Jesienią najbardziej podobają mi się stylizacje, które nie wymagają specjalnego kombinowania. Dobrze dobrana sukienka, porządne buty, ulubiona torebka i właściwie można wychodzić. Szczególnie lubię dzianinowe modele, bo mają w sobie swobodę, której często brakuje bardziej eleganckim ubraniom. Nie trzeba też rezygnować z kobiecego wyglądu na rzecz luźnego swetra i spodni. Wystarczy spojrzeć na to, jak Włoszki noszą długie sukienki z dzianiny. Bez nadmiaru dodatków, za to z dużym wyczuciem proporcji. Podobny efekt można osiągnąć znacznie mniejszym kosztem.
WIDEO…
Dzianinowa sukienka maxi z H&M wygląda jak z włoskiego butiku. Warkoczowy splot dodaje jej charakteru
Przeglądając ofertę H&M, zatrzymałam się przy kremowej sukience o długości maxi. Kosztuje 189,99 zł, a jej wygląd spokojnie mógłby kojarzyć się z kolekcją znacznie droższej marki. Najbardziej spodobało mi się połączenie prostego fasonu z wyrazistą fakturą dzianiny. Warkoczowy splot jest subtelny, ale wystarczy, żeby sukienka nie wyglądała jak zwykły, długi sweter.
Model ma okrągły dekolt, długie, luźniejsze rękawy i swobodny krój. Materiał miękko układa się wzdłuż sylwetki, a długość sięga niemal do kostek. Nie ma tu ozdobnych guzików, falban ani mocno zaznaczonej talii. I bardzo dobrze, bo właśnie ta prostota nadaje jej bardziej elegancki charakter.
Zwróciłam też uwagę na rękawy. Są szersze i mają lekko rozszerzające się zakończenia, co dodaje całości odrobiny nonszalancji. Przy tak długiej sukience to ciekawy detal, ponieważ przełamuje jej prosty fason. Całość wygląda swobodnie, ale nie przypomina typowej domowej sukienki.
Największą zaletą tego fasonu jest dla mnie możliwość dopasowania go do własnego stylu. Można pozostawić sukienkę luźną, bez podkreślania talii, albo założyć do niej wąski skórzany pasek. Ten drugi sposób szczególnie podoba mi się w połączeniu z wysokimi kozakami. Pasek porządkuje proporcje, a buty nadają stylizacji bardziej miejski charakter.
Nie bez znaczenia jest też cena. Niecałe 190 zł za tak charakterystyczny model to kwota, która może zainteresować osoby szukające czegoś eleganckiego bez wydawania kilkuset złotych. Ostatecznie przed zakupem sprawdziłabym jeszcze skład dzianiny i sposób pielęgnacji, bo przy długich, dzianinowych sukienkach ma to duże znaczenie.
Kolor cream puff wygląda niezwykle elegancko jesienią. Z czekoladowym brązem stworzyłabym duet w mediolańskim stylu
Przyznam, że to właśnie kolor sprawił, że przyjrzałam się tej sukience dłużej. Cream puff, czyli delikatny, śmietankowy odcień kremu, wygląda znacznie łagodniej niż chłodna, śnieżna biel. Nie jest też typowym beżem. Ma w sobie jasność, która pięknie współgra z jesienną paletą i sprawia, że nawet prosta stylizacja nabiera świeżości.
Uwielbiam takie kolory w dzianinach. Warkoczowy splot jest na nich dobrze widoczny, a całość wygląda szlachetniej niż w przypadku bardzo ciemnych odcieni, w których faktura potrafi się zgubić. W tej sukience kremowa barwa i struktura materiału naprawdę dobrze ze sobą współpracują.
Najchętniej zestawiłabym ją z czekoladowobrązowymi kozakami na niewysokim obcasie i dużą, skórzaną torbą w podobnym kolorze. Do tego długi, karmelowy płaszcz i złote kolczyki. Taki zestaw kojarzy mi się z jesienną modą uliczną Mediolanu, gdzie często największe wrażenie robią właśnie spokojne kolory i dobrze dobrane dodatki.
Brąz nie jest jednak jedyną możliwością. Kremowa sukienka świetnie wyglądałaby również z burgundem. Wyobrażam sobie bordowe botki, niewielką torebkę i ciemny płaszcz. To nieco bardziej wyraziste połączenie, ale nadal eleganckie i łatwe do noszenia na co dzień.
Ciekawie wypadnie także zestawienie z szarością. Grafitowy płaszcz o prostym kroju, czarne kozaki i srebrna biżuteria nadadzą dzianinie bardziej nowoczesny charakter. Taki komplet wybrałabym na spotkanie w mieście albo do pracy, szczególnie jeśli nie obowiązuje w niej formalny dress code.
Sukienka maxi z dzianiny nie potrzebuje wysokich obcasów. Z płaskimi butami też może wyglądać bardzo stylowo
Najbardziej lubię ubrania, które można nosić na kilka sposobów bez konieczności dokupowania całej reszty garderoby. Ta sukienka z H&M daje sporo możliwości, szczególnie jeśli w szafie są już klasyczne kozaki, długi płaszcz czy skórzana torebka.
Na co dzień połączyłabym ją z płaskimi kozakami o prostej cholewce. Do tego większa torba typu shopper i wełniany płaszcz, jeśli pogoda wymaga cieplejszego okrycia. Tak ubrana mogłabym wybrać się na zakupy, kawę z przyjaciółką albo rodzinny obiad. Bez przesadnej elegancji, ale też bez wrażenia, że założyłam pierwszą rzecz z szafy.
Innym pomysłem są skórzane botki z niewielkim obcasem i krótka kurtka. Przy długości maxi krótsze okrycie może ciekawie zmienić proporcje, szczególnie gdy kończy się w okolicy talii lub bioder. Sama wybrałabym ciemnobrązową kurtkę ze skóry albo zamszu, bo jej faktura dobrze kontrastowałaby z miękkim wyglądem dzianiny.
Na bardziej eleganckie wyjście postawiłabym na kozaki na stabilnym słupku, niewielką torebkę i złotą biżuterię. Nie dodawałabym już wielu ozdób. Warkoczowy splot sam w sobie stanowi dekorację, więc duży naszyjnik czy mocno zdobiony pasek mogłyby niepotrzebnie obciążyć całość.
Czytaj także:
- Te botki z CCC nie uciskają odstającego palucha, a wyglądają jak modne Chelsea. Jak znalazł dla eleganckich 50-latek
- Te ocieplane buciki przenosisz aż do wiosny. Skandynawki już by stały po nie w kolejce, a u nas są w Deichmannie
- Polki mu przyznały 5/5, ale Dunki równie chętnie by nosiły. Dzianinowy komplecik to gotowa stylizacja na miasto