Jesienna pogoda potrafi zmienić zdanie kilka razy w ciągu jednego dnia. Rano pada, później wychodzi słońce, a wieczorem znowu przydaje się coś na ramiona. Właśnie na takie dni spodobała mi się ta kurtka z Mohito. Lekka, luźna, z kapturem i w oliwkowym kolorze, który świetnie pasuje do jesiennej garderoby.

WIDEO

player placeholder

Leciutka i funkcjonalna kurtka z kapturem z Mohito

Na początku jesieni parka często jest jeszcze za ciężka, a ramoneska niekoniecznie sprawdza się przy deszczu. Z kolei zwykła bluza może być niewystarczająca, kiedy mocniej zawieje. Ta kurtka z Mohito jest idealnie czymś pomiędzy wszystkimi tymi propozycjami. Ma luźny fason, więc bez problemu założę pod nią sweter czy bluzę, ale sama nie wygląda jak ciężkie okrycie wierzchnie. To raczej kurtka na codzienne bieganie po mieście, szybkie wyjście z domu czy spacer, kiedy pogoda nie daje się do końca przewidzieć.

Kurtka z kapturem z Mohito
Fot. mohito.com
Zobacz także:

Kaptur docenisz szybciej niż myślisz

Kaptur może wydawać się drobiazgiem, dopóki nie złapie nas deszcz w połowie drogi. Tutaj jest częścią kurtki, więc nie muszę zastanawiać się rano, czy wrzucić do torby parasolkę albo czapkę. To też sprawia, że kurtka jest bardziej praktyczna na przejściową pogodę. Kiedy jest sucho, kaptur można zostawić swobodnie z tyłu. Kiedy zaczyna wiać, po prostu go zakładam.

Nie jest to może najbardziej efektowny element stylizacji, ale zdecydowanie jeden z najbardziej przydatnych i praktycznych.

Oliwkowy to jeden z moich ulubionych jesiennych kolorów

Z czernią jest oczywiście najłatwiej dobrać stylizację, bez dwóch zdań, ale oliwkowy daje zdecydowanie więcej możliwości. Ma w sobie coś wojskowego, trochę outdoorowego, a jednocześnie nie jest tak przewidywalny i oklepany, jak klasyczne khaki.

Najchętniej połączyłabym tę kurtkę z ciemnym denimem i brązowymi dodatkami. Jeansy, prosty sweter, botki i już właściwie niczego więcej nie potrzeba. Dobrze wyglądałaby też z kremowymi odcieniami. Jasny golf albo dzianinowy sweter pod oliwkową kurtką daje bardzo przyjemny kontrast, a całość nadal pozostaje stonowana.

Nie trzeba stylizować jej na sportowo

To chyba najważniejsze, jeśli ktoś nie przepada za kurtkami o bardziej casualowym charakterze. Nie ograniczałabym jej do jeansów i sneakersów. Spróbowałabym zestawić ją z dzianinową spódnicą midi i botkami. Luźniejsza kurtka przełamie kobiecy dół i sprawi, że stylizacja nie będzie przesadnie ugrzeczniona. Można też dodać dużą torbę i prosty sweter. Bez sportowych dodatków całość nabierze zupełnie innego charakteru.

Jeśli natomiast chcę maksymalnie wykorzystać jej wygodny fason, wybieram szerokie jeansy, bluzę z kapturem i sneakersy. To zestaw na dni, kiedy liczy się przede wszystkim komfort.

Praktyczna i ze świetnym składem

Kurtka została wykonana z materiału, w którym dominuje bawełna. 65% składu stanowi właśnie bawełna, a pozostałe 35% to poliester. Podoba mi się taki skład w przypadku kurtki na przejściowy sezon. Bawełna odpowiada za jej miękkość i świetne układanie się na sylwetce. Nie jest sztywna, szeleszcząca i niewygodna.

Największy plus tej kurtki widzę w jej uniwersalności. Nie jest przypisana do jednej estetyki ani jednej temperatury. Mogę założyć ją na cienki longsleeve, kiedy jest cieplej, albo na grubszy sweter, gdy rano zrobi się chłodniej. Oliwkowy kolor też działa na jej korzyść, bo nie wymusza konkretnej stylizacji. Pasuje do denimu, czerni, bieli, kremu, brązu czy szarości. Jednego dnia może wyglądać bardziej miejsko, drugiego trochę bardziej outdoorowo.

Zdecydowanie właśnie tego oczekuję od kurtki na jesień. Nie kolejnego efektownego modelu, który dobrze wygląda tylko na zdjęciu, ale takiego, po który naprawdę będę sięgać, kiedy spojrzę rano przez okno i nie będę wiedziała, co właściwie przyniesie pogoda.


Czytaj także: