Zimą szczególnie lubię modę, która stawia na wygodę, ale nie zapomina o elegancji. Wcale nie trzeba mieć garderoby pełnej drogich ubrań, żeby wyglądać stylowo i z klasą. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, który nada całej stylizacji charakteru. Coraz częściej inspiruję się też modą z górskich kurortów, gdzie prostota i swoboda idą w parze z dopracowanym wyglądem. Ostatnio coś w tym klimacie wypatrzyłam w nowościach Sinsay.
WIDEO…
Sweter z Sinsay wygląda jak z alpejskiego kurortu. Norweski wzór i kremowy beż dodają mu elegancji
Wyobraź sobie zimowy poranek w eleganckim szwajcarskim kurorcie. Za oknem ośnieżone góry, a w przytulnej kawiarni kobiety ubrane w jasne dzianiny, miękkie szale i stylowe płaszcze. Właśnie z takim obrazkiem skojarzył mi się sweter chunky, który znalazłam w nowej kolekcji Sinsay. Ma w sobie tę charakterystyczną, spokojną elegancję, którą często podziwiam w zimowych stylizacjach z Alp.
Najpiękniejszy jest jego wzór. Przez przód i rękawy biegną kremowobiałe ornamenty, które tworzą pasy z rombów, zygzaków i drobnych geometrycznych zdobień. Przypominają tradycyjne norweskie swetry, ale dzięki delikatnej kolorystyce wyglądają subtelnie i nowocześnie. Nie ma tutaj mocnych kontrastów ani krzykliwych barw. Dominuje ciepły beż, który pięknie łączy się z odcieniem śmietankowej bieli.
Taka kolorystyka idealnie wpisuje się w estetykę dyskretnego luksusu. Kojarzy się z drogimi, dopracowanymi stylizacjami, choć sam sweter kosztuje naprawdę niewiele, a mianowicie 59,99 zł. Moim zdaniem to bardzo atrakcyjna cena za tak efektowny zimowy wzór. Szczególnie że sweter nie potrzebuje wielu dodatków, żeby stworzyć ciekawą stylizację.
Mięsista dzianina chunky pięknie otula sylwetkę. Wysoki golf i wygodny krój sprawdzą się zimą
Oprócz wyglądu spodobał mi się również krój tego swetra. Jest swobodny, ale nie przesadnie obszerny. Ma prostą linię, dzięki czemu nie opina sylwetki i dobrze układa się zarówno na spodniach, jak i wpuszczony delikatnie za pasek. Długie rękawy zakończono prążkowanymi ściągaczami, podobnie jak dolną część swetra.
Najbardziej praktyczny jest jednak wysoki golf. Miękko otula szyję i nadaje całemu ubraniu przytulnego charakteru. W chłodniejsze dni może być świetnym rozwiązaniem dla kobiet, które nie lubią odkrytego dekoltu. Dodatkowo sprawia, że nawet bardzo prosta stylizacja wygląda na bardziej dopracowaną.
Sweter ma charakterystyczną strukturę chunky, czyli grubszą, bardziej mięsistą dzianinę. Właśnie takie materiały kojarzą się z zimową modą, bo nadają ubraniom objętości i zapewniają przyjemne otulenie.
Na te jeansy z Pepco też warto zerknąć. Tanie, a jakie stylowe. Zobacz: Koleżanki myślą, że to jeansy marki premium, a ja je kupiłam w Pepco. Leżą jak ulał, a na dodatek mają boski kolor steel grey
Do swetra można dobrać spodnie wide leg w podobnym odcieniu. Całość tworzy boski zestaw
Co ciekawe, w Sinsay znalazłam również spodnie, które kolorystycznie świetnie pasują do tego swetra. Są utrzymane w podobnym, jasnobeżowym odcieniu, dzięki czemu można stworzyć z nimi niemal monochromatyczny zestaw. Taki sposób łączenia ubrań bardzo lubię, bo wygląda elegancko, a jednocześnie nie wymaga specjalnego wysiłku.
Spodnie mają szerokie nogawki wide leg, które swobodnie opadają wzdłuż nóg. Uszyto je z prążkowanej dzianiny, a w pasie zastosowano wygodne wiązanie. Dzięki temu całość ma luźny, codzienny charakter, ale w połączeniu z ozdobnym golfem nabiera bardziej wyrafinowanego wyglądu.
Spodnie kosztują 59,99 zł, czyli dokładnie tyle samo co sweter. Za cały dzianinowy zestaw zapłacimy więc zaledwie 119,98 zł, co moim zdaniem jest naprawdę atrakcyjną ceną. W wielu sklepach tyle potrafi kosztować jeden sweter, a tutaj za tę kwotę mamy dwa pasujące do siebie ubrania.
Do takiego zestawu dobrałabym zamszowe botki w odcieniu czekolady, długi płaszcz i niewielką torebkę. Jasny beż pięknie kontrastuje z ciemniejszymi dodatkami, a cała stylizacja nabiera elegancji inspirowanej alpejskimi kurortami.