Jesienią zwykle nie mam ochoty wymieniać połowy garderoby. Znacznie bardziej podoba mi się pomysł, żeby wyciągnąć z szafy dobrze znany płaszcz, marynarkę czy sweter i zmienić ich charakter jednym dodatkiem. Torebka jest do tego idealna, zwłaszcza kiedy zamiast bezpiecznej czerni wybiorę kolor, który nadal łatwo łączy się z klasyką.
WIDEO…
Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na bordową bagietkę Wittchen. Ma prostą, zgrabną linię, krótkie ramię i ozdobną klamrę z przodu. Najważniejszy jest jednak dla mnie kolor. Głębokie bordo wygląda elegancko, ale nie jest tak oczywiste jak czerń. W dodatku model został przeceniony ze 169,90 zł do 115,90 zł, czyli o 31% (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 139,90 zł).
Bordowa torebka Wittchen wygląda jak dodatek podpatrzony na włoskiej ulicy. Ozdobna klamra nadaje jej bardziej elegancki charakter
Bagietki mają tę zaletę, że nie potrzebują wielu ozdobników, aby zwracać uwagę. Ich niewielka, podłużna forma sama w sobie mocno zaznacza się w stylizacji. W modelu Wittchen szczególnie podoba mi się połączenie głębokiego bordo ze złotym detalem klamry. Nie ma tutaj nadmiaru dekoracji, więc całość pozostaje dość spokojna.
I właśnie tak rozumiem włoski charakter tego dodatku. Nie chodzi o dosłowne kopiowanie konkretnego stylu, ale o zestawienie nasyconego koloru, niewielkiej formy i biżuteryjnego akcentu. Taka torebka może wyglądać świetnie przy szarej marynarce, kremowych spodniach i mokasynach.
Sama poszłabym jeszcze prostszą drogą w stylizacji. Granatowe jeansy o prostej nogawce, biały lub kremowy sweter, klasyczny trencz i bordowa torebka. Niby wszystko dobrze znamy, a jednak mocniejszy kolor przy twarzy i dłoniach od razu przełamuje zachowawczość takiego zestawu.
Bordo szczególnie lubię z szarością. Chłodny grafit pozwala mu wyjść na pierwszy plan, a jednocześnie całość nie robi się przesadnie elegancka. To dobry patent, kiedy chcę założyć zwyczajny garnitur albo marynarkę do jeansów, ale nie chcę wyglądać zbyt biurowo.
Rosso borgogna nie potrzebuje całej nowej garderoby. Najlepiej wygląda właśnie obok kolorów, które większość z nas już ma w szafie
Największą zaletą takiego odcienia jest dla mnie to, że daje wyraźną zmianę bez modowej rewolucji. Torebkę w kolorze głębokiego wina można potraktować niemal jak czerń czy brąz, tylko z odrobinę ciekawszym efektem. Łączyłabym ją przede wszystkim z beżem, écru, szarością, granatem, czernią i czekoladowym brązem.
Wyobrażam ją sobie również przy camelowym płaszczu. Bordo na jego tle staje się bardziej nasycone i od razu przyciąga wzrok. Nie trzeba już wtedy kombinować z resztą dodatków. Proste czarne botki, dzianinowy golf i spodnie wystarczą.
Inny pomysł? Jasne spodnie i szara marynarka. To zestaw bardzo bliski temu, który Wittchen pokazuje przy produkcie, a jednocześnie łatwy do odtworzenia z rzeczy, które nie są związane z jednym sezonem. W takiej stylizacji to właśnie torebka staje się elementem, który decyduje o charakterze całości.
Podoba mi się też możliwość połączenia bordo z granatem. Ciemne jeansy, granatowy kardigan, biała koszula i niewielka torebka w kolorze wina tworzą zestaw odpowiedni zarówno na zwykłe wyjście do miasta, jak i na spotkanie przy kawie. Wystarczy zmienić buty z mokasynów na czółenka, żeby całość zrobiła się bardziej elegancka.
Przy mocniejszym kolorze dodatku zachowałabym natomiast umiar z pozostałymi akcentami. Nie szukałabym na siłę identycznych bordowych butów, paska i apaszki. Torebka nie musi mieć kolorystycznej pary. Moim zdaniem wygląda współcześniej, gdy jest jedynym takim punktem w stylizacji.
Ta bagietka może zmienić nawet najprostszy zestaw z jeansami. Przy 31% mniej wyprzedaż Wittchen robi się szczególnie ciekawa
W przypadku przecen najbardziej interesują mnie rzeczy, które nie będą wyglądały dziwnie po jednym sezonie. Tutaj mamy niewielką torebkę o klasycznej linii, wyrazisty, ale łatwy do zestawienia kolor oraz dekoracyjną klamrę. Nie trzeba więc budować stylizacji specjalnie pod nią. Znacznie łatwiej potraktować ją jako sposób na odświeżenie tego, co już jest w szafie.
Cena na stronie Wittchen wynosi obecnie 115,90 zł. Jako cenę regularną poza okresami promocyjnymi sklep podaje 169,90 zł, a obniżkę oznacza jako 31% (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 139,90 zł). To właśnie przy tej cenie sama zwróciłam na model większą uwagę. Nie dlatego, że każda przeceniona rzecz automatycznie staje się dobrym zakupem. Bardziej przekonuje mnie fakt, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z dodatkiem, który pasuje wyłącznie do jednego konkretnego zestawu.
Jesienią nosiłabym ją z marynarką, płaszczem i dzianinami. W bardziej eleganckiej wersji zestawiłabym ją z prostymi spodniami, koszulą i mokasynami albo czółenkami. Na co dzień wystarczyłyby jeansy, sweter i wygodne buty. Kolor za każdym razem wykona sporą część stylizacyjnej pracy.
Jest jeszcze jeden szczegół, który bardzo mi odpowiada. Bordo ma w sobie elegancję, ale nie jest przesadnie formalne. Czerwona torebka potrafi zdominować zestaw, czarna czasami zupełnie w nim ginie, a odcień wina znajduje się gdzieś pomiędzy. Przy stonowanej jesiennej garderobie właśnie taki środek wydaje mi się najbardziej interesujący.
Nie dziwię się więc, że spośród dostępnych na stronie wariantów kolorystycznych to właśnie bordowy zatrzymał mnie na dłużej. Przy szarościach, beżach i ciemnym denimie wygląda szczególnie dobrze, a ozdobna klamra sprawia, że nawet bardzo prosty strój nie potrzebuje już wielu dodatków. Dla mnie to właśnie przykład małego zakupu, który może dać sporo nowych możliwości stylizacyjnych.
Czytaj także:
- Jesienna sukienka z Sinsay to prawdziwa petarda. Dodaj do niej botki, aby wyglądała jak z luksusowego francuskiego butiku
- Zapomnij o nudnej teczce. W torebkę z CCC zapakujesz laptopa, lunch i wszystkie potrzebne na co dzień rzeczy. Do tego jest stylowa
- Nie parka i nie ramoneska. Taka kurteczka, jak z Mohito, to ideał na kapryśną jesień. Ma kaptur i piękny oliwkowy kolor