopa może przesuwać się do przodu. Zostawiłabym niewielki zapas przed najdłuższym palcem. Jeśli poczułabym nacisk już przy krótkiej przymiarce, nie liczyłabym na to, że sama skóra z czasem rozwiąże ten problem.
Ja nie traktowałabym Lasocki ani jak sportowych butów, ani jak sandałów na bardzo formalne wyjście. To prosty skórzany model, który widzę przy sukienkach, denimie, szerokich spodniach i spódnicach midi. Najbardziej przekonuje mnie tu konkretna konstrukcja z szerokim paskiem, otwartym przodem i koturnem, a nie nadmiar dodatków. Jeśli sama szukałabym czarnych sandałów bez cienkich rzemyków wokół palców, przymierzyłabym właśnie ten fason. Poleciłabym go szczególnie wtedy, gdy zależy ci na bardziej zakrytej linii przodu stopy, ale nadal chcesz nosić odkryte letnie obuwie.
Czytaj także:
- W CCC znalazłam oddychające sneakersy GO SOFT i od razu kupiłam dla siebie i mamy. Tak leciutkie, że nie czuć ich na stopie
- Adidas obcięło cenę swojego flagowego modelu. Dostajesz Samby w boskim kolorze sunrise, zachowujesz 150 zł
- Dawno nie widziałam tak mięciutkiej wkładki w sandałkach. Deichmann przecenia swój HIT. Złap, póki jeszcze jest na magazynie



























