Jesienią najbardziej przekonują mnie ubrania, które nie wymagają długiego zastanawiania się przed lustrem. Sukienka, kozaki, płaszcz i właściwie jestem ubrana. Nie potrzebuję pięciu warstw ani szczególnie wyszukanych dodatków, żeby całość wyglądała elegancko.
WIDEO…
Dzianinowe sukienki świetnie odnajdują się w tej roli, zwłaszcza te o prostej linii i w ciemnym kolorze. Dobrze wyglądają z rzeczami, które wiele z nas ma już w szafie, a charakter zestawu można zmienić samymi butami czy torebką. Dlatego podczas przeglądania Reserved zatrzymałam się właśnie przy czarnym modelu maxi. Marka opisuje go jako dopasowaną sukienkę z dzianiny z wiskozą, z długimi raglanowymi rękawami, okrągłym dekoltem ze stójką i delikatnym prążkiem.
Ta sukienka z Reserved przypomniała mi modele z dużo droższych kolekcji. Największą robotę robi tutaj prostota fasonu
Na zdjęciach od razu zwróciłam uwagę na krój sukienki. Nie ma tu falban, dekoracyjnych guzików, połyskujących aplikacji ani innych elementów, które próbują przyciągnąć wzrok. Jest za to czerń, prosty krój midi, rękawy i delikatny prążek. W moim odczuciu właśnie takie połączenie sprawia, że ubranie wygląda spokojnie i elegancko, a nie jak rzecz kupiona tylko na jeden sezon.
Skojarzenie z Max Marą nie jest przypadkowe. W ofercie włoskiej marki również znajdziemy minimalistyczne dzianinowe sukienki z wiskozą, utrzymane w podobnym, oszczędnym klimacie. Nie chodzi mi oczywiście o twierdzenie, że to identyczne fasony czy produkty tej samej jakości. To dwie zupełnie różne półki cenowe i marki. Podobny jest przede wszystkim pomysł na prostą, dzianinową sukienkę, która nie potrzebuje wielu ozdobników, żeby prezentować się elegancko.
I tutaj pojawia się najciekawszy dla mnie szczegół. Model Reserved na załączonej stronie produktu kosztuje 129,99 zł. Przy cenie porównywanego modelu Max Mara różnica przekracza szesnastokrotność. Trudno jej nie zauważyć, szczególnie gdy szukam przede wszystkim podobnego efektu stylizacyjnego, a nie metki konkretnego domu mody.
Sama potraktowałabym sukienkę z Reserved jako bazę. Czerń daje sporo swobody, bo można do niej dołożyć zarówno brąz, bordo czy karmel, jak i zostać przy czerni od stóp do głów. Ta druga opcja wydaje mi się szczególnie ciekawa, gdy zależy nam na prostym, uporządkowanym zestawie.
Do tej dzianinowej sukienki założyłabym przede wszystkim kozaki. Jeden detal wystarczy, żeby całość nabrała eleganckiego charakteru
Najprostszy zestaw mam już właściwie gotowy w głowie. Czarna sukienka, wysokie kozaki i długi płaszcz. Do tego niewielka torebka o sztywniejszej formie i delikatna biżuteria. Niczego więcej bym tutaj nie dodawała, ponieważ sam fason sukienki jest wystarczająco wyrazisty przez swoją długość i dopasowaną linię.
Kozaki są szczególnie dobrym towarzystwem dla dłuższej dzianiny. Zamiast dzielić sylwetkę na wiele fragmentów, można utrzymać dół stylizacji w jednym kolorze. Ja do czarnej sukienki najchętniej wybrałabym właśnie czarne buty. Taki zestaw wygląda spójnie i daje świetne tło dla płaszcza w jaśniejszym kolorze.
Nie oznacza to jednak, że wszystko musi być czarne. Brązowe kozaki i torebka w podobnej tonacji od razu zmiękczą stylizację. Podoba mi się też pomysł z koniakowymi dodatkami. To jeden z tych zestawów kolorystycznych, które nie potrzebują skomplikowanego stylizowania, bo czerń pozwala dodatkom grać pierwszą rolę.
Na mniej formalny dzień poszłabym jeszcze prostszą drogą. Zamiast eleganckiego płaszcza wybrałabym krótszą kurtkę, a klasyczne kozaki zamieniła na płaskie botki. Sama sukienka pozostaje ta sama, zmienia się tylko jej otoczenie. I właśnie za to lubię podobne fasony. Nie trzeba mieć kilku różnych sukienek na kilka różnych okazji.
Dopasowany krój ma też znaczenie dla całych proporcji zestawu. Przy takiej sukience uważałabym na dokładanie wielu bardzo obszernych elementów naraz. Jeśli wybieram szeroki płaszcz, resztę zostawiam prostą. Jeżeli chcę zaznaczyć talię, mogę sięgnąć po pasek, ale nie uważałabym go za obowiązkowy. Czasem znacznie ciekawiej wygląda czysta, nieprzerwana linia dzianiny.
Czarna sukienka z Reserved może zrobić więcej niż jeden elegancki zestaw. Ja zmieniałabym głównie buty, płaszcz i biżuterię
Największą zaletą takiego zakupu nie jest dla mnie możliwość stworzenia jednej efektownej stylizacji. Znacznie ważniejsze jest to, czy po kilku tygodniach nadal będę miała pomysł, jak daną rzecz nosić. Przy czarnej dzianinowej sukience odpowiedź wydaje mi się dość prosta.
Na co dzień widzę ją z płaskimi butami i większą torbą. Na kolację czy rodzinne spotkanie wybrałabym kozaki na obcasie, kolczyki i mniejszą torebkę. Do pracy, o ile taki fason pasuje do naszego dress code'u, można narzucić marynarkę albo klasyczny płaszcz. Każda z tych wersji wykorzystuje ubrania i dodatki, które często już mamy.
Podoba mi się też to, że nie trzeba szukać do niej specjalnej palety kolorystycznej. Czarna baza dobrze znosi mocniejszy akcent. Bordowa torebka, szal w czekoladowym brązie czy biżuteria w złotym kolorze wystarczą, żeby stylizacja przestała być całkowicie monochromatyczna. Gdybym chciała uzyskać bardziej minimalistyczny efekt, zostałabym przy czerni i jednym metalicznym akcencie.
Przy dopasowanym fasonie zwróciłabym natomiast uwagę na własne preferencje, zamiast kierować się sztywnymi zasadami dotyczącymi figury czy wieku. Nie każda z nas dobrze czuje się w ubraniu prowadzonym blisko sylwetki i nie ma powodu się do niego przekonywać tylko dlatego, że dobrze wygląda na zdjęciu. Jeżeli jednak lubisz taką linię, długa dzianinowa sukienka może być bardzo prostym sposobem na stworzenie kompletnej stylizacji bez łączenia góry ze spodniami czy spódnicą.
Czytaj także:
- Klasyczne buciki za kostkę to nowość z Deichmanna idealna do jeansów i spódnic. Będziesz je nosić aż do zimy
- Polki pokochały cynamonowe botki slouchy z CCC. Hit sieciówki idealnie sprawdza się w miejskich stylizacjach
- To zamszowe cudo to bestseller polskiej marki z CCC. Piękny odcień dark chocolate i stabilny obcas to ideał na jesień i początek zimy