Buty Vans z pewnością wielu z nas powiedzą dużo. Ponad dekadę temu musiała je mieć każda dziewczyna, która chciała podążać za trendami. Zajmowały miejsce na podbium obok kultowych białych Nike i klasycznych Superstarów. Idealnie wpiszą się w stylizacje z lekkim vibem Y2K, ale również do klasycznych jeansów, wygodnych bluz lub mięciutkich sweterków. To buty, ktore spodobają się kobietom lubiącym trampki i lekkie w noszeniu półbuty. Są nieco szersze niż klasyczne Conversy i mają charakterystyczne białe akcenty. Ten model zadebiutował w 1998 roku, a obecna odsłona świadomie nawiązuje do skate’owej estetyki, która była szczególnie widoczna także na początku lat 2000.

WIDEO

player placeholder

Powrót szerokich tenisówek z przełomu dekad

Moda na inspiracje Y2K nie ogranicza się dziś do błyszczących torebek czy niskich biodrówek. Liczą się również akcenty w stylizacji, jak chociażby fryura, makijaż, ale i buty. Pierwsze skrzypce grają tu buty z grubszym językiem, szerszą cholewką i mocniej widocznymi detalami. I Vans Knu Skool doskonale wpisują się w te estetykę. Bazują na rozpoznawalnej sylwetce Old Skool, ale mają nieco bardziej rozbudowaną górną część. Czarna cholewka i biały pasek po bokach utrzymują całość w klasycznej kolorystyce Vans. Dzięki temu buty nie wyglądają jak kostiumowa inspiracja minioną dekadą, lecz jak wyrazisty element współczesnej garderoby.

Wersja Black True White została wykonana z naturalnej skóry o zamszowym wykończeniu, ma tekstylną wyściółkę i gumową podeszwę o waflowym wzorze charakterystycznym dla marki. Płaska podeszwa, okrągły nosek oraz tradycyjne sznurowanie pozostają bliskie konstrukcji klasycznych tenisówek. O odbiorze modelu decydują jednak detale widoczne od razu. Gruby język, miękko wykończony kołnierz i szerokie sznurówki zmieniają proporcje całego buta. Warto też sprawdzić tabelę rozmiarów przed wyborem, ponieważ przy tym modelu wskazywana jest zaniżona rozmiarówka i zalecenie sięgnięcia po większy rozmiar.

Zobacz także:
Buty jak z lat 2000. Vansy
Fot. eobuwie.com.pl

Z czym nosić czarne Vans Knu Skool?

Najprostsze zestawienie opiera się na spodniach o szerszej nogawce. Wybierz jeansy baggy lub z prostą nogawką albo luźne modele typu carpenter i zostaw nogawkę swobodnie opadającą na cholewkę. Na górę załóż krótki T-shirt, prostą bluzę bez dużych nadruków lub koszulę w kratę narzuconą na top. Czarne Vans Knu Skool dobrze połączą się z granatem, spraną szarością, bielą, grafitem i ciemnym brązem. Jeśli zależy ci na zestawie bliższym estetyce początku lat 2000., wybierz szerokie jeansy, dopasowaną górę i kurtkę bomberkę albo krótką rozpinaną bluzę.

Ten model można też wykorzystać w mniej oczywistych połączeniach. Do długiej spódnicy z denimu wybierz prosty sweter lub bluzę, aby zachować proporcje między mocniejszym obuwiem a dłuższym dołem. Z czarnymi legginsami lepiej zestawić obszerną marynarkę, długi trencz lub kurtkę o prostym kroju, ponieważ tenisówki będą wtedy wyraźnym, ale nie przypadkowym akcentem. W bardziej minimalistycznym wydaniu połącz je z czarnymi spodniami z szeroką nogawką i białą koszulą. Biały pasek po bokach obuwia wystarczy, by przełamać ciemną bazę bez dodawania kolejnych kontrastowych dodatków.

Czym ten fason różni się od zwykłych trampek?

Knu Skool nie konkurują ze smukłymi tenisówkami, które łatwo znikają pod prostą nogawką. Ich forma ma być widoczna i stanowić część sylwetki. To ważna różnica, gdy budujesz zestawy oparte na luźniejszych ubraniach, ponieważ obuwie o zbyt delikatnej konstrukcji może przy nich wyglądać nieproporcjonalnie. Czarny wariant daje przy tym większą swobodę niż wersje w intensywnych kolorach. Nie narzuca jednego stylu, ale zachowuje typowe dla modelu elementy, czyli wypukły pasek po bokach, kontrastowe sznurówki i szeroki język. Obecna cena promocyjna wynosi 274,99 zł, podczas gdy cena regularna to 399,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 290,99 zł). 

To propozycja dla ciebie, jeśli lubisz klasyczne Vansy, ale szukasz wersji o silniej zaznaczonej bryle. Knu Skool najlepiej odnajdują się w zestawach, w których widoczne są szerokie nogawki, grubsza dzianina, denim albo sportowe kurtki. Nie wymagają dosłownego odtwarzania mody sprzed dwóch dekad. Wystarczy wykorzystać jeden lub dwa charakterystyczne elementy tamtego stylu i zestawić je z prostą bazą. Dzięki czarno-białej kolorystyce model pozostaje łatwy do łączenia, a jego rozpoznawalny fason wyraźnie odróżnia go od standardowych, niskich trampek.


Czytaj także: