Ręczę za ten krem do twarzy z retinolem. Moja skóra jeszcze nigdy nie była tak gładka
Znalazłam krem z trzema formami retinolu, który błyskawicznie uratował moją, gdy stała się poszarzała. Wygładził też ją i pomógł pozbyć się drobnych zmarszczek. Mogę za niego ręczyć, a ty dowiedz się więcej na jego temat.

Retinol przez lata miał opinię składnika „dla odważnych” – skuteczny, ale ryzykowny, bo stosując go, łatwo o podrażnienie. Dziś coraz częściej pojawia się w kremach stworzonych z myślą o skórze dojrzałej, suchej, wrażliwszej. Sesderma Retiage Krem jest jednym z takich produktów: obiecuje moc witaminy A w łagodnej wersji, ale to aż 3 rodzaje retinoidów, co zapewnia mu wyjątkową moc. Poznaj szczegóły tego kosmetyku.
Sesderma Retiage Krem – ten krem to moje ostatnie odkrycie
Sesderma Retiage Krem to dermokosmetyk przeciwstarzeniowy oparty na trzech formach retinolu zamkniętych w nanosomach. Został stworzony z myślą o skórze, na której widać już zmarszczki, drobne linie, utratę jędrności czy przebarwienia.
Sięgnęłam po niego, bo szukałam produktu, który realnie wygładzi strukturę skóry, ale nie spowoduje podrażnień już w pierwszym tygodniu stosowania. Ten krem ma być właśnie takim kompromisem między skutecznością a tolerancją. A kupisz go w Douglasie za 217,98 zł (50 ml).

Retinol w kremie – o co w tym wszystkim chodzi?
Retinol to pochodna witaminy A, która przyspiesza odnowę naskórka, wpływa na produkcję kolagenu i pomaga wyrównywać koloryt skóry. W praktyce oznacza to delikatne złuszczanie, stopniowe wygładzanie powierzchni i pracę „w głębi” skóry, widoczną dopiero po kilku tygodniach.
W wersji kremowej retinol może być łagodniejszy niż w serum czy kuracjach „profesjonalnych”, ale nadal wymaga rozsądku: powolnego wprowadzania i obowiązkowego stosowania filtrów SPF w ciągu dnia.
Czym jest Sesderma Retiage Krem w praktyce?
Retiage to krem przeciwzmarszczkowy z linii pro-aging dedykowany skórze dojrzałej. Ma gęstą, odżywczą konsystencję, która przypomina klasyczny krem na noc, ale na mojej skórze dobrze sprawdzał się także na dzień.
Nie jest to lekka emulsja – bardziej treściwy produkt, który ma jednocześnie pielęgnować barierę hydrolipidową i dostarczać retinolu w formie codziennej kuracji. To nie jest „zabieg raz na jakiś czas”, lecz kosmetyk do regularnego, długofalowego stosowania.
Formuła 3-retinol – jak działa na skórze?
Sercem tej formuły jest system trzech form retinolu zamkniętych w nanosomach. Dzięki temu składniki uwalniają się stopniowo, zamiast uderzać w skórę w jednej dawce. W teorii ma to ograniczać podrażnienia, a w praktyce przekłada się na łagodniejsze, ale bardziej stabilne działanie przeciwzmarszczkowe.
Krem działa wielotorowo: delikatnie przyspiesza złuszczanie naskórka, wygładza jego powierzchnię, z czasem wpływa na widoczność zmarszczek i ogólną „gęstość” skóry.
Składniki aktywne tego kremu, które też mają znaczenie
Oprócz retinolu w kremie znajdziemy kwas hialuronowy, który dba o nawilżenie i daje efekt miękkości w dotyku, a także antyoksydanty – m.in. witaminy C i E, koenzym Q10 i pochodne polifenoli. Ich zadaniem jest ochrona przed stresem oksydacyjnym i fotostarzeniem.
Formułę uzupełniają emolienty i oleje roślinne, które „otulają” skórę, oraz peptydy i czynniki wzrostu wspierające jędrność. Całość tworzy produkt, który nie jest wyłącznie „kremem z retinolem”, ale raczej kompletną kuracją przeciwstarzeniową w jednej tubce.
Moje wrażenia po kilku tygodniach stosowania
Przetestowałam ten krem przez kilka tygodni, włączając go do wieczornej pielęgnacji 3–4 razy w tygodniu. Na początku czułam lekkie ściągnięcie, ale bez silnego pieczenia czy łuszczenia. Po mniej więcej trzech tygodniach zauważyłam, że skóra jest wyraźnie gładsza w dotyku. Retiage naprawdę „super wygładził” jej powierzchnię, szczególnie w okolicy policzków i czoła. Zmarszczki nie zniknęły, ale stały się optycznie płytsze, a makijaż zaczął lepiej leżeć, bo faktura skóry była po prostu bardziej równa.
Dla kogo ten krem ma sens, a dla kogo nie?
Sesderma Retiage najbardziej ma sens przy skórze po 30. roku życia: z widocznymi zmarszczkami, pierwszymi utratami jędrności, drobnymi przebarwieniami. Szczególnie dobrze odnajdzie się na cerze suchej i normalnej, która lubi treściwsze kremy.
Nie jest to produkt dla osób w ciąży i karmiących piersią – zawiera pochodne witaminy A. Ostrożne powinny być też skóry bardzo wrażliwe, z uszkodzoną barierą czy ostrym trądzikiem różowatym. Jeśli twoja cera łatwo się zatyka, warto obserwować reakcję, bo odżywcza formuła nie każdemu służy tak samo.
Jak wprowadzić Retiage do rutyny pielęgnacyjnej?
W mojej rutynie najlepiej sprawdziło się stosowanie Retiage wieczorem - po delikatnym oczyszczaniu i lekkim toniku nawilżającym. Pamiętaj, żeby nie zawierał on witaminy C, która jako baza pod ten kosmetyk może doprowadzić do podrażnień podczas jego stosowania.
Na początku nakładałam go co drugi, trzeci dzień, dopiero później częściej. W dni „bez retinolu” sięgałam po proste, nawilżające formuły, bez mocnych kwasów. Dobrze sprawdził się krem z niacynamidem, który wspomógł nawilżenie mojej cery.
W ciągu dnia obowiązkowo używałam kremu z wysokim filtrem SPF 50 – to absolutna podstawa przy każdej kuracji retinoidami. Taki schemat pozwolił mi korzystać z efektów wygładzenia bez większych podrażnień.
Przetestuj, zanim się zaprzyjaźnicie
Jeśli myślisz o włączeniu retinolu, Sesderma Retiage może być rozsądnym wyborem na początek– zwłaszcza gdy zależy ci na wygładzeniu i poprawie tekstury skóry, ale nie chcesz rewolucji w postaci silnego złuszczania.
Warto jednak podejść do niego jak do poważniejszej kuracji: zacząć powoli, poprosić w drogerii o próbkę lub zrobić test na małym fragmencie skóry. A przy bardziej wymagających cerach dobrze jest skonsultować się z kosmetologiem, aby krem z retinolem stał się częścią przemyślanego planu, a nie samotnym eksperymentem w łazience.
Czytaj także:
- Wybrałam 5 najlepszych kremów z retinolem. Zacznij stosować już teraz, a wiosną zadzieje się magia
- Test redakcji: Jeśli zaczynasz przygodę z retinolem, mam dla ciebie idealne serum. Przetestowałam na własnej skórze
- Ranking redakcji: Jako redaktorka beauty ręczę za te 3 koreańskie viralowe kosmetyki. Jak znalazł na zimę

