Gdy temperatura zaczyna spadać, moje wymagania wobec butów od razu rosną. Mają być wygodne, ciepłe i nadawać się do codziennego chodzenia, ale nie chcę przy tym rezygnować z ciekawego wyglądu. Właśnie dlatego jesienią zaczynam rozglądać się za śniegowcami, które później zostają ze mną również na zimowe miesiące. Lubię modele, które można szybko wsunąć na stopy i ruszyć w drogę bez zbędnego kombinowania. Jedną z takich nowości wypatrzyłam ostatnio w Sinsay.
WIDEO…
Śniegowce z Sinsay zaskakują jakością wykonania. Skórzana cholewka przy tej cenie to miła niespodzianka
Sinsay przygotował naprawdę sporo ciekawych nowości na jesień i zimę, ale moją uwagę przyciągnęły właśnie te śniegowce. Największe zaskoczenie kryje się w ich cholewce, która została wykonana w 100% ze skóry naturalnej. W sieciówce taki skład jest miłą niespodzianką, zwłaszcza że cena butów jest naprawdę niska.
Naturalna skóra ma sporo praktycznych zalet. Jest miękka, elastyczna i wraz z użytkowaniem może lepiej dopasowywać się do kształtu stopy, dlatego często wybieramy ją właśnie ze względu na komfort. Odpowiednio pielęgnowana jest również trwałym materiałem, więc skórzane buty mogą posłużyć dłużej niż jeden sezon.
W tym przypadku cholewka ma zamszowe wykończenie, dlatego szczególnie ważna będzie właściwa pielęgnacja. Przed pierwszym wyjściem warto zabezpieczyć ją preparatem przeznaczonym do tego rodzaju skóry. Regularna impregnacja pomaga ograniczyć wnikanie wilgoci i zabrudzeń, co jesienią oraz zimą ma szczególne znaczenie.
Cena robi tutaj naprawdę dobre wrażenie. Śniegowce kosztują 119,99 zł, więc niewiele jak za zimowe buty z cholewką wykonaną ze skóry naturalnej. Jest to nowość, a coś czuję, że buty te długo nie zagrzeją miejsca na półkach. Nie warto więc zwlekać z ich zakupem.
Skórzane śniegowce mają wygodną platformę. Futerko nadaje im typowo zimowy charakter
Sam materiał to jedno, ale przy skórzanych śniegowcach równie ważny jest dla mnie fason. Tutaj mamy klasyczną, wsuwaną konstrukcję z okrągłym noskiem i podwyższoną podeszwą na platformie. Taki spód dodaje sylwetce kilka centymetrów, ale ciężar ciała nadal opiera się na całej powierzchni stopy. To zupełnie inne rozwiązanie niż klasyczny wysoki obcas, dlatego platforma może być wygodniejszym wyborem na codzienne wyjścia.
Cholewka sięga ponad kostkę i ma prostą, miękką formę. Wnętrze zostało ocieplone, a futerko jest widoczne również na zewnątrz. Otacza górną część cholewki i schodzi niżej po jej boku, przez co buty od razu nabierają zimowego charakteru. Całość wygląda przytulnie, ale nie jest przesadzona.
Takie buty na zimę widzę przede wszystkim w codziennych zestawach. Można szybko je wsunąć i połączyć z legginsami, prostymi spodniami czy ulubionymi jeansami. To właśnie ten rodzaj obuwia, po który chce się sięgać wtedy, gdy rano liczy się przede wszystkim wygoda.
CCC też kusi świetnymi butami. Zobacz: Te buciki z CCC zapewnią jesień w klimacie boho. Polska marka serwuje perełkę w miękkim kolorze deep fondant
Karmelowy odcień pięknie pasuje do zimowej garderoby. Jest cieplejszą alternatywą dla klasycznej czerni
Kolor jest kolejnym powodem, dla którego zwróciłam uwagę na te śniegowce. Mowa tu o ciepłym karmelowym brązie. To przyjemny, naturalny odcień, który bardzo dobrze współgra z kolorami noszonymi jesienią i zimą. Karmel ma w sobie więcej ciepła niż klasyczny ciemny brąz i dzięki temu potrafi nieco ożywić zimowy zestaw. Jednocześnie pozostaje na tyle spokojny, że nie będzie sprawiał problemów podczas komponowania garderoby.
Świetnie wygląda przy kremach i beżach, ale można zestawić go również z czernią, jeansem czy innymi odcieniami brązu. Bardzo podoba mi się też połączenie karmelowych butów z jasnym płaszczem albo puchową kurtką w kolorze écru.
To dobra opcja dla kobiet, które zimą mają już dość wszechobecnej czerni, ale nadal szukają praktycznego koloru. Karmelowy brąz nie jest krzykliwy, a jednocześnie wnosi do stylizacji trochę więcej ciepła. W połączeniu z jasnym futerkiem prezentuje się szczególnie przytulnie i pasuje do charakteru tych śniegowców.