PDRN to składnik hybryda. Pokochasz go, ale najpierw zobacz, jak go stosować
Polinukleotydy, coraz popularniejsze i znane pod skrótem PDRN, to fragmenty DNA pozyskiwane z nasienia łososia, ale występuje też w wegańskiej wersji. W jaki sposób wpływa na skórę i co musisz o nim wiedzieć, zanim zaczniesz go stosować w swojej codziennej pielęgnacji? Biorę PDRN pod lupę, żeby odpowiedzieć ci na wszelkie wątpliwości.

Spis treści:
- PDRN - po co i dlaczego warto go stosować?
- Efekty stosowania PDRN
- Dwa sposoby zastosowania PDRN
- PDRN a inne składniki aktywne
- Kosmetyki z PDRN - jak stosować je na co dzień?
Żyjemy w czasach, gdy jest coraz więcej viralowych produktów, które nagle stają się popularne i wszyscy je stosują, często nie będąc zupełnie świadomym ich właściwości, a także tego, jaki mają one wpływ na ich skórę. Ostatnio bardzo głośno zrobiło się o PDRN, który wywodzi się z koreańskiej pielęgnacji, ale dziś jest już czułowym składnikiem aktywnym także w Europie. Na polskim rynku pojawia się coraz więcej produktów na nim opartych, ale dla większości z nas wciąż pozostaje nieodgadnioną tajemnicą. Czym dokładnie jest PDRN, jakie są mechanizmy jego działania i właściwości dla różnych typów cery? Wzięłam ten składnik pod lupę i dokładnie go obejrzałam, żeby zdradzić ci jego tajemnice.
PDRN - po co i dlaczego warto go stosować?
O PDRN słyszymy coraz więcej. Marki wprowadzają kosmetyki z tym składnikiem aktywnym na rynek, ale wciąż mało o nim wiemy. Główne informacje, jakie jesteśmy w stanie uzyskać na jego temat, to to, że wywodzi się z koreańskiej pielęgnacji i stał się viralem. Dlatego postanowiłam wziąć ten składnik aktywny pod lupę i przyjrzeć się mu z każdej strony. O to, czym naprawdę jest PDRN, zapytałam kosmetolożkę Ewelinę Sochę.
PDRN (polinukleotydy) to fragmenty DNA, które pozyskuje się z nasienia łososia lub - w wersji wegańskiej - z rośliny o nazwie Artemisia capillaris. Dotychczas były wykorzystywane głównie w medycynie, od pewnego czasu rośnie natomiast zainteresowanie ich obecnością w produktach kosmetycznych. Jest to wynikiem przede wszystkim popularności PDRN w Korei Południowej (gdzie ten składnik stosowany jest od dawna w zabiegach regeneracyjnych) i zainteresowania koreańską pielęgnacją w Polsce
Do niedawna PDRN był znany przede wszystkim specjalistom zajmującym się kosmetologią oraz medycyną estetyczną. Dziś dostępny jest także w drogeryjnych kosmetykach. Warto zatem go poznać, aby wiedzieć, jak umiejętnie stosować go do swojej cery.
Pochodzenie i proces pozyskiwania PDRN
Jak wspomniała nasza ekspertka, PDRN to składnik pozyskiwany z DNA łososia. Okazuje się, że DNA ryb jest kompatybilne z ludzkim organizmem, dzięki czemu jest stosunkowo bezpieczną substancją dla naszej skóry. Proces tej produkcji jest wieloetapowy.
- Ekstrakcja DNA - izolacja DNA za nasienia ryby.
- Oczyszczanie - usuwanie białka, lipidów i innych zanieczyszczeń w celu uzyskania wysokiej czystości kwasów nukleinowych.
- Fragmentacja - długie nici DNA są rozbijane na krótsze fragmenty, czyli dobrze już nam znane polinukleody (PDRN).
- Sterylizacja i filtracja - substancja przechodzi proces zapewniający bezpieczeństwo mikrobiologiczne.
- Standaryzacja - ustalenie dokładnego stężenia substancji, która następnie trafia do ampułek i kosmetyków.
