Jesienią zdecydowanie częściej szukam butów praktycznych niż efektownych tylko na zdjęciu. Lubię modele, które mogę rano założyć do jeansów, a następnego dnia zestawić ze spódnicą i nie zastanawiać się, czy całość do siebie pasuje. Szczególnie przydatne okazują się wtedy trzewiki w spokojnym kolorze i z klasycznym sznurowaniem. Taką parę znalazłam właśnie w Deichmannie.

WIDEO

player placeholder

Mowa o kremowych trzewikach marki Tom Tailor. W momencie sprawdzania oferty kosztowały 223,95 zł zamiast regularnych 319,99 zł, więc różnica wynosi 96,04 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 223,96 zł). To niemal stówka mniej. Moją uwagę przyciągnęła jednak nie tylko cena, lecz przede wszystkim konstrukcja widoczna na zdjęciach produktu: wysoka cholewka, sznurowanie, jasna podeszwa z wyraźnym bieżnikiem oraz dzianinowe wykończenie przy górnej części buta.

Te trzewiki z Deichmanna można regulować sznurowaniem. Przy wysokim podbiciu właśnie ten detal może mieć znaczenie

Przy butach sięgających ponad kostkę mam jedną prostą zasadę. Im większą możliwość regulacji daje mi fason, tym chętniej mu się przyglądam. Tutaj sznurowanie biegnie przez sporą część cholewki, dlatego można poluzować je lub ściągnąć zależnie od potrzeb.

Zobacz także:

Właśnie z tego powodu taki fason może zainteresować osoby z wysokim podbiciem. Nie oznacza to oczywiście, że każdy model sznurowany automatycznie będzie dobrze leżał na każdej stopie. Dopasowanie najlepiej sprawdzić podczas przymiarki. W porównaniu z butami o nieruchomej cholewce sznurowadła dają jednak dodatkową możliwość regulacji i to uważam za bardzo praktyczne rozwiązanie.

Buty mają też dość solidną podeszwę z bieżnikiem i niewysoki, szeroki obcas. Nie mamy tu smukłego botka na cienkiej szpilce, tylko bardziej codzienny fason, który wizualnie dobrze równoważy cięższe jesienne ubrania. Sama widzę go przede wszystkim obok prostych jeansów, dzianin i dłuższych okryć.

Ciekawie wygląda również wykończenie cholewki. Dzianinowy fragment w zbliżonej kolorystyce sprawia, że but nie jest całkowicie surowy, mimo masywniejszej podeszwy i sznurowania. To drobiazg, ale właśnie takie detale często decydują o tym, czy jesienne trzewiki wyglądają bardzo terenowo, czy można spokojnie włączyć je do miejskiej garderoby.

Trzewiki z Deichmanna
Fot. deichmann.com

Kremowe buty nie muszą czekać w szafie na specjalną okazję. Ja połączyłabym je z kolorami, które jesienią i tak noszę najczęściej

Przy jasnych butach często pojawia się pytanie, z czym właściwie je zestawić. Moim zdaniem odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje. Krem jest znacznie spokojniejszy od czystej bieli i dobrze odnajduje się w palecie beżów, brązów, szarości oraz granatu. Można więc potraktować takie trzewiki podobnie jak jasne sneakersy, tylko w bardziej jesiennej wersji.

Najprostszy zestaw? Wybrałabym granatowe albo niebieskie jeansy o prostej nogawce, kremowy sweter i beżowy płaszcz. Jasne buty powtórzą kolor góry i całość będzie wyglądała spójnie bez większego kombinowania. Przy czarnych spodniach dodałabym natomiast jeszcze jeden jasny element w górnej części stylizacji, na przykład szalik, kardigan albo kurtkę w odcieniu piaskowym. Dzięki temu kremowe trzewiki nie będą wyglądały jak przypadkowo dodane do ciemnego zestawu.

Nie ograniczałabym ich jednak wyłącznie do spodni. Masywniejsze buty lubię zestawiać z dzianinową sukienką, ponieważ kontrast pomiędzy miękkim ubraniem a mocniejszym obuwiem sprawia, że stylizacja staje się mniej formalna. Podobnie można potraktować spódnicę midi. Wystarczy prosty sweter, kryjące rajstopy i dłuższe okrycie, żeby uzyskać zestaw odpowiedni na zwyczajny dzień.

Kremowy kolor ma jeszcze jedną zaletę czysto stylizacyjną. Nie tworzy na dole sylwetki tak mocnego akcentu jak czerń. Przy jasnych spodniach, beżach i złamanej bieli pozwala zbudować niemal jednolitą kolorystycznie bazę. Ja szczególnie lubię taki sposób ubierania jesienią, bo nawet proste rzeczy wyglądają wtedy na bardziej przemyślane.

Cena spadła o 96,04 zł i to dobry moment, żeby spojrzeć na ten fason uważniej. Najważniejsze jest jednak to, ile zestawów można zbudować wokół jednej pary

Przy zakupach na wyprzedaży staram się nie patrzeć wyłącznie na czerwony znaczek z obniżką. Dużo ważniejsze jest dla mnie pytanie, czy daną rzecz rzeczywiście będę miała z czym nosić. W przypadku tych trzewików widzę kilka prostych możliwości bez dokładania do koszyka połowy nowej garderoby. Jeansy, materiałowe spodnie, dzianinowa sukienka czy spódnica midi to rzeczy, które wiele z nas już ma. Zmieniając tylko spodnie na sukienkę albo płaszcz na krótszą kurtkę, można przesunąć cały zestaw od zupełnie codziennego w stronę bardziej kobiecego.

Podoba mi się również to, że fason nie próbuje być przesadnie elegancki. To po prostu sznurowane trzewiki na jesień, tyle że jasny kolor trochę zmienia ich charakter. Przy ciemnej parze stylizacja mogłaby stać się cięższa, natomiast krem daje łagodniejszy efekt. Szczególnie dobrze widzę go przy ubraniach w ciepłych, spokojnych barwach.


Czytaj także: