Mam słabość do butów, które mogę rano założyć i później zwyczajnie o nich zapomnieć. Bez zastanawiania się, czy po kilku godzinach zaczną mi ciążyć i czy po powrocie do domu pierwszą rzeczą, o której pomyślę, będzie ich zdjęcie. Szczególnie doceniam takie modele w dni, kiedy dużo chodzę. Zakupy, załatwianie spraw na mieście, spacer, dojazdy, spotkanie, a czasami wszystko naraz. Wtedy różnica między zwykłym półbutem a modelem zaprojektowanym z myślą o komforcie naprawdę zaczyna mieć znaczenie.
WIDEO…
Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na półbuty Rieker dostępne w CCC. Nie chodzi wyłącznie o ich codzienny charakter. Znacznie ciekawsze jest to, co producent zastosował w konstrukcji buta. Technologia Rieker Antistress ma sprawiać, że obuwie jest lekkie, elastyczne i dopasowuje się do ruchów stopy. Do tego dochodzi szeroki krój, czyli cecha, której sama zawsze szukam, gdy zależy mi na większej swobodzie.
Półbuty Rieker mają szeroki krój i dają stopie więcej przestrzeni. Przy długim dniu właśnie taki szczegół potrafię docenić najbardziej
Szeroka stopa i wąskie półbuty to połączenie, które potrafi dać o sobie znać bardzo szybko. Sama nie lubię uczucia, kiedy but wygląda dobrze, ale po godzinie mam wrażenie, że stopa potrzebuje od niego chwili przerwy. Dlatego szeroki krój modelu Rieker wydaje mi się szczególnie praktyczny. Półbuty oferują dodatkową przestrzeń dla stopy. Dla mnie to ważniejsza informacja niż najbardziej efektowny detal ozdobny. W końcu codzienne obuwie ma często spędzać na stopach wiele godzin. Jeżeli wybieram je na dzień pełen chodzenia, komfort stawiam bardzo wysoko na liście priorytetów.
Jest jeszcze jeden praktyczny szczegół. Model ma zapięcie na suwak, które ułatwia zakładanie oraz zdejmowanie butów. Niby drobiazg, ale właśnie takie rozwiązania najbardziej lubię w codziennym obuwiu. Rano nie mam ochoty urządzać sobie kilkuminutowej walki z butami, a po powrocie do domu również doceniam możliwość szybkiego ich zdjęcia. Półbuty wykonano z wysokogatunkowego tworzywa syntetycznego, które ma być łatwe w pielęgnacji. W przypadku butów przeznaczonych do częstego noszenia jest to dla mnie kolejny praktyczny argument.
Technologia Rieker Antistress ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy dużo chodzę. Lekkość i elastyczność mogą zmienić sposób, w jaki odczuwam but po kilku godzinach
Nazwa Antistress może brzmieć technicznie, ale w praktyce chodzi o bardzo proste rzeczy. Sprawia, że półbuty są wyjątkowo lekkie i elastyczne, a także dobrze dopasowują się do ruchów stopy. Ma to pomagać w redukowaniu zmęczenia podczas intensywnego chodzenia.
I właśnie lekkość interesuje mnie tutaj najbardziej. Ciężkie obuwie potrafi być męczące, zwłaszcza kiedy dzień nie kończy się po szybkim wyjściu do sklepu. Sama podczas wyboru codziennych butów coraz częściej biorę parę do ręki i sprawdzam jej ciężar. Z wiekiem komfort zaczął mieć dla mnie zdecydowanie większe znaczenie, ale nie widzę powodu, dla którego miałabym przez to rezygnować z dopracowanej stylizacji.