Wegański PDRN
Pochodzenie PDRN może być trudne do przyjęcia dla osób preferujących wegański styl życia. Na szczęście na rynku dostępne są także produkty z wegańskim PDRN, który pozyskuje się z rośliny, jaką jest Artemisia capillaris. Eksperci są zgodni, że PDRN pochodzenia roślinnego może wykazywać nawet lepsze efekty nawilżające oraz zmniejszające widoczność zmarszczek niż klasyczny. Minimalizuje także ryzyko wystąpienia alergii.
Efekty stosowania PDRN
PDRN jest substancją znaną ze swoich właściwości regeneracyjnych i naprawczych. Działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie się tkanek oraz pobudza angiogenezę i receptory adenozynowe. A to sprawia, że nie tylko odbudowuje naszą skórę, ale też cudownie ją nawilża i wygładza.
Polinukleotydy działają na poziomie komórkowym między innymi poprzez stymulację receptorów adenozynowych A2A, co uruchamia procesy regeneracyjne w skórze. Innymi słowy, wysyłają skórze sygnały do intensywnej naprawy i odbudowy
Oczywiście na każdego z nas PDRN może mieć inny wpływ - w zależności od typu cery. Szczególnie skuteczny jest przy skórze dojrzałej, a jak sprawdza się w innych przypadkach?
Jak PDRN wpływa na poszczególne typy skóry?
Składnik, jakim jest PDRN, jest w większości przypadków tolerowany dobrze. To jednak nie znaczy, że każdy musi go stosować. Przy skórze bezproblemowej i odpowiednio nawilżonej oraz z dobrze zachowaną barierą hydrolipidową ten składnik nie będzie dawał takich efektów jak np. w przypadku cery dojrzałej.
PDRN sprawdzi się w przypadku większości skór i problemów skórnych, ponieważ jest uniwersalnym składnikiem. Najlepsze efekty zauważą jednak posiadaczki cer dojrzałych i wrażliwych, ze względu na doskonałe właściwości regeneracyjne polinukleotydów
Trzeba jednak przyznać, że w przeciwieństwie do kwasu hialuronowego, który jest hipoalergiczny, ponieważ naturalnie występuje w ludzkiej skórze, PDRN może wywołać reakcję uczuleniową. Dlatego przed pierwszym zastosowaniem lub przy stwierdzonej alergii na łososia, lepiej przeprowadzić test na małym fragmencie skóry.
PDRN nie sprawdzi się też u osób, które oczekują natychmiastowych efektów. Działa raczej długofalowo i po miesiącu regularnego stosowania skóra może ulec poprawie, ale raczej nie dostrzeżemy zmian po jednym czy dwóch naniesieniach produktu na skórę.
Czy PDRN to nowy anti-aging?
Anti-aging to temat rzeka. Dbanie o skórę i zapobieganie procesom starzenia jest jego podstawą. Kluczowe jest tu oczywiście stosowanie odpowiednich składników aktywnych. W dobie, kiedy mówi się, że pielęgnacja hi-tech to nowy anti-aging, nic dziwnego, że coraz częściej stawiamy na silniejsze składniki, które znamy z gabinetów kosmetycznych. Ich włączanie jest naturalną koleją rzeczy w przypadku pielęgnacji skóry dojrzałej.
Polinukleotydy mają szerokie działanie, jednak najważniejsze z ich właściwości przeciwstarzeniowych to odbudowa struktury skóry, poprzez zwiększanie syntezy kolagenu i elastyny, poprawę elastyczności, przyspieszanie procesów gojenia, oraz działanie regeneracyjne
Trzeba jednak pamiętać, że PDRN to silny składnik aktywny, który na pewno jest mocniejszy w działaniu niż czysty kwas hialuronowy. Warto zatem wprowadzać go z głową i dobierać sposoby jego stosowania najlepsze do własnej cery. Być może bowiem zwykły krem z PDRN akurat w twoim przypadku okaże się za słaby lub wręcz przeciwnie - przy stosowaniu innych składników aktywnych będzie zbyt wymagający dla skóry.
Dwa sposoby zastosowania PDRN
PDRN można stosować na różne sposoby. Najpopularniejszą opcją jest popularny zabieg kosmetyczny, a dokładnie mezoterapia igłowa. Wówczas PDRN wprowadzany jest wgłąb skóry, co zapewnia mu najsilniejsze działanie.
Składnik aktywny zawsze najintensywniej zadziała podany w głąb skóry, ponieważ nie musi pokonywać bariery naskórkowej. Nie znaczy to jednak, że stosowanie kosmetyków nie ma sensu – wręcz przeciwnie. Pielęgnacja domowa jest równie ważna jak zabiegi gabinetowe, ponieważ dzięki temu potęgujemy efekty zabiegów. Niektórzy również unikają inwazyjnych zabiegów, wtedy idealnym rozwiązaniem jest stosowanie danych substancji aktywnych w pielęgnacji
I w ten sposób przechodzimy do drugiego sposobu na aplikowanie PDRN - pielęgnacja domowa. Warto jednak pamiętać o kilku kluczowych elementach w kontekście samodzielnego stosowania tego składnika aktywnego w rutynie. Tu istotne są trzy rzeczy:
- rodzaj zastosowanego składnika - wysokocząsteczkowy czy niskocząsteczkowy - pierwszy lepiej sprawdzi się przy podaniu podskórnym, drugi okluzyjnie stosowany na powierzchni cery,
- stężenie PDRN w danym produkcie - w domowych kosmetykach z reguly jest to 0,1-0,5 procenta, co zapewnia podstawowe nawilżenie i ukojenie, wyższe stężenie do 1% daje nam wyraźniejszą regenerację, a powyżej 1% rzadko spotykamy w drogeryjnych produktach, częściej w gabinetach zabiegowych,
- formulacja całego kosmetyku - połączenie składników aktywnych w danym produkcie.
PDRN a inne składniki aktywne
Jeżeli już wiemy, na co zwrócić uwagę, wprowadzając PDRN do swojej codziennej rutyny pielęgnacyjnej, warto zastanowić się, z czym można go bezpiecznie łączyć, a czego lepiej unikać. Twoja skóra pokocha połączenie tego składnika z:
- kwasem hialuronowym - zapewni ci silne nawilżenie i poprawi wchłanianie się PDRN,
- ceramidami - odbudują barierę hydrolipidową skóry,
- pantenolem - złagodzi i przyspieszy regenerację skóry.
Inne składniki aktywne również będą bezpieczne, jeżeli nie będziemy w żaden sposób z nimi przesadzać i np. zaczniemy stosować je w wieczornej pielęgnacji, rano uzupełniając ją kosmetykiem z PDRN.
Istnieją jednak dwa kluczowe produkty, po które lepiej nie sięgać, gdy decydujemy się na włączenie polinukleotydów. Są to kwasy AHA/BHA oraz witamina C w formie kwasu askorbinowego. Te dwa składniki aktywne zaburzają pracę polinukleotydów.
Kosmetyki z PDRN - jak stosować je na co dzień?
W codziennej rutynie pielęgnacyjnej z użyciem tego składnika najlepiej sprawdzi się serum, ponieważ z reguły to właśnie w tym produkcie możemy otrzymać najwyższe stężenie substancji. Warto jednak łączyć je z innymi produktami zawierającymi PDRN, aby stworzyć kompleksową pielęgnację.
Najlepiej połączyć działanie zarówno serum jak i kremu, który dodatkowo stworzy na skórze delikatną warstwę okluzyjną, która zapobiega utracie wody i ,,zamyka’’ składniki aktywne w skórze, zwiększając ich działanie
Od ilości substancji nakładanych na skórę ważniejsza jest jednak regularność. Jeżeli będziemy stosować kosmetyk sporadycznie, efekty nie będą tak widoczne jak w przypadku częstego nakładania na skórę. Przy codziennej pielęgnacji już po 4 tygodniach zauważymy pierwsze efekty.
Czytaj także:
- Już wiemy, że w 2026 zastąpi kwas hialuronowy i peptydy. Wybrałam 5 kosmetyków z PDRN
- Pielęgnacja hi-tech - czy podążanie za modą ma sens? "Gadżety nie zastąpią pielęgnacji"
- "Z potrzeby, z ciekawości, z nudy". Polki pokochały hi-tech i mają apetyt na więcej

