Najlepsze zakupy bardzo często robię wtedy, gdy sezon powoli dobiega końca. To właśnie wtedy Zara przecenia modele, które za kilka tygodni znowu będą wyglądały świetnie. Te spodnie palazzo są najlepszym dowodem na to, że czasem wystarczy wydać nieco ponad czterdzieści złotych, żeby znaleźć rzecz, którą będzie się nosić jeszcze przez wiele miesięcy.

WIDEO

player placeholder

Przeglądając wyprzedaże, nie szukam już ubrań "na ostatnie ciepłe dni". Wolę wybierać takie, które płynnie przejdą z garderoby letniej do jesiennej. To właśnie dlatego ten model od razu trafił na moją listę zakupowych perełek.

Za nieco ponad cztery dyszki trudno znaleźć lepszą okazję

Wyprzedaże w Zarze potrafią zaskakiwać, ale mam wrażenie, że największe perełki bardzo często przechodzą niezauważone. Wszyscy szukają efektownych sukienek czy modnych kurtek, a tymczasem prawdziwe skarby kryją się w podstawowych elementach garderoby. Tak właśnie jest z tymi spodniami. Klasyczny fason sprawia, że nie wyglądają jak typowa rzecz kupiona na sezonowej promocji. Wręcz przeciwnie, spokojnie mogłyby znaleźć się w kolekcji premium i kosztować kilka razy więcej.

Zobacz także:

Kiedy widzę taki model przeceniony do około czterdziestu złotych, długo się nie zastanawiam. To jeden z tych zakupów, których naprawdę trudno później żałować. Dokładna cena to 45,90 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 89,90 zł).

Spodnie palazzo z wyprzedaży Zary
Fot. zara.com

Palazzo od kilku sezonów nie schodzą z modowego podium

Nie pamiętam sezonu, w którym szerokie nogawki całkowicie zniknęły z wybiegów. Palazzo stały się już klasyką nowoczesnej garderoby i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Nie dziwi mnie to wcale. To jeden z najbardziej wdzięcznych fasonów, jakie możemy mieć w szafie. Pięknie wydłuża nogi, nadaje sylwetce lekkości i sprawia, że nawet bardzo prosta stylizacja wygląda elegancko.

Lubię również to, że spodnie palazzo nie opinają sylwetki. Materiał swobodnie pracuje podczas ruchu, dzięki czemu całość wygląda niezwykle naturalnie i kobieco. Mam wrażenie, że właśnie za tę nonszalancję pokochały je zarówno projektanci, jak i kobiety, które na co dzień stawiają na wygodę.

Latem z sandałami, jesienią z mokasynami i swetrem

Największą zaletą tego modelu jest jego uniwersalność. Nie kończy swojej przydatności razem z wakacjami. Teraz bez problemu założyłabym go do lnianej koszuli, prostego topu i sandałów. Kiedy zrobi się chłodniej, wystarczy zamienić lekką górę na miękki golf albo kaszmirowy sweter, dodać mokasyny lub botki i stylizacja jest gotowa. Takie ubrania naprawdę się ceni. Nie wymagają wymiany całej garderoby wraz ze zmianą pory roku. Wystarczy kilka dodatków, żeby zyskały zupełnie nowy charakter. To sprawia, że nawet zakup na letniej wyprzedaży okazuje się świetną inwestycją na kolejne miesiące.

Takie perełki znikają z wyprzedaży najszybciej

Zauważyłam, że najbardziej opłaca się kupować właśnie klasyczne fasony. Oryginalne trendy często wracają tylko na chwilę, ale dobrze skrojone palazzo zostają modne przez lata. Dlatego nie traktowałabym tego modelu jak przypadkowego zakupu z wyprzedaży. Widzę w nim spodnie, które będę nosić jeszcze jesienią, a prawdopodobnie również w kolejnym sezonie.

Jeżeli za niewiele ponad czterdzieści złotych można kupić fason, który wygląda elegancko, pięknie modeluje sylwetkę i daje dziesiątki możliwości stylizacyjnych, trudno o lepszą okazję. Właśnie takie rzeczy na końcówkach kolekcji znikają najszybciej. I to wcale nie jest nic dziwnego, zwłaszcza w czasie, w którym wiele z nas stawia na budowanie szaf kapsułowych i budowania jej z elementów uniwersalnych, najczęściej całorocznych, które nie będą wymagać od nas generalnych porządków wraz ze zmianą daty w kalendarzu.


Czytaj także: