Mamy już wrzesień, więc najwyższa pora powoli chować sandały i klapki do szafy. Ich miejsce zajmują teraz bardziej zabudowane buty, które lepiej pasują do chłodniejszych poranków i coraz krótszych dni. Sama zaczęłam już rozglądać się za botkami, które wykorzystam przez większą część jesieni. Zależało mi na czymś wygodnym, uniwersalnym, ale przede wszystkim odpowiednim na moje szerokie łydki. Perełkę, która po pierwszym przymierzeniu zapowiada się naprawdę obiecująco, znalazłam w Eobuwie.

WIDEO

player placeholder

Botki na szeroką łydkę wreszcie dobrze na mnie leżą. Luźna cholewka zrobiła różnicę już przy pierwszym przymierzeniu

Przeglądając jesienną ofertę Eobuwie, natknęłam się na czarne botki marki Clara Barson i od razu zainteresowała mnie ich nietypowa cholewka. Jest wyższa niż w klasycznych krótkich botkach do kostki, ale przy tym luźna, miękko się układa i jest wyraźnie marszczona. Dla mnie to ogromny atut, ponieważ mam szerokie łydki i znalezienie odpowiednich butów z wyższą cholewką wcale nie przychodzi mi łatwo. Z krótkimi botkami zazwyczaj nie mam problemu, ale kiedy chcę mocniej osłonić nogę w chłodniejszy dzień, wiele modeli okazuje się zwyczajnie za ciasnych.

Tutaj już podczas pierwszego przymierzenia poczułam różnicę. Marszczona cholewka nie opina mi mocno łydki i pozostawia znacznie więcej swobody, dlatego nic nie uciska mnie przy chodzeniu. Dopiero je kupiłam, więc prawdziwy test całodziennego noszenia jeszcze przede mną, ale już teraz zapowiadają się na naprawdę wygodne. Do zakupu dodatkowo przekonała mnie cena.

Zobacz także:

Botki kosztują 139,99 zł, a znalezienie jesiennych butów za niewiele ponad stówkę wcale nie jest dziś takie oczywiste. Szczególnie jeśli szukamy czegoś, co nie wygląda jak wybór na jeden sezon i będzie można nosić do większości rzeczy w szafie. Nie musiałam więc przeznaczać dużej części jesiennego budżetu na nowe obuwie, a mam nadzieję, że te botki posłużą mi znacznie dłużej niż przez najbliższe kilka miesięcy.

Botki Clara Barson
fot. eobuwie.com.pl

Czarne botki na jesień to podstawa mojej garderoby. Te pasują zarówno do jeansów, jak i sukienek

Marszczona cholewka zwróciła moją uwagę jako pierwsza, ale równie mocno spodobał mi się kolor. Jesienią zawsze chcę mieć w szafie przynajmniej jedne czarne botki, bo trudno o bardziej uniwersalne obuwie. Czerń dobrze komponuje się zarówno z jasnymi, jak i ciemnymi ubraniami, dlatego nie trzeba długo zastanawiać się nad tworzeniem zestawów. Te botki założyłabym do jasnych jeansów i kremowego swetra, ale równie dobrze będą wyglądały z grafitowymi spodniami, czarną sukienką czy spódnicą midi. Przy tak neutralnej bazie można też bez problemu sięgnąć po jesienne bordo, brąz albo oliwkową zieleń.

Botki Clara Barson mimo marszczonej cholewki mają w sobie również sporo elegancji. Zaokrąglony nosek nadaje im łagodną linię, a niski, płaski obcas subtelnie unosi sylwetkę bez efektu typowego dla wysokich obcasów. Podoba mi się jego kontrastowe wykończenie, bo delikatnie przełamuje jednolitą czerń i sprawia, że buty nie wyglądają monotonnie. Matowa powierzchnia dodatkowo podkreśla ich prosty charakter. Na nodze prezentują się zgrabnie, a luźniejsze marszczenia dodają im niewymuszonego, codziennego wyglądu.

Zerknij też na te buty: Na jesień wybieram te buciki dark choco suede z Deichmanna. Idealne do jeansów i dzianinowych sukienek

Botki Clara Barson zbierają świetne opinie. Przed zakupem sama zajrzałam do komentarzy

Przed zakupem butów zawsze zaglądam do opinii na stronie sklepu, żeby poznać zdanie kobiet, które zdążyły już je przetestować. Tym razem zrobiłam dokładnie tak samo. Botki Clara Barson zebrały w Eobuwie 45 opinii, a ich średnia wynosi aż 4,8 na 5. Tak wysoka ocena przy kilkudziesięciu głosach była dla mnie dodatkowym argumentem przed złożeniem zamówienia.

Kobiety wspominają m.in.:

Zaskakująco dobra jakość jak na tę cenę.

Wygodne, fajnie wykonane, polecam.

Bardzo fajne botki, delikatny zamsz, elegancko wyglądają na nodze, pasują i do spodni lekko nad kostkę, i do spódnicy.

Teraz pozostaje mi przetestować je podczas dłuższych jesiennych spacerów. Pierwsze przymierzenie wypadło jednak bardzo dobrze – wreszcie znalazłam wyższe botki, w których moje szerokie łydki mają odpowiednio dużo miejsca.