Przejściowa pogoda ma to do siebie, że nigdy do końca nie wiadomo, na co się przygotować. Rano przydałaby się bluza, w południe można już rozpiąć kurtkę, a wieczorem znowu szukamy czegoś miękkiego i ciepłego. Dlatego właśnie jesienią tak często sięgam po dresy, najlepiej takie, które są wygodne jak domowy komplet, ale bez problemu mogę wyjść w nich na zakupy, spacer czy kawę na mieście. Ten zestaw z Pepco w odcieniu rose dust szczególnie przypadł mi do gustu, bo łączy wysoką zawartość bawełny z ceną, przy której naprawdę trudno przejść obojętnie.

WIDEO

player placeholder

Rose dust to kolor, który przyciąga spojrzenia

Zacznę od koloru, bo to właśnie on sprawia, że ten komplet od razu zwrócił moją uwagę. Rose dust jest subtelny, przygaszony i zdecydowanie bardziej elegancki niż intensywny róż. Ma w sobie coś z pudrowych, jesiennych odcieni, dzięki czemu dres nie wygląda typowo sportowo. Lubię takie odcienie, bo pozwalają zachować wygodę bez rezygnowania z estetyki. Ten kolor dobrze wygląda zarówno solo, jak i w zestawieniu z innymi neutralnymi barwami. Można połączyć go z bielą, szarością, kremem czy beżem, ale równie dobrze sprawdzi się z czernią.

I właśnie dlatego widzę ten komplet nie tylko jako ubranie na leniwe popołudnie w domu. Z odpowiednimi dodatkami można spokojnie wyjść w nim na miasto.

Zobacz także:

Bluza z Pepco: miękka baza na chłodniejsze dni

Górę zestawu traktowałabym jako element, który może funkcjonować także samodzielnie. Bluza jest na tyle uniwersalna, że nie trzeba od razu zakładać do niej pasujących spodni. Najchętniej zestawiłabym ją z klasycznymi jeansami i sneakersami. Rose dust przełamie wtedy bardziej klasyczny charakter denimu, a całość nadal będzie wyglądać swobodnie. Można też dorzucić płaszcz w kolorze camel i większą torbę, żeby nadać stylizacji bardziej miejski charakter.

Sama bluza sprawdzi się również jako warstwa pod kurtkę przejściową. Właśnie tego oczekuję od ubrań na wrzesień i październik. Mają być wygodne, ale przede wszystkim praktyczne w zmiennej temperaturze. Jej największym atutem jest jednak skład. Wysoka zawartość bawełny to dla mnie ogromny plus, jeśli wiem, że będę nosić bluzę często. Bawełna jest przyjemna w codziennym użytkowaniu, dlatego taki materiał dobrze sprawdza się w ubraniach, po które sięgam bez większego zastanowienia.

Bluza dresowa z Pepco
Fot. pepco.pl

Spodnie dresowe z Pepco: dół, który daje pełną swobodę

Druga część zestawu to spodnie sportowe, czyli element, który odpowiada przede wszystkim za komfort. I właśnie dlatego tak dobrze sprawdzają się w przejściowej pogodzie. To spodnie, które widzę w bardzo różnych sytuacjach: na szybkie zakupy, spacer z kawą w dłoni, weekendowy wyjazd czy po prostu dzień, kiedy mam ochotę ubrać się wygodnie, ale nadal wyglądać schludnie.

Najbardziej podoba mi się możliwość noszenia ich także osobno. Nie trzeba traktować ich jako obowiązkowej części kompletu. Można połączyć je z prostym białym T-shirtem, sneakersami i kurtką jeansową. Z kolei bluza w innym kolorze pozwoli stworzyć bardziej kontrastowy zestaw.

Spodnie dresowe z Pepco
Fot. pepco.pl

Dres nie tylko na kanapę

Mam wrażenie, że dresy już dawno przestały być zarezerwowane wyłącznie dla domu czy siłowni. Dzisiaj spokojnie można wkomponować je w codzienną garderobę i stworzyć zestaw, który wygląda na przemyślany. Tutaj szczególnie pomaga kolor. Rose dust jest na tyle delikatny, że nie przytłacza stylizacji i dobrze współgra z jesienną paletą. Wystarczy dodać porządne buty i okrycie wierzchnie, żeby cały zestaw nabrał bardziej miejskiego charakteru.

Ja widzę go przede wszystkim w dni, kiedy wygoda jest dla mnie priorytetem. Podróż, zakupy, weekend, spacer, szybkie wyjście na kawę: to właśnie w takich sytuacjach dres pokazuje swoją największą przewagę.

Wysoka zawartość bawełny i cena, która zaskakuje

Przy dresach zawsze zwracam uwagę na skład, bo jeśli kupuję komplet z myślą o częstym noszeniu, materiał ma dla mnie ogromne znaczenie. Tutaj wysoka zawartość bawełny zdecydowanie działa na korzyść zestawu. Drugi argument to oczywiście cena. Pepco słynie z tego, że pozwala znaleźć rzeczy, które nie wymagają dużego wydatku, a ten komplet świetnie wpisuje się w tę filozofię. Właśnie dlatego może być ciekawą opcją dla osób, które chcą uzupełnić jesienną garderobę o wygodny zestaw bez wydawania dużych pieniędzy. Za cały dres zapłacisz 80 zł, co oznacza, że zarówno spodnie, jak i bluza kosztują po 40 zł.


Czytaj także: