Jesień zawsze oznacza dla mnie małe przemeblowanie w szafie. Lekkie marynarki przestają wystarczać, ale na grube zimowe kurtki jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Właśnie wtedy najczęściej szukam czegoś pomiędzy, co ochroni przed chłodem, a jednocześnie będzie pasowało do codziennych ubrań. W tym sezonie szczególnie podobają mi się proste kurtki bez charakterystycznego pikowania. Jedną z takich propozycji znalazłam właśnie w Sinsay.
WIDEO…
Wiatrówka z Sinsay wpisuje się w jeden z największych trendów. Ten kolor zostaje z nami na dłużej
W Sinsay znalazłam świetną kurtkę na jesień i od razu moją uwagę przyciągnął jej czekoladowy kolor. Sklep opisuje go po prostu jako brązowy, ale dla mnie to zdecydowanie głęboki odcień fondente, kojarzący się z gorzką czekoladą. Jest ciemny, elegancki i dużo ciekawszy niż klasyczna czerń. Wiatrówka dostępna jest również właśnie w czarnym wariancie, więc fanki najbardziej uniwersalnych kolorów także mają swoją opcję.
Czekoladowy brąz mocno trendował już zeszłej jesieni i zimą, a później wcale nie oddał miejsca innym barwom. Nawet latem, kiedy zwykle królują pastele, jasne beże czy biel, ciemny brąz nadal przewijał się w stylizacjach. Nosiłyśmy go na torebkach, butach czy dodatkach, a wraz z nadejściem jesieni ponownie wysuwa się na pierwszy plan. Nic dziwnego, bo świetnie wygląda z kremem, szarością, czernią, granatem czy bordo.
Popularność tej kurtki widać już na stronie Sinsay, gdzie została oznaczona jako bestseller. Cena tylko podkręca zainteresowanie. Wiatrówka kosztuje 99,99 zł, więc jak na okrycie przeznaczone na chłodniejsze miesiące jest to naprawdę niewielka kwota. Szczególnie że nie mamy tu do czynienia z całkiem cienką kurtką przeznaczoną wyłącznie na cieplejszy wrzesień.
Kurtka na jesień daje sporo swobody podczas noszenia. Jej krój dobrze pasuje do zmiennej pogody
Ta kurtka na jesień została zaprojektowana w regularnym kroju i ma obniżoną linię ramion. Nie opina mocno sylwetki, dlatego pod spód można spokojnie założyć sweter albo cieplejszą bluzę. Dla mnie to duży plus, bo podczas chłodniejszych dni właśnie możliwość budowania warstw ma największe znaczenie. Regularna długość sprawia też, że wiatrówka nie ogranicza ruchów i dobrze sprawdzi się w codziennym noszeniu.
Praktycznym dodatkiem jest kaptur z regulacją szerokości. Przy wietrze czy lekkim deszczu można lepiej dopasować go do głowy i zapewnić sobie dodatkową osłonę. Kurtka ma również stójkę, która chroni okolice szyi, a producent wymienia wśród jej cech wodoodporność. Z przodu znajdują się kieszenie, więc jest też miejsce na telefon czy drobiazgi.
W środku zastosowano lekkie ocieplenie. Dzięki temu wiatrówka sprawdzi się wtedy, gdy temperatura zaczyna już wyraźnie spadać, ale nadal jest za wcześnie na ciężkie zimowe okrycia. Sinsay przypisuje ją do sezonu jesiennego, zimowego i przejściowego. Dla mnie to przede wszystkim bardzo praktyczna opcja na październikowe i listopadowe chłody.
Reserved też ma ciekawą alternatywę dla pikówki. Zobacz: Zapomnij o pikowanych kurtkach, jesienią nosimy się w stylu mieszkanek Düsseldorfu. Trencz z Reserved spisze się na medal
Wiatrówki wracają do łask. Gładkie wykończenie daje więcej stylizacyjnych możliwości
Pikowane kurtki od lat królują jesienią, ale wcale nie są jedynym wyborem na chłodniejsze dni. Wiatrówki mają nad nimi jedną ciekawą przewagę. Gładki materiał sprawia, że prezentują się spokojniej i bardziej klasycznie, dzięki czemu nie nadają całej stylizacji aż tak sportowego charakteru. Łatwiej zestawić je również z rzeczami, które są trochę bardziej eleganckie.
Czekoladową wiatrówkę z Sinsay założyłabym oczywiście do jeansów, prostego swetra i sneakersów, ale równie dobrze zagra z materiałowymi spodniami czy długą spódnicą. Do tego można dobrać mokasyny, botki albo kozaki. Gładka powierzchnia kurtki nie konkuruje z innymi elementami stroju, więc łatwo bawić się fakturami i kolorami.
To właśnie dlatego taka wiatrówka może być ciekawą alternatywą dla klasycznej pikówki. Nadal jest wygodna i praktyczna, ale nie zamyka stylizacji wyłącznie w luźnym, sportowym klimacie. Można nosić ją na wiele sposobów i bez problemu dopasować do rzeczy, które już mamy w szafie.