Elastyczność też nie jest dla mnie pustym hasłem. Stopa podczas chodzenia pracuje, dlatego but, który może lepiej podążać za jej ruchem, brzmi znacznie rozsądniej niż bardzo sztywny model przeznaczony do wielogodzinnego noszenia. Właśnie tutaj technologia Antistress spotyka się z szerokim krojem półbutów. Jedna cecha daje więcej przestrzeni, druga koncentruje się na lekkości, elastyczności oraz pracy obuwia podczas ruchu.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy komfortowy but będzie odpowiedni dla każdej stopy. Sama zawsze traktuję przymiarkę jako najważniejszy test. Szeroki krój może być szczególnie interesujący dla osób szukających dodatkowego miejsca, ale dopasowanie pozostaje indywidualną sprawą.
Podoba mi się natomiast kierunek, w którym idzie ten model. Zamiast wybierać pomiędzy półbutem do codziennych stylizacji a typowo wygodnym obuwiem na aktywny dzień, dostaję rozwiązanie pomyślane właśnie z myślą o zwykłym chodzeniu. I mam wrażenie, że po 50. roku życia wiele kobiet szuka dokładnie tego. Nie butów, które dobrze prezentują się przez kwadrans, tylko takich, które po wielu godzinach nadal są ledwo wyczuwalne na stopie.
Wygodne półbuty nie muszą trafiać wyłącznie do sportowych zestawów. Ja połączyłabym je z prostymi ubraniami, które już mam w szafie
Półbuty kojarzą mi się przede wszystkim z codzienną garderobą i właśnie w niej widzę dla tego modelu najwięcej możliwości. Sama zaczęłabym od najprostszego zestawu, czyli jeansów i koszuli. Nie potrzeba tu skomplikowanych zabiegów. Wygodne buty mają pozwolić normalnie funkcjonować przez cały dzień, a resztę stylizacji można oprzeć na sprawdzonych klasykach.
Dobrym kierunkiem byłyby też materiałowe spodnie o swobodniejszym fasonie. Dodałabym prostą górę, na przykład koszulę albo ulubiony kardigan. W takim zestawie półbuty nie muszą grać pierwszej roli. Mają po prostu domknąć całość i sprawić, że można w niej wyjść z domu na kilka godzin bez poczucia, że wygląd został osiągnięty kosztem wygody.
Żółty kolor tego modelu daje przy okazji możliwość odejścia od bardzo zachowawczej palety. Sama potraktowałabym go jako jeden mocniejszy punkt stylizacji. Zestawiłabym takie buty z granatem, beżem, bielą albo denimem. Nie dokładałabym wielu równie wyrazistych dodatków, bo wtedy kolor półbutów może spokojnie zrobić całą pracę.
To zresztą prosty sposób na odświeżenie rzeczy, które od dawna wiszą w szafie. Granatowe spodnie, jasna koszula i kardigan nie potrzebują wiele, żeby wyglądać trochę inaczej. Kolorowe buty potrafią zmienić charakter takiego zestawu bez kupowania kilku nowych ubrań.
Widzę je przede wszystkim jako obuwie na zwykły, aktywny dzień. Szczególnie tam, gdzie wiem, że sporo czasu spędzę na nogach i nie chcę co chwilę myśleć o stopach. Technologia Rieker Antistress, lekka i elastyczna konstrukcja oraz szeroki krój są tutaj znacznie ciekawsze niż efektowna obietnica mody na jeden sezon.
Coraz częściej właśnie w ten sposób patrzę na codzienne buty. Zadaję sobie pytanie nie tylko, do czego je założę, ale też jak będę się w nich czuła po kilku godzinach. Jeżeli para potrafi połączyć jedno z drugim, ma u mnie zdecydowanie większą szansę zostać na dłużej.
Czytaj także:
- Lordsy z Deichmanna to wybór ceniących wygodę. Mięciutki zamsz w kolorze crème brûlée funduje stopom relaks
- Kurtka sherpa z Pepco to moje odkrycie sezonu. Kosztuje tylko 70 zł, a przenosisz ją do późnej jesieni
- Reeboki z unikalnym wiązaniem to doskonałe rozwiązanie do dzianinowych spódnic i spodni. Jesienią zastąpią baleriny