Przez długi czas najczęściej sięgałam po czerń, bo pasuje praktycznie do wszystkiego i nigdy nie wychodzi z mody. Ostatnio coraz częściej zwracam jednak uwagę na głębokie, szlachetne kolory, które dodają stylizacjom nieco więcej charakteru. Szczególnie podobają mi się burgundowe dodatki, ponieważ wyglądają elegancko, ale nie są przesadnie krzykliwe. Podczas przeglądania oferty Wittchen znalazłam torebkę, która tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu.
WIDEO…
Zamszowa torebka Wittchen potaniała aż o 114 zł. Ma dwie szlachetne faktury skóry
Na stronie Wittchen wypatrzyłam burgundową torebkę w modnym fasonie bagietki, która od razu przyciągnęła mój wzrok. Nie ma przesadnych zdobień, wielkich klamer ani rzucającego się w oczy logo. Jej największą ozdobą jest sam materiał, a dokładniej połączenie dwóch różnych faktur skóry. To właśnie ten detal sprawia, że wygląda jak dodatek z luksusowego butiku.
Przód torebki wykonano z miękkiego, aksamitnego zamszu, natomiast od strony ciała zastosowano gładką skórę naturalną. Takie zestawienie wygląda niezwykle szlachetnie, ponieważ matowa, delikatnie meszkowata powierzchnia pięknie kontrastuje z bardziej jednolitym wykończeniem pozostałych elementów. Szczególnie podoba mi się to, że całość utrzymano w jednym odcieniu, dzięki czemu torebka prezentuje się elegancko i spójnie.
Naturalna skóra to dla mnie duży atut, ponieważ przy odpowiedniej pielęgnacji potrafi zachować piękny wygląd przez wiele sezonów. Zamsz wymaga wprawdzie nieco więcej uwagi niż skóra licowa, ale jego aksamitna faktura zdecydowanie wynagradza ten dodatkowy wysiłek.
Największą niespodzianką okazała się jednak obniżka. Początkowo torebka kosztowała 559,90 zł, ale Wittchen przecenił ją na 445,90 zł. Oznacza to dokładnie 114 zł oszczędności. Przy skórze naturalnej oraz tak eleganckim fasonie i starannym wykończeniu uważam tę cenę za wartą rozważenia.
Burgundowy zamsz wygląda jak rubinowy aksamit. Ta bagietka ma szyk prawdziwej damy
Nie wiem, co takiego jest w burgundzie, że zawsze kojarzy mi się z luksusem. Ten głęboki, nasycony kolor przypomina dojrzałe wiśnie albo ciemne rubiny, a w połączeniu z zamszem nabiera jeszcze bardziej szlachetnego charakteru. Delikatnie meszkowata powierzchnia pięknie wydobywa jego głębię, sprawiając, że w zależności od światła torebka może wyglądać nieco jaśniej lub ciemniej.
Szczególnie urzekł mnie jej fason. Bagietka ma podłużny, poziomy kształt z delikatnie zaokrąglonymi górnymi rogami. Jest kompaktowa, ale nie wygląda jak maleńka torebeczka, w której zmieści się wyłącznie pomadka. Ma 30 cm szerokości, 15 cm wysokości oraz od 9 do 13 cm głębokości. To wystarczająco dużo miejsca na najpotrzebniejsze drobiazgi.
Warto też wspomnieć o praktycznym wnętrzu. Torebka ma dwie kieszenie, w tym jedną zamykaną na suwak, dzięki czemu można wygodnie uporządkować telefon, klucze czy portfel. Główna komora również zamykana jest na zamek błyskawiczny, co pomaga zabezpieczyć zawartość podczas codziennych wyjść.
Całość uzupełniają dwie długie, smukłe rączki o długości 60 cm, dzięki którym torebkę można wygodnie nosić na ramieniu. Złote elementy metalowe oraz niewielkie logo Wittchen nadają jej eleganckiego wykończenia, ale nie przytłaczają całości.
Zerknij też na ten jakościowy sweter: Massimo Dutti po cichu przecenia wełniane perełki. 100 zł zostaje w kieszeni, a ten sweterek to zimowe marzenie
Mała bagietka, wielkie możliwości. Burgundowa torebka pasuje do wielu stylizacji
Ogromną zaletą tej torebki jest dla mnie jej ponadczasowy charakter. Burgund pięknie komponuje się z czernią, ale równie dobrze wygląda w towarzystwie kremowej bieli, karmelu, jasnego beżu czy czekoladowego brązu. Szczególnie podoba mi się połączenie go z szarością, ponieważ taki kontrast wygląda niezwykle elegancko i nie jest przesadnie oczywisty.
Na co dzień najchętniej zestawiłabym ją z prostymi jeansami, miękkim, dzianinowym swetrem i długim płaszczem. Taki dodatek potrafi sprawić, że nawet zwyczajny strój nabierze bardziej wyrafinowanego charakteru. Z kolei na eleganckie wyjścia świetnie współgrałaby z czarną sukienką, skórzanymi botkami i subtelną złotą biżuterią.
Dla mnie największym atutem tej bagietki pozostaje połączenie naturalnej skóry, szlachetnego burgundu i prostej, eleganckiej formy. To jeden z tych dodatków, które nie potrzebują sezonowych trendów, żeby robić wrażenie.