Jesienią najchętniej sięgam po swetry, które są miękkie, wygodne i dobrze wyglądają nawet z najprostszymi spodniami. Lubię otulić się przyjemną dzianiną, szczególnie kiedy za oknem robi się coraz chłodniej. Ostatnio zaczęłam też częściej wybierać nieco odważniejsze kolory, bo moja szafa i tak jest już pełna beżów, czerni i brązów. Dlatego jedna z nowości Sinsay wyjątkowo przypadła mi do gustu.
WIDEO…
Sweter z Sinsay wygląda na mięciutki jak chmurka. Ta nowość z domieszką wełny kosztuje 60 zł
Przeglądając nowości w Sinsay, zatrzymałam się przy swetrze, który od razu wyróżnił się swoją puszystą fakturą. Dzianina wygląda na wyjątkowo miękką, delikatnie włochatą i przyjemną w dotyku. Ma w sobie coś z ulubionego, ciepłego kocyka, którym najchętniej otuliłabym się podczas chłodnego wieczoru. W składzie znajduje się również domieszka wełny, co jest miłym dodatkiem w ubraniu przeznaczonym na zimne miesiące.
Bardzo spodobało mi się to, że producent postawił na prostotę. Sweterek ma klasyczny, okrągły dekolt, długie rękawy zakończone ściągaczami i swobodny krój. Nie opina mocno sylwetki, a jednocześnie nie wygląda na przesadnie obszerny. Dzięki temu sprawia wrażenie wygodnego ubrania, które można nosić przez wiele godzin.
Takie modele szczególnie lubię jesienią, kiedy zależy mi na wygodzie, ale nie chcę chodzić wyłącznie w grubych bluzach. Sweter można założyć zarówno do spodni, jak i pod płaszcz czy luźniejszą kurtkę. Jego prosty fason daje sporo możliwości i nie wymaga długiego zastanawiania się nad resztą stroju.
Co ciekawe, ten sweterek dopiero pojawił się wśród nowości Sinsay, a już wzbudza zainteresowanie kupujących. Cena również zachęca, bo trzeba zapłacić za niego tylko 59,99 zł. To naprawdę niewiele za tak przytulnie wyglądającą dzianinę z domieszką wełny.
Puszysty sweter ma kolor domowych powideł śliwkowych. Sinsay przygotował też dwa spokojniejsze odcienie
Najbardziej spodobał mi się fioletowy wariant tego swetra. Producent określa go po prostu jako fioletowy, ale dla mnie to zdecydowanie kolor domowych powideł śliwkowych. Jest głęboki, lekko przygaszony i ma w sobie odrobinę szarości. Właśnie dlatego wygląda tak ciekawie. Nie jest krzykliwy, ale pięknie przyciąga wzrok. Melanżowa powierzchnia dzianiny dodatkowo podkreśla jego głębię.
Bardzo lubię takie kolory w jesiennej garderobie, bo stanowią ciekawą odmianę od wszechobecnych brązów i beżów. Śliwkowy sweter najchętniej połączyłabym z czarnymi jeansami i botkami. Pięknie będzie wyglądał również z szarymi spodniami albo kremową spódnicą. Można też zestawić go z czekoladowym brązem, tworząc przyjemną, jesienną kompozycję.
Sinsay przygotował również dwa jaśniejsze warianty. Pierwszy ma delikatny, kremowy odcień, który pięknie pasuje do beżowych spodni, brązowych dodatków i jasnych płaszczy. To propozycja dla kobiet, które lubią spokojne, rozświetlające twarz kolory. Drugi wariant przypomina subtelne połączenie beżu i szarości. Jest neutralny, elegancki i bardzo łatwy do wystylizowania. Świetnie współgra z czernią, granatem czy ciemnym brązem.
Ten płaszcz też kusi pięknym kolorem i jakościowym materiałem. Zobacz: Płaszcz z wełny manteco to miejski ideał. Kolor jak koźlak pięknie podkreśla cerę i pasuje do jeansów
Sweter z domieszką wełny zbiera maksymalne oceny. Jak na nowość wynik robi wrażenie
Chociaż ten sweter dopiero trafił do oferty Sinsay, zdążył już zebrać pierwsze opinie klientek. Ocen jest na razie stosunkowo niewiele, ale ich średnia wynosi maksymalne 5 na 5 gwiazdek. To bardzo obiecujący początek, dlatego warto zajrzeć do komentarzy i sprawdzić, co spodobało się kupującym. Oto kilka z nich:
Sweter bardzo ciepły. Polecam.
Piękny kolor, rozmiar idealny, mięciutki.
Przyjemne w dotyku. Bardzo ciepłe.
Najbardziej kusi mnie śliwkowy wariant, bo takiego koloru jeszcze nie mam w szafie. Wśród wszystkich jesiennych brązów i beżów przydałoby mi się coś, co doda codziennym stylizacjom odrobiny charakteru