Tym razem nie trzeba będzie zaglądać do ekskluzywnego butiku ani czekać na dużą wyprzedaż – wystarczy zajrzeć do Lidla, aby dorwać torebkę Wittchen w genialnej cenie. Co ważne, promocja wystartuje dopiero 14 września, dlatego zawczasu warto wiedzieć, czego szukać. Torebki typu jamnik będą dostępne w kolorach, które idealnie wpisują się w jesienną garderobę. I mam przeczucie, że na te większe modele może być sporo chętnych.
WIDEO…
Wittchen w Lidlu? Tę datę naprawdę warto zapamiętać
Sama obecność Wittchen w Lidlu nie jest czymś nowym, ale tym razem naprawdę warto zwrócić uwagę na fasony, które będą dostępne. Polska marka kojarzy mi się przede wszystkim z eleganckimi dodatkami, które można znaleźć w bardziej klasycznych kolekcjach. Tym razem trafią jednak do popularnej sieci dyskontów, a dzięki temu będą znacznie łatwiej dostępne dla osób, które chcą sięgnąć po markową torebkę bez wydawania dużej kwoty.
Start promocji zaplanowano na 14 września. Rzecz jasna niższa cena jest jednym z największych wabików, ale równie ważny jest sam fason. Tym razem Wittchen przygotował większe torebki typu jamnik, czyli modele, które nie są wyłącznie ozdobnym dodatkiem. A zapłacisz za nie jedynie 109,99 zł.

Duży jamnik to mój typ na codzienne wyjścia
Jeżeli podobnie jak ja nie lubisz wychodzić z domu z mikroskopijną torebką, ten fason może cię zainteresować. Jamnik ma charakterystyczną, wydłużoną konstrukcję, która pozwala pomieścić znacznie więcej niż niewielkie modele na krótkie wyjście. W codziennym użytkowaniu ma to ogromne znaczenie. Telefon, portfel, klucze, okulary, kosmetyczka, słuchawki, chusteczki czy inne drobiazgi, przy większym rozmiarze torebki wcale nie muszę wybierać, co zostawić w domu.
Widzę ją więc zarówno przy pracy, jak i podczas zakupów, spaceru po mieście czy spotkania z przyjaciółką. Przyznam, że uniwersalność jest tutaj dla mnie największym plusem. Nie kupuję dodatku, który wyciągnę z szafy dwa razy w sezonie. To fason zaprojektowany z myślą o normalnym, codziennym użytkowaniu.
Cztery kolory i każdy ma jesienny charakter
W tej promocji podoba mi się również paleta kolorystyczna. Zamiast przypadkowych, trudnych do wystylizowania odcieni mamy kolory, które naturalnie pasują do jesiennej garderoby.
Brązowy to klasyk na chłodniejsze miesiące. Od kilku sezonów mocno zaznacza swoją obecność w modzie. Jest mniej oczywisty niż czerń, ale równie łatwo go wystylizować. Świetnie wygląda z kremem, beżem, denimem, oliwką czy bordo. Taki jamnik pasowałby mi do wełnianego płaszcza, jeansów i botków, ale równie dobrze do prostego swetra i spodni z szeroką nogawką.
Bordo to mój jesienny sposób na dodanie stylizacji charakteru. Nie jest tak intensywne jak czerwień, dlatego nadal pozostaje eleganckie i łatwe do noszenia. Bordową torebkę można zestawić z czernią, szarością, granatem czy właśnie brązem.
Jeżeli lubisz jasne dodatki, ale nie chcesz inwestować w białą torebkę, beż będzie znacznie bardziej praktyczny. Pasuje właściwie do wszystkiego i świetnie sprawdza się w stylizacjach utrzymanych w estetyce minimalistycznej. Beżowy jamnik może być także ciekawym kontrastem dla ciemnego płaszcza.
Jednakże najbardziej intryguje mnie czwarta propozycja, czyli dymny, przygaszony fiolet. Nie jest tak oczywisty jak trzy pozostałe propozycje, ale nadal pozostaje stonowany. Dzięki temu może być ciekawym sposobem na przełamanie klasycznej jesiennej garderoby bez wprowadzania neonowych czy bardzo intensywnych barw.
Jak nosiłabym torebkę jamnik jesienią?
Duży jamnik daje naprawdę sporo możliwości. Najprostszy zestaw to jeansy, golf, trencz i botki. Torebka może wtedy grać pierwsze skrzypce albo po prostu dopełniać stylizację. Przy brązowym modelu poszłabym w total look utrzymany w ciepłych odcieniach – karmel, czekolada i beż będą wyglądały bardzo spójnie. Bordo widzę natomiast z czarnym płaszczem i prostymi spodniami. Dymny fiolet można połączyć z szarością, granatem albo denimem. A beż? Tutaj właściwie nie muszę się długo zastanawiać. To jeden z tych kolorów, które mogę wrzucić do niemal każdej jesiennej stylizacji.
Czytaj także:
- Jak botki, to tylko na słupku. Gwarantują elegancję i stabilny krok nawet w deszcz. W CCC dorwałam parę w boskim odcieniu noir
- Sweterek w kolorze „dusty pink” z Mohito zmiata z podium czekoladowe klasyki. Rozświetla twarz i odejmuje lat
- Noszę je całe dnie, a na stopach ani kropli potu. Botki z oddychającą membraną Rieker Tex to mój jesienny klasyk



























