Odstający paluch czy po prostu szersza przednia część stopy potrafią mocno ograniczyć wybór obuwia. Wąskie czubki szybko zaczynają przeszkadzać, a eleganckie modele często przegrywają z wygodniejszymi sneakersami. Sama uważam, że nie trzeba wybierać między jednym a drugim. Znacznie rozsądniej szukać butów, które mają bardziej zaokrąglony, przestronny przód, a jednocześnie nie przypominają obuwia typowo sportowego.

WIDEO…

player placeholder

Właśnie dlatego zatrzymałam się przy szarobrązowych półbutach Rieker dostępnych w Deichmannie. Uwagę zwraca ich szeroko poprowadzony, zaokrąglony nosek oraz miękka wizualnie linia całego modelu. Sam kształt przodu może być jednak interesujący dla osoby, która źle czuje się w mocno zwężanych noskach.

Przy odstającym paluchu patrzę najpierw na nosek. Ten jest zaokrąglony i nie zwęża optycznie przodu stopy

Przy wyborze półbutów łatwo dać się skusić na smukły fason, ale właśnie tutaj często zaczyna się problem. Gdy duży palec potrzebuje więcej przestrzeni, mocno zwężający się przód może okazać się po prostu nieprzyjemny. Dlatego w pierwszej kolejności patrzę na linię noska i na to, czy palce nie są kierowane do jednego punktu.

Zobacz także:

W modelu Rieker z Deichmanna przód jest wyraźnie zaokrąglony i wygląda na dość przestronny. Mimo to, zwłaszcza w przypadku problematycznego kształtu stopy, nie możemy zapomnieć o przymierzeniu butów i przejściu się w nich paru kroków. Dzięki temu dowiesz się, czy but jest wygodny i sprawdzi się w twoim przypadku. Ważne jest, aby nie pojawiał się ucisk, który może być dokuczliwy przy dłuższym chodzeniu.

Podoba mi się natomiast to, że praktyczny kształt nie zrobił z nich ciężkich, topornych butów. Zamek umieszczony z boku, przeszycia i kontrastująca podeszwa nadają im bardziej codzienny charakter. Są trochę pomiędzy klasycznymi półbutami a obuwiem, które można nosić tak swobodnie jak ulubione sneakersy.

Do tego dochodzi rozwiązanie, które sama bardzo doceniam w butach przeznaczonych do częstego chodzenia. Deichmann podaje, że model ma wyściełaną i wyjmowaną wkładkę. Buty są sznurowane, ale mają również zamek błyskawiczny, więc nie trzeba za każdym razem całkowicie rozwiązywać sznurówek. 

Półbuty z Deichmanna na odstającego palucha
Fot. deichmann.com

Te półbuty Rieker nie wyglądają jak typowe buty na problematyczne stopy. Szarobrązowy kolor łatwo połączę z jesienną garderobą

Największy problem z bardzo wygodnymi półbutami? Czasami wyglądają tak praktycznie, że trudno nadać im bardziej elegancki charakter. Tutaj widzę znacznie więcej możliwości. Szarobrązowy odcień jest spokojny i nie odcina się mocno od jesiennych kolorów, dlatego sama potraktowałabym tę parę jako zamiennik dla sportowych butów.

Najprostszy zestaw stworzyłabym z granatowymi jeansami o prostej nogawce, jasną koszulą i beżowym trenczem. Wystarczy skórzana torebka w koniakowym albo ciemnobrązowym kolorze, żeby całość wyglądała schludnie, ale nie przesadnie formalnie. Tak ubrałabym się na zakupy, spotkanie przy kawie czy dzień, podczas którego wiem, że sporo czasu spędzę poza domem.

Druga możliwość to spodnie materiałowe. Nie muszą być bardzo eleganckie. Prosty krój w kolorze czekoladowym, grafitowym, oliwkowym czy kremowym dobrze współgra z przygaszoną barwą obuwia. Sama odsłoniłabym przy tym kawałek kostki albo wybrała nogawkę kończącą się tuż nad butem. Półbut nie ginie wtedy pod materiałem i cała stylizacja robi się lżejsza.

Nie skreślałabym również spódnic. Przy takim obuwiu zamiast bardzo eleganckiej ołówkowej spódnicy wybrałabym miękko układający się model midi, dzianinową sukienkę albo jeansową spódnicę. Chodzi o zachowanie podobnego poziomu swobody. Te buty nie próbują udawać czółenek i właśnie dlatego lepiej wyglądają w zestawach codziennych, w których liczy się schludność, ale nie sztywna elegancja.

Sam szarobrązowy kolor jest zresztą wdzięczniejszy, niż może wydawać się na pierwszy rzut oka. Nie ograniczałabym go wyłącznie do beżu. Połączyłabym go również z granatem, bordo, ciemną zielenią, écru czy przygaszonym błękitem. Dzięki temu jedna para nie wymaga budowania całej garderoby od początku.

Przy odstającym paluchu nadal najważniejsza pozostaje przymiarka. Jeżeli jednak klasyczne, zwężane półbuty już dawno przestały być twoimi sprzymierzeńcami, ten model Rieker z Deichmanna jest jednym z tych, którym przyjrzałabym się bliżej.


Czytaj także: