Czarne baleriny Gino Rossi wybrałabym jako prosty sposób na zmianę letnich stylizacji pod koniec sezonu. W tym czasie coraz rzadziej sięgam po sandały, ale nie chcę jeszcze nosić ciężkich, zabudowanych butów. Ten model ma okrągły nosek, czarną skórę licową i płaską podeszwę, dlatego łatwo dopasowuję go do ubrań, które już mam w szafie. Nie muszę budować stroju wokół butów ani ograniczać się do jednego stylu. Zakładam je do sukienek, jeansów i luźniejszych spodni, gdy zależy mi na bardziej uporządkowanym efekcie niż przy sportowych butach.
WIDEO…
Proste baleriny nosiłabym zamiast sandałów
Moda na baleriny nie zatrzymuje się dziś na modelach inspirowanych baletem. Widzę też wersje sportowe, satynowe, siateczkowe i ozdobione paskami, ale sama najchętniej wybrałabym prostą formę bez dodatkowych detali. Czarne baleriny o klasycznym kształcie mogę traktować jak zamiennik mokasynów, tenisówek albo sandałów na płaskiej podeszwie. Nie muszę dobierać do nich bardzo dziewczęcych ubrań ani stylizacji w jednym kolorze. Okrągły nosek w modelu Gino Rossi wygląda łagodniej niż fason zakończony szpicem, a czarny kolor pozwala mi swobodnie zestawiać buty zarówno z jasnymi, jak i ciemnymi rzeczami.
W drugiej połowie lata stawiam na zestawy, które nie są już typowo wakacyjne, ale nadal nie przypominają jesiennej garderoby. Właśnie wtedy baleriny nosiłabym z koszulową sukienką, spódnicą midi albo prostymi jeansami. Skórzana cholewka daje bardziej elegancki efekt niż materiałowe espadryle, a płaska podeszwa nie zmienia proporcji całego stroju. Poleciłabym je szczególnie wtedy, gdy masz na sobie ubrania o większej objętości, na przykład szeroką koszulę, lniane spodnie albo sukienkę z rozkloszowanym dołem. Prosty fason butów dobrze równoważy taki zestaw i nie dokłada kolejnego mocnego akcentu.

Tak łączyłabym czerń z letnimi ubraniami
Te buty na lato to świetne rozwiązanie, bo ich forma nie jest masywna. Baleriny Gino Rossi są płaskie i minimalistyczne w formie, więc czerń pozostaje wyraźnym detalem, ale nie dominuje nad stylizacją. Ja połączyłabym je z białą popelinową koszulą i prostymi bermudami w kolorze beżowym. Dobrze widzę je też przy długiej sukience w drobny wzór, kończącej się kilka centymetrów nad kostką. Baleriny porządkują bardziej dekoracyjny fason sukienki, a jednocześnie nie dają tak formalnego efektu jak czółenka. Na co dzień nosiłabym je również z gładkim T-shirtem i jeansami o prostej albo szerokiej nogawce.
Jeśli chciałabym mocniejszego kontrastu, zestawiłabym ten model z czarną spódnicą midi oraz górą w odcieniu maślanym, kremowym lub jasnoniebieskim. To kolory, które często wybieram latem, a z czernią wyglądają wyraźnie i spokojnie. Poleciłabym ci też cienkie skarpety w kolorze ecru, szarym albo grafitowym. Sama założyłabym je w chłodniejszy poranek lub wieczorem, gdy odkryte sandały przestają pasować do pogody. Przy klasycznych balerinach wybrałabym gładkie i cienkie skarpety, żeby nie zmieniać proporcji buta ani nie odwracać uwagi od całej stylizacji.
Trzy zestawy, które sama wybrałabym najpierw
Na dzień w mieście założyłabym białe jeansy o prostej nogawce, czarny top z dzianiny i luźną koszulę w paski. Baleriny Gino Rossi połączyłyby się wtedy z kolorem topu, a cały zestaw nadal pasowałby na sierpniowe temperatury. Do pracy albo na spotkanie wybrałabym czarne baleriny, spodnie z kantem w kolorze piaskowym i koszulę z krótkim rękawem. Okrągły nosek łagodzi formalny charakter spodni, więc nie uzyskałabym efektu biurowego uniformu. Wieczorem postawiłabym na prostą sukienkę na ramiączkach, cienki kardigan i niewielką torebkę na ramię. Czarne buty domknęłyby taki zestaw bez dokładania wysokich obcasów.
Przed wyborem rozmiaru sprawdziłabym podaną przy tym modelu szerokość buta. Przy balerinach ma to duże znaczenie, ponieważ zabudowana cholewka znajduje się blisko stopy, a fason nie ma regulowanego zapięcia. Skóra licowa i klasyczna forma sprawiają, że ten model wybrałabym do garderoby opartej na prostych rzeczach noszonych przez wiele miesięcy. Nie ograniczałabym go tylko do romantycznych sukienek. Najchętniej łączyłabym baleriny z szerokim denimem, koszulą o męskim kroju, prostą marynarką albo bawełnianą spódnicą. Dzięki takim zestawom nie wyglądają jak buty przypisane do jednej konkretnej estetyki.
Czytaj także:
- Adidas obcięło cenę swojego flagowego modelu. Dostajesz Samby w boskim kolorze sunrise, zachowujesz 150 zł
- Te sandałki z CCC to ideał na sierpniową pogodę. Lasocki przygotował wyprzedaż sezonu dla minimalistek
- Jesienią zaliczamy wielki powrót tartan skirt. Fason z H&M pozwoli ci go nosić z klasą. Pięknie podkreśla talię i wydłuża nogi



























