Jesienne buty potrafią całkowicie zmienić charakter stylizacji. Te same jeansy i prosty sweter wyglądają inaczej z eleganckimi botkami na obcasie, a inaczej z masywniejszym modelem na płaskiej podeszwie. Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do tej drugiej opcji. Lubię buty, w których mogę wyjść na zakupy, załatwić kilka spraw na mieście, a później pójść na długi spacer. Szczególnie zwracam uwagę na modele w ciepłych odcieniach brązu, bo pasują do większości moich jesiennych ubrań. Właśnie dlatego zainteresowały mnie ocieplane botki Clara Barson, które znalazłam w CCC.
WIDEO…
Karmelowe botki Clara Barson z CCC wyglądają na znacznie droższe. Ten kolor i futerko robią świetne wrażenie
Przyznam, że pierwsze, co zauważyłam w tych botkach, to ich kolor. Karmelowy brąz ma w sobie coś bardzo przyjemnego. Nie jest tak ciemny jak czekolada ani tak jasny jak klasyczny beż. Dobrze komponuje się z jesiennymi ubraniami i potrafi ożywić nawet najprostszy zestaw.
Model Clara Barson kosztuje w CCC 179,99 zł. Ma cholewkę sięgającą ponad kostkę, wyraźnie zaznaczoną, grubszą podeszwę z bieżnikiem oraz boczny zamek. Przy górnej krawędzi widać jasne, puszyste futerko, które dodaje butom przytulnego charakteru. Bardzo podoba mi się również zestawienie karmelowego koloru z jasną podeszwą. Całość wygląda spójnie, a jednocześnie nie jest nudna.
Takie botki kojarzą mi się z droższymi modelami w stylu zimowych śniegowców, ale mają bardziej miejski charakter. Nie wyglądają jak typowe buty przeznaczone wyłącznie na śnieg. Bez problemu wyobrażam je sobie w codziennych stylizacjach, zwłaszcza z jeansami, dzianinami i dłuższymi kurtkami.
Dużym plusem wizualnym jest też ich zaokrąglony nosek. W połączeniu z grubszą podeszwą tworzy swobodny fason, który nie wymaga specjalnie dobranych ubrań. Zamiast zastanawiać się, czy buty pasują do reszty garderoby, można po prostu założyć ulubione spodnie i ciepły sweter.
W CCC dostępna jest również czarna wersja tego modelu. Sama zdecydowanie skłaniałabym się ku karmelowej. Czarne botki są oczywiście praktycznym wyborem, ale brązowe potrafią nadać stylizacji trochę więcej lekkości, szczególnie gdy nosimy jasne kurtki i płaszcze.
Na stronie sklepu zauważyłam również ofertę dodatkowego rabatu 30% przy zakupie minimum dwóch dowolnych produktów. Promocja naliczana jest w koszyku, dlatego przed zakupem sprawdziłabym jej aktualne warunki.
Po 50-tce nie trzeba wybierać między wygodą a dobrym stylem. Ocieplane botki pasują do codziennych planów
Z wiekiem coraz bardziej doceniam buty, które nie wymagają ode mnie specjalnego przygotowania całej stylizacji. Nie chodzi o rezygnowanie z elegancji, ale o to, żeby ubrania i dodatki pasowały do mojego rytmu dnia. Wysokie obcasy zostawiam na inne okazje, a na co dzień chętnie wybieram stabilniej wyglądające, płaskie modele.
Botki Clara Barson mają kilka cech, które zwróciły moją uwagę właśnie pod tym względem. Przede wszystkim są ocieplane, a jasne futerko przy cholewce wygląda bardzo przyjemnie. Przy niższych temperaturach takie wykończenie jest szczególnie kuszące. Nie bez znaczenia pozostaje też boczny zamek, który powinien ułatwiać zakładanie i zdejmowanie butów. Podoba mi się również ich podeszwa. Jest gruba, ma wyraźny bieżnik i dobrze współgra z nieco masywniejszą cholewką.
W przypadku ocieplanych modeli zwracam też uwagę na dopasowanie do skarpetek. Jesienią i zimą często noszę grubsze, dlatego zawsze przymierzam buty właśnie z takimi, jakie zamierzam zakładać na co dzień. Zbyt ciasne obuwie potrafi zepsuć nawet najlepiej zaplanowany spacer.
Mam też jedną zasadę dotyczącą masywniejszych botków. Nie próbuję na siłę łączyć ich z bardzo eleganckimi ubraniami. Znacznie lepiej czuję się w zestawach, które od początku mają swobodniejszy charakter. Wtedy gruba podeszwa i futerko wyglądają naturalnie, a nie jak przypadkowy dodatek.
Myślę, że właśnie dlatego taki fason może spodobać się wielu kobietom po 50-tce. Nie narzuca konkretnego stylu ani nie wymaga śledzenia sezonowych nowinek. Jest prosty, praktyczny w swojej formie i łatwy do połączenia z rzeczami, które już mamy w szafie.
Z czym nosić karmelowe botki, żeby wyglądać stylowo po 50-tce? Mam trzy sprawdzone pomysły na jesienne zestawy
Najchętniej zestawiłabym te botki z prostymi jeansami w ciemnoniebieskim kolorze. Do tego kremowy sweter z grubszym splotem, beżowa kurtka i niewielka brązowa torebka. Takie połączenie zawsze wydaje mi się bardzo udane. Jest wygodne, ale nie wygląda jak strój założony w pośpiechu.
Przy botkach z futerkiem zwróciłabym szczególną uwagę na długość nogawek. Szkoda zakrywać cały ten charakterystyczny detal. Spodnie kończące się tuż nad cholewką albo lekko podwinięte jeansy pozwolą go wyeksponować. Dobrze mogą wyglądać również proste nogawki, które swobodnie opadają na górę buta, bez tworzenia dużej ilości fałd.
Drugi zestaw, który od razu przyszedł mi do głowy, to czarne spodnie, jasny golf i długi, pikowany płaszcz. Karmelowe botki przełamią ciemniejszą bazę, a całość nabierze cieplejszego charakteru. Lubię takie połączenia, ponieważ nie trzeba w nich dopasowywać każdego dodatku pod kolor. Wystarczy, że odcienie dobrze ze sobą współgrają.
Do tego wybrałabym szalik w kolorze écru albo jasnego beżu. Zrezygnowałabym natomiast z bardzo dużej liczby kontrastowych dodatków. Same buty mają już kilka wyrazistych elementów, więc reszta stroju może pozostać spokojniejsza.
Trzecia propozycja jest trochę bardziej kobieca. Widzę te botki z dzianinową sukienką midi i grubszymi rajstopami. Najchętniej wybrałabym sukienkę w kolorze czekoladowym, grafitowym albo oliwkowym. Do tego krótka kurtka lub prosty płaszcz i mamy zestaw, który nadaje się na nieformalne spotkanie czy weekendowe wyjście.
Karmelowy kolor ma jeszcze jedną zaletę. Świetnie "dogaduje się" z odcieniami, które jesienią często wyciągamy z szafy. Bordo, oliwka, granat, krem, szarość czy czekoladowy brąz tworzą z nim bardzo przyjemne zestawienia. Nie trzeba kupować nowych ubrań, żeby wykorzystać potencjał takich butów.
Botki Clara Barson z CCC zwróciły moją uwagę właśnie tym połączeniem swobodnego fasonu, ciepłego koloru i futerkowego wykończenia. Za 179,99 zł dostajemy model, który wizualnie dobrze odnajduje się w jesiennej garderobie. Sama najchętniej nosiłabym go z jeansami i miękkim swetrem, bo czasem najprostsze zestawy wyglądają najlepiej.
Czytaj także:
- Te botki z CCC nie uciskają odstającego palucha, a wyglądają jak modne Chelsea. Jak znalazł dla eleganckich 50-latek
- Te ocieplane buciki przenosisz aż do wiosny. Skandynawki już by stały po nie w kolejce, a u nas są w Deichmannie
- Polki mu przyznały 5/5, ale Dunki równie chętnie by nosiły. Dzianinowy komplecik to gotowa stylizacja na miasto