Jesienią chętnie zamieniam klasyczne koszule i cienkie bluzki na swetry, które mogę nosić zarówno do jeansów, jak i eleganckich spodni. Najbardziej lubię te, które nie wyglądają zbyt sportowo, ale też nie wymagają specjalnej okazji. Śmietankowe odcienie sprawdzają się tutaj znakomicie. Są delikatniejsze od czystej bieli, świetnie współgrają z jesiennymi kolorami i potrafią rozjaśnić nawet zestaw złożony z samych ciemnych ubrań. Ostatnio zwróciłam uwagę na jeden z modeli Medicine. Ma w sobie trochę klimatu zimowych swetrów w skandynawskim stylu, ale spokojnie założyłabym go również do bardziej eleganckich rzeczy.

WIDEO…

player placeholder

Śmietankowy sweter z Medicine wygląda jak z droższego butiku. Teraz kosztuje tylko 109,90 zł

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to połączenie śmietankowego koloru z czarnym, dekoracyjnym wzorem. Nie jest to typowy gładki sweter, jakich pełno w popularnych sieciówkach. Ma wyrazisty charakter, ale jednocześnie nie jest przesadzony. Wzór pojawia się przede wszystkim na rękawach i w dolnej części, dlatego góra pozostaje jasna i spokojna.

Bardzo podoba mi się również jego puszysta faktura. To właśnie ona sprawia, że sweter wygląda na miękki, przytulny i znacznie droższy, niż sugeruje metka. Do tego dochodzi wysoki kołnierz zapinany na krótki zamek. Ten szczegół nadaje mu nieco sportowego charakteru, ale moim zdaniem wcale nie odbiera elegancji. Wręcz przeciwnie, sprawia, że całość wygląda bardziej współcześnie.

Zobacz także:

Lubię takie rozwiązania również z praktycznego powodu. Rozpięty kołnierz pozwala stworzyć swobodniejszy dekolt, a zapięty zmienia wygląd całej góry. Można więc dopasować go do stylizacji bez dokładania kolejnych dodatków.

Model z Medicine ma także domieszkę wełny, co jest kolejnym argumentem, by przyjrzeć mu się bliżej. Sama informacja o wełnie nie mówi oczywiście wszystkiego o komforcie noszenia, bo znaczenie ma jej procentowy udział oraz pozostałe włókna. Mimo to przy zakupie swetrów zawsze sprawdzam skład, szczególnie gdy zależy mi na czymś więcej niż tylko ciekawym wyglądzie.

Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. Sweter został przeceniony z 229,90 zł na 109,90 zł, czyli o 52% względem ceny regularnej (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 139,90 zł). Za nieco ponad sto złotych otrzymujemy więc model, który wizualnie kojarzy mi się z dużo droższymi kolekcjami. Nie chodzi nawet o samą puszystość, ale o przemyślane zestawienie koloru, wzoru i kołnierza. Każdy z tych elementów robi swoje, a razem tworzą naprawdę ciekawy efekt.

Śmietankowy sweter z Medicine
Fot. wearmedicine.com

Jasny sweter nie musi być nudny. Ten wzór świetnie wygląda z czernią, brązem i klasycznym jeansem

Najprostszy zestaw, jaki przychodzi mi do głowy, to śmietankowy sweter z Medicine, czarne spodnie z prostą nogawką i skórzane botki. Czerń na rękawach nawiązuje do koloru spodni, dlatego całość wygląda spójnie, nawet bez biżuterii czy dodatkowych ozdób. Do tego wystarczy niewielka torebka i długi płaszcz.

Na co dzień postawiłabym jednak na jeansy. Najlepiej w ciemnogranatowym albo grafitowym odcieniu, z prostą lub lekko rozszerzaną nogawką. Takie spodnie dobrze równoważą puszystą fakturę swetra. Do tego zamszowe mokasyny, wygodne sztyblety albo sneakersy w neutralnym kolorze. Nic skomplikowanego, a stylizacja wygląda ciekawiej niż zwykłe połączenie jeansów z gładkim golfem.

Co ciekawe, ten model można również zestawić z brązem. Czekoladowe spodnie, karmelowy płaszcz i śmietankowa góra to jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych na jesień. Jasny odcień dodaje całości lekkości, a brąz sprawia, że stylizacja nabiera cieplejszego charakteru. Czarny wzór na swetrze wcale nie przeszkadza w takim zestawieniu. Przeciwnie, wprowadza odrobinę kontrastu.

Zwróciłabym też uwagę na proporcje. Puszyste swetry mają swoją objętość, dlatego najchętniej łączę je ze spodniami, które mają wyraźnie zaznaczoną linię. Nie muszą być dopasowane. Proste nogawki, spodnie z kantem czy klasyczne jeansy sprawdzą się równie dobrze. Przy szerszych spodniach szczególnie ważna jest długość swetra i to, gdzie kończy się jego dolny ściągacz.

A co ze spódnicą? Tutaj wybrałabym prosty model midi, najlepiej z gładkiego materiału. Świetnie widzę ten sweter z czarną spódnicą i wysokimi kozakami. Taki zestaw byłby nieco bardziej kobiecy, ale nadal wygodny i odpowiedni na zwykły dzień. Nie dodawałabym już dużego naszyjnika ani wzorzystej apaszki. Dekoracyjne rękawy są wystarczającą ozdobą.

Sweter z kołnierzem na zamek to ciekawa alternatywa dla golfu. Szczególnie spodoba się miłośniczkom wygodnej elegancji

Golfy wyglądają świetnie, ale nie każda z nas lubi mieć materiał ciasno otulający szyję. Sama doceniam swetry z krótkim zamkiem właśnie za możliwość regulowania dekoltu. Rozpięty kołnierz daje bardziej swobodny efekt, a zapięty przypomina klasyczną stójkę.

W przypadku modelu Medicine ten detal jest szczególnie interesujący, ponieważ przełamuje charakterystyczny zimowy wzór. Bez zamka sweter mógłby wyglądać bardziej tradycyjnie. Z nim nabiera sportowej lekkości, która dobrze współgra ze współczesnymi stylizacjami.

Myślę, że to ciekawa propozycja również dla kobiet po 50., które lubią klasyczne ubrania, ale nie chcą wyglądać zbyt zachowawczo. Nie trzeba od razu eksperymentować z mocnymi kolorami czy nietypowymi fasonami. Czasami wystarczy właśnie taki sweter, żeby ulubione czarne spodnie i botki zyskały zupełnie inny charakter.

Za 109,90 zł sweter z Medicine jest interesującą opcją dla osób, które lubią jasne dzianiny, ale szukają czegoś bardziej charakterystycznego niż zwykły kremowy golf. Sama najchętniej nosiłabym go z czarnymi spodniami i brązowymi dodatkami. W takim zestawieniu wygląda elegancko, ale zupełnie niewymuszenie.


Czytaj także: