Kremowe sandałki Jenny z cienkimi paseczkami i ozdobami w formie rozgwiazd wybrałabym wtedy, gdy chcę dodać do stroju morski detal, ale nie budować całej stylizacji wokół jednego trendu. Model ma otwarty nosek, zapięcie na sprzączkę oraz płaską podeszwę z maciupeńkim obcasem o wysokości 1,5 cm. Kremowa cholewka kontrastuje z brązową podeszwą, dlatego nie odbieram ich jako typowo plażowego dodatku. To istotne w stylu coastal whimsy, w którym pojawiają się muszle, perły, ryby, rafia i rozgwiazdy, ale zestawiane z prostymi ubraniami w jasnych kolorach.

WIDEO

player placeholder

Morski motyw bez efektu "przebrania się"

W coastal whimsy najbardziej podoba mi się to, że nie trzeba dosłownie odtwarzać stroju na plażę. Sama stawiam na jeden detal związany z morzem i w tych sandałkach są nim trójwymiarowe aplikacje w kształcie rozgwiazd. Zostały przymocowane na stałe, więc są ważną częścią projektu, a nie ozdobą do okazjonalnego dopięcia. Kremowy kolor łagodzi ich dekoracyjny wygląd. Bez trudu połączyłabym te buty z bielą, beżem, jasnym brązem, błękitem albo koralową czerwienią. Pasują mi też do drobnej kratki, pasków i roślinnych nadruków, o ile reszta zestawu pozostaje prosta.

Latem często widzę sandały z koralikami, muszlami i innymi motywami kojarzącymi się z wybrzeżem. Rozgwiazdy wpisują się w ten kierunek, ale właśnie dlatego nie dobierałabym do nich równie ozdobnej torebki ani biżuterii. Gdy zakładam takie sandałki, rezygnuję z naszyjnika z muszlami, dużych kolczyków w kształcie ryb i mocno zdobionej torby. Jeden morski akcent w zupełności mi wystarcza. Dzięki temu rozgwiazdy są dobrze widoczne, a stylizacja nie staje się zbyt dosłowna.

Zobacz także:
Kremowe sandałki Jenny z CCC
Fot. ccc.eu

Dlaczego zwróciłam uwagę na ten model?

Model Jenny ma paseczki układające się nisko na stopie oraz regulowane zapięcie przy kostce. Wierzch, wnętrze i wkładkę wykonano z imitacji skóry naturalnej, a podeszwę z tworzywa syntetycznego. Nie jest to model na wysokiej platformie ani z grubą podeszwą. Tutaj liczy się płaski krój, otwarty nosek i dekoracja. Dlatego najlepiej zestawiałabym je z ubraniami odsłaniającymi kostkę lub kończącymi się nad nią. Przy bardzo szerokich nogawkach rozgwiazdy mogą być po prostu mniej widoczne.

Kremowy odcień uważam za łatwiejszy do stylizowania niż czystą biel. Dobrze łączy się z naturalnymi tkaninami, lnianą spódnicą, koszykową torbą i letnimi ubraniami w odcieniach ecru. Brązowa podeszwa dobrze współgra też ze skórzanymi dodatkami, rafią oraz plecionkami, które często wybieram do nadmorskich zestawów. Trzeba jednak pamiętać, że to właśnie ozdoby decydują o charakterze tej pary. Poleciłabym ją tobie, jeśli lubisz sandały widoczne z bliska i szukasz jednego konkretnego akcentu, a nie całkowicie minimalistycznej bazy.

Tak nosiłabym je na wyjeździe i w mieście

Najchętniej założyłabym te sandałki do białej sukienki midi na ramiączkach albo prostej sukienki koszulowej w kolorze ecru. Dodałabym torbę z plecionki i okulary w brązowych oprawkach, bez kolejnych ozdób w morskim stylu. Rozgwiazdy pozostałyby wtedy najważniejszym detalem zestawu. Druga stylizacja, którą sama chętnie wybrałabym na spacer lub wyjazd, to jasne bawełniane bermudy, dopasowany top bez nadruku i luźna koszula w błękitne paski. Taki zestaw nawiązuje do nadmorskiej estetyki, ale nie wygląda jak kostium. Zamiast wielu złotych dodatków wystarczy mi cienka bransoletka albo niewielkie kolczyki koła.

Na wieczorne wyjście połączyłabym kremowe sandałki z satynową spódnicą midi w maślanym odcieniu, prostym topem w kolorze waniliowym i małą torebką na krótkim pasku. Gdybym wolała spodnie, wybrałabym jasne jeansy o prostym kroju oraz koszulę z wiązaniem pod szyją. Nie zestawiałabym ich z ciężkimi czarnymi elementami ani bardzo sportowymi ubraniami, bo taki kontrast odbierałby lekkość całemu zestawowi. Dla mnie ten model najlepiej wygląda w jasnej palecie, przy prostych fasonach i oszczędnej liczbie dodatków. Rozgwiazdy są tu wystarczająco wyraziste, więc resztę stroju zostawiłabym spokojną.


Czytaj także: