W trakcie wyprzedaży zawsze staram się szukać ubrań, które na co dzień przekraczają mój budżet, ale dzięki promocji mogę je dodać do garderoby bez osuszania portfela. Jesienią koncentruję się przede wszystkim na swetrach. Te z naturalnych włókien zawsze są sporo droższe, więc obniżka zawsze jest mile widziana. Kolejne kryterium, to uniwersalność. Staram się wybierać rzeczy, które będą pasowały do tego, co już mam w szafie i na tyle uniwersalne, że będę mogła je połączyć z kolejnymi zakupami. 

WIDEO…

player placeholder

Dlatego widząc przecenę aż 57% na sweter z kolekcji polskiej renomowanej marki, nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

Wólczanka obniżyła cenę o 57%. Sweterek z wełną i alpaką to must have jesieni

Przy swetrach nauczyłam się jednego. Cena ceną, ale zawsze chcę wiedzieć, za co właściwie płacę. W przypadku tego modelu Wólczanki połowę składu stanowią naturalne włókna: wełna i wełna alpaki. Zwłaszcza ta druga jest bardzo przyjemna w dotyku i sprawia, że sweterek nie gryzie skóry nawet bez podkoszulka.

Zobacz także:

Sam sweter ma dość prosty krój. Ma prążkowaną dzianinę, długie raglanowe rękawy i dekolt w kształcie litery V. Przyznam szczerze: to nie jest żaden odkrywczy fason, ale klasyczny "pewniak", który można bez zastanowienia zarzucić na ramiona i zaufać, że będzie wyglądał dobrze niezależnie od okazji. To baza do wielu stylizacji, w której pierwsze skrzypce gra kolor. Nieco przybrudzony odcień różu bosko będzie wyglądał z popularnymi jesienią brązami, ale nie tylko. Jeans, czerń, granat, a nawet beże czy biele, w towarzystwie naprawdę wielu odcieni będzie wyglądać korzystnie.

Najbardziej przekonuje mnie jednak cena po obniżce. 149,99 zł za sweter o naprawdę przyzwoitym składzie brzmi znacznie ciekawiej niż regularne 349,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką wynosiła 179,99 zł).

Sweter z alpaką z Wólczanki
Fot. wolczanka.pl

Róż na jesień? Czemu nie. Z czernią i granatem nabiera zupełnie innego charakteru

Jesienią sama automatycznie zaczynam sięgać po ciemniejsze ubrania i doskonale wiem, że wiele z nas również ma podobną tendencję. Granat, grafit, czerń i brąz wracają do mojej szafy niemal bez zaproszenia. I właśnie dlatego ten przygaszony róż wydał mi się ciekawy. Rozjaśnia stylizację, ale nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby dobrze go połączyć z tym, co już mamy.

Na zwykły dzień w biurze czy na zakupy założyłabym go do ciemnych jeansów. Granat bardzo dobrze uspokaja róż i sprawia, że całość wygląda miękko i komfortowo. Inna opcja to grafitowe spodnie z prostą nogawką, różowa góra, niewielkie kolczyki i wygodne półbuty. Stworzą zestaw, który bez problemu można wykorzystać również do pracy. Jeżeli natomiast w szafie dominują beże i brązy, też nie widzę powodu, żeby z nich rezygnować. Róż obok camelowego płaszcza czy czekoladowych dodatków robi się spokojniejszy i mniej słodki.

Dekolt w kształcie litery V pozwala nosić go na kilka sposobów. Solo lub z koszulą pod spodem

Dekolt w kształcie litery V jest bardzo wdzięczny pod kątem stylizowania go, bo daje nam pełną swobodę. Możemy taki sweterek nosić solo, albo założyć na siebie coś pod spód, jak chociażby biała koszula. Przez mocniej wycięty dekolt widoczny będzie kołnierzyk, więc automatycznie cała stylizacja będzie prezentować się bardziej elegancko, np. do biura czy jakiś ważniejsze, ale nie wymagający totalnie oficjalnego ubioru, spotkanie.


Czytaj także: